Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak wygląda dostawa samolotów F-35 do Polski i jakie towarzyszą temu zmiany w technologii Sił Powietrznych?
- Ile samolotów F-35 trafi do Polski w 2026 r.?
- W jaki sposób obecność samolotów F-35 wpływa na modernizację polskich lotnisk i bazy lotnicze?
- Jakie różnice występują między samolotami F-35 a ich poprzednikami, F-16, w kontekście użycia w polskich Siłach Powietrznych?
- Jak globalne napięcia polityczne wpływają na decyzje państw dotyczące zakupu samolotów F-35?
To właśnie holenderskie F-35 odpowiadały za zestrzelenie części rosyjskich bezzałogowców, które we wrześniu wtargnęły nad terytorium Polski. Samoloty tego typu brały także udział w operacji „Midnight Hammer”, czyli spektakularnym nalocie Amerykanów na instalacje nuklearne w Iranie w czerwcu ubiegłego roku. A już za kilka miesięcy pierwsze dwa takie statki powietrzne powinny trafić do 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku.
Za 32 takie samoloty zapłacimy 4,6 mld dol., a umowa została zawarta sześć lat temu, pod koniec stycznia 2020 r. O ile trudno mieć wątpliwości co do tego, że jest to doskonała maszyna i pomijając amerykańskie F-22, jedyny samolot 5. generacji używany przez państwa NATO, to kontrowersyjny był tryb wyboru tych statków powietrznych. Wówczas przerwano toczące się postępowanie i nie przeprowadzono postępowania konkurencyjnego, a na dodatek nie pozyskaliśmy żadnych korzyści przemysłowych. Inne kraje, podejmujące decyzje o zakupie tych samolotów w podobnym czasie, takie korzyści uzyskały. Choćby Czechy, gdzie powstanie centrum szkoleniowe pilotów na samoloty F-35, czy Finlandia, zaangażowana m.in. w produkcję silników do pozyskiwanych statków powietrznych.
Pierwszych 13 samolotów F-35 jeszcze w 2026 r.
Samoloty produkuje amerykański koncern Lockheed Martin, choć duży udział mają w nim także podmioty z Europy – m.in. brytyjski BAE Systems, który odpowiada za 13-15 proc. wytworzenia wartości.
Czytaj więcej
Brytyjski gigant BAE Systems w 2025 r. odnotował przychody w wysokości 30,7 mld funtów, czyli pra...