W czwartek, 10 października, w prywatnej gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding, należącej do grupy kapitałowej Piotra Soyki Remontowa Holding, zaplanowano chrzest i wodowanie kolejnego z serii trzech zamówionych przez MON jednostek – okrętu „Albatros ”. Okręt trafi do Marynarki Wojennej na początku 2021 r.
Równocześnie położona zostanie stępka pod trzeci niszczyciel min ze stali amagnetycznej – „Mewa”.
Uroczystość jest następstwem umowy na dostawę kolejnych dwóch nowoczesnych przeciwminowych okrętów. Jednostki zamówiono wraz z trzema pakietami wsparcia logistycznego (także dla pionierskiego „Kormorana”). Umowy z Inspektoratem Uzbrojenia podpisano w grudniu 2017 r. i autoryzowano jeszcze przez Antoniego Macierewicza.
Niemagnetyczna technologia
Okręty w najnowszej technologii spawania kadłuba ze stali amagnetycznej – co zapewnia niską charakterystykę pól fizycznych okrętów – i z zaprojektowanym w Centrum Techniki Morskiej w Gdyni innowacyjnym polskim systemem walki, buduje rodzime konsorcjum. Stocznię Soyki wspiera nie tylko badawczo – rozwojowe CTM, ale też gdyńska PGZ Stocznia Wojenna należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
– Prefabrykacja, montaż sekcji, bloków i kadłuba wykonywane są w specjalnej hali. Ta wyposażona jest m.in. w systemy monitoringu i specjalistyczne urządzenia filtrujące oraz kontrolujące np. czystość i temperaturę powietrza – ujawniła Remontowa Shipbuilding, stocznia kontynuująca „bojowe” tradycje Stoczni Północnej.
Pokładowa elektronika przynosi rewolucję
Okręty typu „Kormoran II” zaprojektowano do zwalczania i poszukiwania min morskich, rozpoznania torów wodnych oraz konwojowania jednostek na zaminowanych akwenach.
Oryginalny system dowodzenia i zarządzania walką, z użyciem podwodnych robotów i inteligentnych ładunków przeciwminowych, dostarczył Ośrodek Badawczo-Rozwojowy CTM. W opinii Maksymiliana Dury, specjalisty ds. morskich, nafaszerowany elektroniką Kormoran II to najnowocześniejszy obecnie w Europie okręt tej klasy. To także zwiastun nowej generacji okrętów, które rozpoczynają właśnie rewolucję i wymuszą zmianę mentalności dowódców i polskich marynarzy.
Kierowanie okrętem, planowanie operacji i dowodzenie morską misją odbywa się nie na mostku, ale przy komputerowej konsoli. Mowa o tzw. bojowym centrum informacji. Tam spływają wszelkie sygnały i dane z systemów rozpoznania, obserwacji i informatycznej sieci wsparcia dowodzenia.
Na Zachodzie ulokowanie BCI pod pokładem i kierowanie akcją bez bezpośredniego widoku morza, to na okrętach nowej generacji standard. U nas spowoduje poważne korekty w szkoleniu, by zmienić nawyki przede wszystkim dowódców i kadry oficerskiej. Nieprzypadkowo morskie próby Kormorana II, wyposażonego w nowe stanowisko zarządzania walką, trwały tak długo.
Trzeba było do skutku weryfikować rozwiązania integrujące sensory i uzbrojenie. To samo dotyczy także skomplikowanego wyposażenia. W jego skład wchodzą podwodne roboty, detektory i najnowocześniejszych obecnie na świecie sonary.
Inteligentny cyfrowy SCOT
– Jednym z wyzwań, przed jakim stanęliśmy podczas budowy, było zintegrowanie wszystkich urządzeń i systemów dostarczonych przez różnych producentów. Udało nam się to dzięki opracowanemu przez nas autorskiemu systemowi zarządzania walką „SCOT”. To on pozwala na użycie okrętowych sensorów w najbardziej efektywny sposób – mówi były prezes CTM, dr Andrzej Kilian.
Szczegóły technicznych rozwiązań, zwłaszcza systemów bojowych kormorana pozostają tajne.
– Nasze urządzenia to jednocześnie mózg, serce i układ nerwowy okrętu – opowiada Hubert Jando, rzecznik OBR CTM.
Okrętowy system zarządzania walką to kilometry kabli i światłowodów, serwery, komputery lokalne, różnorodne sensory. Ten swoisty „krwiobieg” pozwala na przepływ informacji bojowej, danych nawigacyjnych, pogodowych, sygnałów sterowania maszynownią oraz stanu monitorowanych urządzeń, które mają wpływ na sprawność działania i bezpieczeństwo okrętu. Z punktu widzenia zbrojeniówki istotny jest fakt iż system SCOT (Ship COmbat Tactical) został opracowany w kraju. W ten sposób nie było potrzeby sięgania po kosztowne, zagraniczne licencje. To uniwersalne w założeniu rozwiązanie, ma stanowić punkt wyjścia dla systemów walki różnej klasy okrętów polskiej Marynarki Wojennej, a także element oferty eksportowej CTM.
Stoczniowy potentat
Niszczyciele min projektu 258 „Kormoran II”, co ważne, zaprojektowało polskie biuro Remontowa Marine Design & Consulting z grupy Remontowa Holding.
Grupa kapitałowa Remontowa Holding to największa polska grupa stoczniowa i jedna z największych w Europie. Specjalizuje się w projektowaniu, budowach, remontach, przebudowach i wyposażaniu jednostek pływających. Firma zatrudnia bezpośrednio ponad 4 tysiące pracowników oraz 4 tysiące kooperantów. W jej składzie działa: biuro projektowe, dwie największe w Polsce stocznie, które budują średnio 10 kompletnie wyposażonych statków i okrętów oraz remontują 200 jednostek pływających rocznie.
Roczne przychody ze sprzedaży okrętowego gdańskiego holdingu to prawie 1,8 mld zł.