Reklama

Wojsko Polskie odbierze w tym roku 13 samolotów F-35

W połowie roku do Łasku powinny przylecieć pierwsze z 32 zamówionych jeszcze w 2020 r. samolotów F-35A. W tym roku do Polski trafi 13 takich statków powietrznych. Tym razem przeskok technologiczno-operacyjny będzie mniejszy niż w przypadku przyjmowania do służby samolotów F-16.

Publikacja: 26.02.2026 04:21

4,6 mld dol. za 32 maszyny. F-35 zmieniają polskie siły powietrzne

4,6 mld dol. za 32 maszyny. F-35 zmieniają polskie siły powietrzne

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak wygląda dostawa samolotów F-35 do Polski i jakie towarzyszą temu zmiany w technologii Sił Powietrznych?
  • Ile samolotów F-35 trafi do Polski w 2026 r.?
  • W jaki sposób obecność samolotów F-35 wpływa na modernizację polskich lotnisk i bazy lotnicze?
  • Jakie różnice występują między samolotami F-35 a ich poprzednikami, F-16, w kontekście użycia w polskich Siłach Powietrznych?
  • Jak globalne napięcia polityczne wpływają na decyzje państw dotyczące zakupu samolotów F-35?

To właśnie holenderskie F-35 odpowiadały za zestrzelenie części rosyjskich bezzałogowców, które we wrześniu wtargnęły nad terytorium Polski. Samoloty tego typu brały także udział w operacji „Midnight Hammer”, czyli spektakularnym nalocie Amerykanów na instalacje nuklearne w Iranie w czerwcu ubiegłego roku. A już za kilka miesięcy pierwsze dwa takie statki powietrzne powinny trafić do 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku.

Za 32 takie samoloty zapłacimy 4,6 mld dol., a umowa została zawarta sześć lat temu, pod koniec stycznia 2020 r. O ile trudno mieć wątpliwości co do tego, że jest to doskonała maszyna i pomijając amerykańskie F-22, jedyny samolot 5. generacji używany przez państwa NATO, to kontrowersyjny był tryb wyboru tych statków powietrznych. Wówczas przerwano toczące się postępowanie i nie przeprowadzono postępowania konkurencyjnego, a na dodatek nie pozyskaliśmy żadnych korzyści przemysłowych. Inne kraje, podejmujące decyzje o zakupie tych samolotów w podobnym czasie, takie korzyści uzyskały. Choćby Czechy, gdzie powstanie centrum szkoleniowe pilotów na samoloty F-35, czy Finlandia, zaangażowana m.in. w produkcję silników do pozyskiwanych statków powietrznych.

Pierwszych 13 samolotów F-35 jeszcze w 2026 r.

Samoloty produkuje amerykański koncern Lockheed Martin, choć duży udział mają w nim także podmioty z Europy – m.in. brytyjski BAE Systems, który odpowiada za 13-15 proc. wytworzenia wartości.

Czytaj więcej

Największy koncern zbrojeniowy Europy z rekordem przychodów
Reklama
Reklama

Pierwsze statki dla Polski zostały wyprodukowane już w 2024 r. i w USA szkolą się teraz na nich polscy piloci. – Do tej pory dostarczono 8 samolotów F-35A. W tym roku dostarczonych będzie jeszcze 14 szt., z czego 13 szt. trafi już do Polski – informuje „Rzeczpospolitą” zespół prasowy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Dostawy nad Wisłę zakończą się najpewniej w 2030 r., a pozyskiwane samoloty będą stacjonować w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku oraz w 21. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. W sumie na modernizacje tych baz, z myślą głównie o samolotach F-35A, wydamy ponad 3 mld zł. Powstają tam m.in. specjalne schronohangary. W Świdwinie stacjonować będą także pozyskiwane w Korei Południowej samoloty szkolno-bojowe FA-50.

Dlaczego ten zakup jest dla polskich Sił Powietrznych tak istotny? – F-35A to samoloty wyróżniające się interoperacyjnością, wykonane w technologii stealth, przez co są praktycznie niewidzialne dla obrony przeciwlotniczej przeciwnika, dzięki czemu mogą penetrować jego przestrzeń powietrzną i uzyskiwać przewagę w powietrzu i na ziemi. Przeznaczone są głównie do misji SEAD (Suppression of enemy air defense), ale dzięki swej sieciocentryczności, fuzji i rozwiniętym sensorom służą jako stanowisko dowodzenia wielodomenowych operacji – informuje nas Sztab.

