Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie rozwiązanie proceduralne pozwoliło skierować środki z instrumentu SAFE do Policji i Straży Granicznej, mimo prezydenckiego weta.
  • Które polskie firmy zbrojeniowe staną się głównymi beneficjentami kontraktów finansowanych z SAFE.

Z unijnego Instrumentu SAFE rząd Polski chce pożyczyć 43,7 mld euro. W pierwotnym założeniu te środki miały trafić do Wojska Polskiego i innych służb m.in. Straży Granicznej i policji.

Jednak po marcowym zawetowaniu ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE przez prezydenta Karola Nawrockiego, powstał proceduralny problem, jak pożyczane z UE środki przekazać poza MON. Chodzi o 17 mld ze 180 mld zł. Obecnie na podstawie uchwały rządu i ustawy o obronie ojczyzny wszystkie środki będą wydawane przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, jednak bezpośrednio z niego nie można finansować służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Śmigłowce dla Straży Granicznej finansowane z pożyczek SAFE

– Brak możliwości przekazywania bezpośrednio z funduszu SAFE środków na policję, Straż Graniczną, SOP i projekty infrastrukturalne była najpoważniejszą konsekwencją prezydenckiego weta. Tak jak obiecaliśmy, znaleźliśmy rozwiązanie, tak aby te projekty dostały wielomiliardowe wsparcie – wyjaśnia „Rz” Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE.

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: Pożyczki z SAFE. Za wcześnie na odtrąbienie sukcesu

Jak to będzie działać w praktyce? – Poszerzony zostanie program przygotowań obronnych pozamilitarnych, który zostanie rozszerzony o katalog potrzeb Straży Granicznej i policji – wyjaśniał wicepremier minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W uproszczeniu chodzi o to, że to po prostu MON będzie finansowało te zakupy, tak jak obecnie finansuje chociażby budowę niektórych dróg czy też program modernizacji policji.

Co ma być kupione za te 17 mld zł? Wiadomo, że chodzi m.in. o śmigłowce dla Straży Granicznej, ale także systemy antydronowe. Te zakupy będą zrealizowane do końca 2030 r.

Do końca maja umowy na dziesiątki mld zł

Już od przyszłego tygodnia czeka nas prawdziwy maraton podpisywania umów na zakup uzbrojenia. Do końca maja Agencja Uzbrojenia powinna podpisać ok. 40 nowych umów i kilkanaście aneksów do już obowiązujących umów.

Większość tych środków ma trafić do polskiego przemysłu obronnego. Największym beneficjentem zostaną spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej, które mogą liczyć m.in. na sprzedaż bojowych wozów piechoty Borsuk, armatohaubic Krab czy zestawów przeciwlotniczych Piorun. Skorzysta także największy prywatny podmiot zbrojeniowy Grupa WB, która ma podpisać m.in. umowy na zakup bezzałogowców FlyEye. Te zakupy Ministerstwo Obrony Narodowej będzie realizowało samodzielnie i dlatego zgodnie z unijnym rozporządzeniem muszą one być zrealizowane do końca maja.

Później, wspólnie z innymi krajami członkowskimi będzie można podpisywać kolejne umowy. Wiadomo, że w ten sposób wspólnie z Hiszpanią będziemy chcieli kupić latające samoloty MRTT od Airbusa.