Mariusz Błaszczak: Armia już nie ślepa i głucha

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej. Fotorzepa/Jerzy Dudek

Należy pamiętać, że o rzeczywistej sile bojowej wojska bardziej od liczebności decyduje jego wyszkolenie i wyposażenie – pisze przed Świętem Niepodległości minister obrony narodowej.

Dlatego filarem bezpieczeństwa RP jest modernizacja naszych sił zbrojnych. Prowadzimy ją po latach zaniedbań wynikających z błędnej koncepcji tworzenia sił ekspedycyjnych kosztem realnych zdolności obrony kraju.

Dla nas kluczowe znaczenie ma obrona powietrzna, większa siła rażenia artylerii i lotnictwa oraz zdolności rozpoznania, co wynika także z analizy konfliktów w Donbasie i Syrii. W tych dziedzinach sięgnęliśmy po najwyższej klasy sprzęt amerykański, którego odpowiedników nie potrafimy jeszcze produkować samodzielnie – systemy Patriot, wyrzutnie rakietowe HIMARS o zasięgu do 300 km i 32 najnowocześniejsze na świecie myśliwce 5. generacji F-35, na których sprzedaż Polsce zgodził się już Kongres USA. Teraz trwają negocjacje w sprawie ich ceny.

Czytaj także: Jest zgoda Departamentu Stanu na sprzedaż F-35 Polsce

Czytaj także: Polska podpisała umowę na dostawy systemu rakietowego HIMARS

Te maszyny to znacznie więcej niż zwykłe myśliwce – to powietrzne centra dowodzenia skoordynowane z innymi systemami uzbrojenia. Ich zdolności planujemy uzupełnić dronami bojowymi z technologią stealth i dalszymi zakupami myśliwców F-16. W ramach programu „Obserwator” wojsko otrzyma też satelity, mikrosatelity, samoloty i drony rozpoznawcze. Nasza armia nie może być bowiem „ślepa i głucha”.

Czytaj także: Wojsko zamawia nowoczesne systemy obserwacyjne

Nie sposób wymienić wszystkich spośród przeszło 2 tys. projektów o wartości 524 mld zł, które obejmuje zatwierdzony przeze mnie w październiku br. plan modernizacji technicznej na lata 2021–2035. Pierwszy raz rozszerzyliśmy jego horyzont czasowy z 10 do 15 lat, dzięki logicznej i spójnej wizji rozwoju. Musimy też uwzględnić fakt, że pod rządami naszych poprzedników Wojsko Polskie było technologicznie zaniedbane pod każdym względem, my zaś te luki skutecznie wypełniamy. Żaden rząd w historii Polski nie zapewniał tak dużych środków na ten cel.

Czytaj także: MON obiecuje wyścig zbrojeń za 500 miliardów złotych

Nasi krytycy zarzucają nam, że kupujemy za dużo uzbrojenia w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem my kupujemy po prostu to, co najbardziej nowoczesne, a tak się składa, że jest to produkowane właśnie w USA. Stany Zjednoczone to najsilniejszy kraj NATO i to one są nadal gwarantem bezpieczeństwa w Europie. USA to także nasz główny sojusznik militarny, a wykorzystanie tego samego sprzętu znacznie zwiększa interoperacyjność Wojska Polskiego z armią amerykańską.

Pamiętajmy, że nasze możliwości modernizacyjne zależą od sytuacji ekonomicznej całego kraju. Z roku na rok jest ona coraz lepsza, ale rozsądnie planując wydatki, musimy pamiętać, że nawet przy najlepszej polityce gospodarczej nie mamy wpływu na światową koniunkturę. Dlatego staramy się równomiernie podtrzymać dostawy sprzętu dla każdego rodzaju sił zbrojnych, stosownie do potrzeb operacyjnych.

Mózg i kręgosłup

W dziedzinach priorytetowych wykonujemy szybki skok technologiczny, w pozostałych, jak Marynarka Wojenna, utrzymujemy zdolności bojowe, np. poprzez pozyskanie nowych jednostek w ramach programów „Orka”, „Miecznik” i „Murena” – w dużym stopniu z polskich stoczni. Przy zakupach uzbrojenia trzymamy się bowiem podstawowej zasady, by zawsze, gdy to możliwe, pochodziło ono z polskich zakładów.

Czytaj także: „Albatros” i „Mewa” staną przy „Kormoranie”

W br. zamówienia MON dla polskiego przemysłu wyniosą 6,8 mld zł – prawie dwa razy więcej niż w ubiegłych latach. Znajdą się tu dodatkowe samobieżne moździerze Rak, armatohaubice Krab, wyposażenie czołgów Leopard 2PL i T-72, transportery Rosomak, śmigłowce dla Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej, radary, noktowizory, broń przeciwpancerna, strzelecka i amunicja.

Czytaj także: Dalekosiężne kraby zajmują pozycję

Czytaj także: Kolejne moździerze Rak dla polskich artylerzystów

Coraz więcej inwestujemy też w polskie technologie, które będą wykorzystane przez tworzone wojska obrony cyberprzestrzeni. Ich formowanie zakończymy w 2024 r. Do tego czasu wyszkolimy ponad 2 tys. wojskowych specjalistów, m.in. w szkole podoficerskiej łączności i informatyki, którą właśnie uruchomiliśmy, oraz w wojskowych uczelniach. Zwiększyliśmy o blisko 350 miejsc limit przyjęć na kierunki związane z informatyką na wojskowych uczelniach. Na samą kryptologię i cyberbezpieczeństwo limit wzrósł aż siedmiokrotnie. Powołaliśmy liceum informatyczne przy Wojskowej Akademii Technicznej. Na przykładzie WAT doskonale widać fundamentalną różnicę między nami i naszymi poprzednikami w podejściu do kształcenia wojskowych specjalistów: w 2014 r. przyjęto tu na studia tylko 264 osoby, w tym roku – 889.

Kształcenie nowych kadr oficerskich i podoficerskich to inwestycja w mózg i kręgosłup Wojska Polskiego. Po naszych poprzednikach odziedziczyliśmy kompletny chaos kompetencyjny w zakresie dowodzenia, nielogiczny proces decyzyjny i przerost biurokracji, co w przypadku konfliktu zbrojnego miałoby tragiczne skutki. Zaradziliśmy temu, wdrażając reformę systemu kierowania i dowodzenia, która zapewniła kompatybilność ze standardami NATO. Obok trzech podstawowych filarów naszego bezpieczeństwa – sojuszu i gwarancji militarnych w ramach NATO, wzrostu liczebności Wojska Polskiego i odbudowy jego potencjału na flance wschodniej oraz modernizacji i wyposażenia polskich sił zbrojnych – ten czwarty filar, czyli sprawne i nowoczesne dowodzenie, zyskuje coraz bardziej na znaczeniu.

– Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej

– Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji. Pełny tekst ministra w papierowym wydaniu „Rzeczpospolitej” i na rp.pl.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

MSPO 2019: Innowacyjna „Bystra” zakontraktowana

Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał umowę z PGZ/PIT–Radwar na zakup 16 stacji radiolokacyjnych „Bystra”. To ...

Nowa broń Kima

Korea Północna przeprowadziła testy nowej „sterowanej” broni taktycznej. Pjongjang nie poinformował jednak, co dokładnie ...

Rosyjskie maszyny w miejsce europejskich. Winne koszty

Indie rozważają wstrzymanie programu modernizacji francusko-brytyjskich samolotów szturmowych SEPECAT Jaguar i zakup w ich ...