Takie zastosowanie widzieliśmy m.in. właśnie w Iranie, gdy USA i Izrael skutecznie wyeliminowały obronę powietrzną Iranu.

Przy F-35 łatwiej niż przy F-16

F-35 jest tak nowoczesnym systemem, że pojawiają się pytania, czy w Siłach Powietrznych nie dojdzie do podobnej rewolucji, jaką widzieliśmy na początku XXI wieku, gdy do posowieckich MiG-ów-29 czy właśnie wycofanych ze służby Su-22 dołączyły zachodnie samoloty F-16. 

– Przy wprowadzaniu samolotów F-16 przechodziliśmy z systemu poradzieckiego na zachodni, w ramach którego pilotów i obsługę techniczną obowiązują inne zasady. Ponadto amerykańskie czy w ogóle natowskie misje lotnicze są na ogół bardziej zaawansowane. W czasie zimnej wojny NATO zakładało bowiem zdobycie przewagi powietrznej, umożliwiającej wieloaspektowe oddziaływanie przez lotnictwo na siły lądowe przeciwnika, podczas gdy Rosjanie stawiali raczej na zmasowane uderzenia rakietowe, przez co ich samoloty oraz realizowane przez nie zadania były mniej skomplikowane – wyjaśnia Szymon Tetera, redaktor naczelny magazynu „Lotnictwo”.

Czytaj więcej

Prawie 50 mld zł na uzbrojenie z USA do końca 2027 r.
Reklama
Reklama

Siłą rzeczy, podobnie miały działać polskie Siły Powietrzne. – Radziecki pilot był naprowadzany przez oficera z ziemi, a więc znacznie mniej samodzielny niż ten zachodni. Nasze lotnictwo taki przeskok wykonało na początku XXI wieku. Dotyczyło to także zmian w obsłudze naziemnej. Przykładowo przy MiG-ach-29 regenerowaliśmy części w krajowych zakładach. Tymczasem w przypadku silników F-16 otrzymujemy moduły z USA, które po prostu wymieniamy. Obecnie system zachodni jest już wdrożony, mamy ludzi, którzy w jego ramach operują od niemal 20 lat – dodaje ekspert.

Kontrowersyjny prezydent wpływa na sprzedaż

Samolot F-35 to obecnie wśród państw NATO najczęściej wybierany statek powietrzny. Jak podaje Lockheed Martin, w 2025 r. dostarczono ich odbiorcom aż 191, co jest rekordem. „Roczna produkcja F-35 przebiega obecnie w tempie pięciokrotnie szybszym niż jakikolwiek inny produkowany obecnie myśliwiec sojuszniczy” – twierdzi koncern. Obecnie używa ich 12 państw na świecie, a globalna flota to prawie 1,3 tys. takich samolotów w różnych wersjach, m.in. tej pionowego startu, która wykorzystywana jest np. na lotniskowcach.

Niemniej jednak z powodu napięć politycznych w relacjach z USA i nieprzewidywalnej polityki prezydenta Donalda Trumpa, w ostatnich miesiącach w niektórych krajach pojawiły się wątpliwości, czy stawiać na to rozwiązanie. Np. w Portugalii wstrzymano decyzję o takim zakupie i zaledwie kilka dni temu na jaw wyszły naciski ambasadora USA w tym kraju, który lobbuje, by Lizbona jednak F-35 kupiła. Z kolei rząd Kanady rozważa ograniczenie liczby kupowanych samolotów.

W Polsce, mimo gorących sporów politycznych dotyczących zakupów dla armii z Funduszu SAFE, wśród polityków ten akurat zakup nie budzi sporów i zostanie zrealizowany tak, jak wcześniej zaplanowano.

Warto też odnotować, że GAO – niezależna, bezpartyjna agencja powołana przez Kongres USA – w dostawach w 2024 r. odnotowała opóźnienia przy dostawach ponad stu samolotów oraz problemy z dostawą komponentów, co potrafi się przełożyć na uziemianie maszyn z powodu braku części zamiennych.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama