„Kaspijski potwór” trafi do parku „Pariot”

Ekranoplan Łuń podczas holowania z Kaspijska w Dagestanie nad Morzem Kaspijskim do Derbentu. Fot./Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej.

Ekranoplan-okręt rakietowy Łuń trafi do Derbentu, najbardziej wysuniętego na południe miasta Rosji. Tam stanie się eksponatem filii parku „Patriot”.

Ośrodek ten, a dokładniej Wojskowo-Patriotyczny Park Kultury i Rekreacji Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej „Patriota”, prezentuje sprzęt i historię Południowego Okręgu Wojskowego. Łuń stanie się tam wyjątkową atrakcją.

Ekranoplany to niezwykłe pojazdy morskie, łączące w sobie cechy okrętu i samolotu, które w ruchu wykorzystują powstający między kadłubem i płatami nośnymi a powierzchnią wody lub lądu efekt powierzchniowy (ekran), ale jedyna zbudowana jednostka projektu 903 Łuń (pol. błotniak, ptak drapieżny z rodziny jastrzębiowatych) jest szczególna.

Czytaj także: Rosja: nowy sprzęt w armii

Gdy zachodnie służby wywiadowcze, jeszcze na przełomie lat 60. i 70., zidentyfikowały na Morzu Kaspijskim ‒ jak się później okazało ‒ największy na świece ekranoplan KM, zaczęły określać go i podobne mu konstrukcje jako „kaspijskie potwory”. Nic dziwnego, niezwykła jednostka podobna do okrętu lecącego tuż nad wodą z prędkością niemal 500 km/h. Wypierając 550 ton i mierząc 92 m, budzii respekt. Rosjanie planowali zastosować ekranoplany do zadań transportowych, desantowych i ratowniczych, ale oczywiście także uderzeniowych. To właśnie Łuń był zmaterializowaną ideą ekranoplanu-okrętu rakietowego przeznaczonego do wykonywania szybkich, trudnych do odparcia ataków pociskami przeciwokrętowymi na amerykańskie grupy lotniskowcowe.

Łuń, podobnie jak inne duże sowieckie ekranoplany, skonstruowano w latach 70. w Centralnym biurze projektowym wodolotów (CBK SPK) w Gorkim (dziś Niżny Nowogród). konstrukcja powstała pod kierownictwem Rostisława E. Aleksiejewa, obecnie patrona tego biura.

Czytaj także: Rosja wzmacnia Flotę Pacyfiku

Zasadniczym uzbrojeniem okrętu stał się, opracowywany niemal równolegle, system rakietowy P-270 z pociskami 3M80 Moskit. Na kadłubie ekranoplanu znalazły się ich trzy zdwojone wyrzutnie pojemnikowe. Do samoobrony zainstalowano dwa lotnicze stanowiska artyleryjskie z dwiema dwulufowymi 23 mm armatami każde.

Fot./Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej.

Budowę prototypu rozpoczęto w 1983 r. w pobliskiej biuru projektowemu Stoczni „Wołga”. 16 lipca 1986 r. Łunia zwodowano, a już niespełna rok później rozpoczął próby zakładowe i państwowe. W 1990 r. zapoczątkował eksploatację doświadczalną we Flotylli Kaspijskiej. W trakcie rocznych testów dokonano m.in. strzelań systemu Moskit z użyciem makiet gabarytowo-masowych z silnikiem startowym zamiast pocisków bojowych. Wkrótce jednostkę odstawiono do rezerwy, po czym spisano z listy okrętów WMF. Od ponad dwóch dekad, po zdjęciu części wyposażenia, stał w Kaspijsku. Rosjanie postanowili uratować go przekształcając w obiekt muzealny. Już obecnie inny ekranoplan ‒ transportowo-desantowy projektu A-90 Orlonok (pol. orlątko) ‒ można oglądać w Muzeum WMF w Moskwie.

Czytaj także: Rosjanie nie zbudują zbiornikowca na bazie Ił-96-400

Łuń miał długość 73,8 m, wysokość 19,2 m. Okręt napędza osiem lotniczych silników turboodrzutowych NK-86 o ciągu 13 000 kG każdy, zainstalowanych w gondolach w dziobowej części kadłuba, co sprzyjało generowaniu efektu ekranu. Mógł poruszać się nad powierzchnią morza na wysokości od 1 do 5 m z prędkością do 500 km/h i miał zasięg 2000 km. Załogę stanowiło 10 osób.

Na bazie rakietowego Łunia powstał ratowniczy Spasatiel (pol. ratownik). Budowy prototypu nie dokończono. Jednostka w zaawansowanym stadium produkcji (ok. 75 proc.) do dziś znajduje się w „Wołdze” w Niżnym Nowogrodzie.

Czytaj także: Rosja modernizuje bombowce strategiczne

Jakkolwiek fascynacja ekranoplanami wygasła, w Rosji wciąż powracają pomysły przywrócenia ich do życia, głównie w formie jednostek ratowniczych. Ich prędkość, wielokrotnie przewyższająca okręty wypornościowe, wraz ze zdolnością do pływania, predystynuje je do roli jednostek szybkiego reagowania w przypadku katastrof morskich.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Polskie zakłady z nowymi zdolnościami. Rusza rakietowa inwestycja PGZ

Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, w podwarszawskiej Zielonce położył kamień węgielny pod budowę wznoszonej ...

„Sprzęt wojskowy na defiladzie to nie złom”

Od paru lat nie pokazujemy bojowych wozów piechoty BWP-1. To rzeczywiście jest złom. W ...

Kolejne zakupy GROM-u

Jednostka Wojskowa GROM podpisała nowe kontrakty z dostawcami sprzętu i uzbrojenia. JW Grom podpisała ...