Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie jest obecne stanowisko Polski wobec formalnego przystąpienia do programu samolotu 6. generacji GCAP.
  • Jakie są główne międzynarodowe programy rozwoju myśliwców szóstej generacji, poza GCAP.
  • Jakie zmiany w podejściu do roli krajowego przemysłu obronnego w dużych programach zbrojeniowych odnotowuje się w Polsce.

W najbliższych tygodniach do Polski przylecą pierwsze samoloty F-35, które zamówiliśmy jeszcze w 2020 r. W sumie do 2030 r. odbierzemy 32 sztuki. To obecnie jedne z najbardziej nowoczesnych samolotów wojskowych na świecie – są to statki powietrzne 5. generacji.

Czytaj więcej

Polska chce produkować rakiety Hydra 70 mm. Jest porozumienie z Amerykanami

Ale już teraz toczy się kilka projektów dotyczących ich następców – samolotów 6. generacji, które do służby wejdą zapewne za kilkanaście lat. I tak w Europie rozwijany jest projekt FCAS (Future Combat Air System), który jednak obecnie przeżywa poważne problemy, ponieważ dwaj główni gracze jeśli chodzi o produkcję samolotów – Dassault Aviation i Airbus nie potrafią się porozumieć co do podziału projektowania i produkcji. Z kolei Amerykanie wybrali Boeinga do stworzenia samolotu F-47 – nazwa nawiązuje do tego, że Donald Trump jest w tej kadencji 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Za to Japończycy w kooperacji z Włochami i Brytyjczykami pracują nad projektem GCAP, czyli Global Combat Air Programme. Liderami przemysłowymi mają być odpowiednio Mitsubishi Heavy Industries, Leonardo i BAE Systems. W kwietniu Air Data News podało informację, że Kanada może przystąpić do tego programu jako obserwator, czyli na tym etapie bez finalnej deklaracji o zakupie samolotów, ale też bez udziału w jego rozwijaniu.

Czytaj więcej

Wojsko Polskie odbierze w tym roku 13 samolotów F-35

Formalnie nic się nie zadziało

Podczas marcowej wizyty przedstawicieli rządu w Japonii na ten temat wypowiedział się Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych. – Dzisiaj musimy nadrobić pewne zaległości w tej kwestii, bo w Polsce w ostatnich dekadach nie produkowaliśmy samolotów, więc nasz przemysł lotniczy wymaga rozwinięcia. W ciągu ostatnich kilku miesięcy rozmawiałem z przedstawicielami przemysłów obronnych zarówno Włoch, jak i Japonii. Jest zrozumienie dla naszej propozycji i jest chęć dalszych rozmów – mówił polityk portalowi TVP Info. Wiadomo, że ten temat był poruszany także na wysokim szczeblu politycznym.

Jednak jak informowaliśmy na łamach „Rz”, Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiedziało nam wprost, że tematem się nie zajmuje i w żadnych tego typu rozmowach udziału nie bierze.

Spytaliśmy więc, czy Ministerstwo Aktywów Państwowych wystosuje oficjalne pisma do uczestników programu GCAP, by zostać oficjalnym obserwatorem programu? – Obecnie Polska nie rozpoczęła formalnej ścieżki przystępowania do programu myśliwca szóstej generacji (GCAP), gdyż wymaga to przede wszystkim ustalenia roli, jaką nasz kraj chciałby pełnić przy tym programie, a to z kolei warunkuje porozumienie kilku resortów – informują nas urzędnicy MAP. – Niemniej przez ostatnie miesiące przedstawiciele MAP prowadzili rozmowy z uczestnikami programu (Japonia, Włochy, Wielka Brytania, a także Kanada, która zgłosiła akces do programu jako obserwator) zarówno na poziomie rządowym, jak też z podmiotami sektora obronnego tych krajów, które zaangażowane są w program. Rozmowy miały na celu zbadanie poziomu otwartości wymienionych powyżej państw na dołączenie Polski do programu oraz zebranie większej ilości informacji, które pomogą przesądzić o roli naszego kraju w GCAP przy założeniu, że na poziomie rządowym zapadnie taka decyzja – wyjaśniają.

Przemysł zbrojeniowy, głupcze

Takie podejście polskiego rządu do tej pory było raczej niespotykane. Choć w 2020 r. zdecydowaliśmy się na zakup samolotów F-35, to 12 lat wcześniej, nie zdecydowaliśmy się przystąpić do programu F-35 w fazie początkowej, a to gwarantowałoby naszemu przemysłowi nieduży udział w produkcji i być może wiązałoby się z nieco mniejszymi kosztami zakupu. Warto przypomnieć, że w tym programie, choć to USA są liderem, ważny udział w produkcji mają także Brytyjczycy, a mniejszy m.in. Włosi, Holendrzy czy Norwegowie. Do dziś wyprodukowano już ponad tysiąc takich statków powietrznych.

Z kolei w drugiej połowie poprzedniej dekady nie przystąpiliśmy wspólnie z Włochami do programu rozwojowego śmigłowca uderzeniowego AW-249. Pierwsze dostawy seryjne mają się rozpocząć w 2027 r. My w roku ubiegłym zdecydowaliśmy się na zakup 96 amerykańskich śmigłowców AH-64E Apache – nasz przemysł przy ich produkcji także nie ma udziału.

Czy tym razem się uda wejście do programu na wczesnym etapie? – To trudno przesądzić, ale jeśli nie spróbujemy, to nie uda się na pewno. Oczywiście nie wiemy, czy takim samolotem byłyby zainteresowane nasze Siły Zbrojne, ale czasami warto grać nieco powyżej swojej ligi, spróbować i zobaczyć co się zdarzy – mówi nam osoba z MAP znająca kulisy tych rozmów.

Czytaj więcej

Gen. Michał Marciniak: Kupujemy okręty od Szwedów, bo ich oferta była najlepsza

Jednak w ogóle rozpoczęcie rozmowy o GCAP, nawet jeśli finalnie skończy się niczym, jest pewnym symptomem zmiany w myśleniu. Do tej pory nasze zdolności przemysłowe zawsze były na drugim planie. Teraz, jak chociażby przy negocjacjach dotyczących zakupu okrętów podwodnych w programie Orka, stają się one coraz bardziej istotne. Warto mieć z tyłu głowy, że silnie rozwinięty przemysł zbrojeniowy jest kluczowym elementem do zapewnienia odtwarzania potencjału obronnego, a przez to do odstraszania przeciwnika.