Po długich negocjacjach osiągnięto zgodność pomiędzy instytucjami zakupów uzbrojenia – norweską i niemiecką. Odpowiednio Forsvarsmateriell (Agencja sprzętu obronnego) i Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr (Federalne Biuro ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych i Wsparcia Federalnych Sił Zbrojnych). Porozumienie obejmuje także partnera przemysłowego, niemiecki holding stoczniowy thyssenkrupp Marine Systems.

Czytaj także: Najnowszy niemiecki u-boot wychodzi z cienia

Otwiera to drogę do zawarcia kontraktu. W efekcie norweskie siły morskie Sjøforsvaret otrzymają cztery, zaś niemiecka marynarka wojenna Deutsche Marine dwa – jak podkreśla publikacja – identyczne okręty podwodne typu 212CD (common design, pol. wspólny projekt).

"Norweski okręt podwodny typu 210 Ula. Fot./Mats Grimsæth/Forsvaret."

Nowe jednostki typu 212CD zastąpią w Norwegii sześć okrętów typu 210 Ula, również niemieckiej budowy. Fot./Mats Grimsæth/Forsvaret.

radar.rp.pl

Wypracowano również porozumienie w sprawie wspólnego zakupu pocisków przeciwokrętowych Kongsberg NSM (Naval Strike Missile). Zakończono także rozmowy na temat opracowania jego następcy, określanego obecnie jako Future Naval Strike Missile.

Przed podpisaniem ostatecznej umowy niemiecka część kontraktu musi zostać rozpatrzona i zatwierdzona przez Bundestag. Jej sygnowanie zaplanowano na lato tego roku.

Pierwszy okręt podwodny trafi do Sjøforsvaret w 2029 r. Całkowity koszt ramowy projektu wynosi 45 mld koron norweskich (ok. 20,1 mld złotych). Oprócz okrętów podwodnych, obejmuje on również zakup uzbrojenia, koszty wdrożenia i nieprzewidziane wydatki.

Lata przygotowań do kontraktu na okręty podwodne typu 212CD

Początek prac nad pozyskaniem okrętów podwodnych nowej generacji dla Sjøforsvaret ,do zastąpienia sześciu jednostek typu 210 Ula, Ministerstwo Obrony w Oslo rozpoczęło już w 2007 r. Początkowo program 6346 Undervannsbåt-kapasitet etter 2020 (Możliwości sił podwodnych po 2020 r.) prowadzono nieśpiesznie. Tempa nabrał w 2014 r., gdy rząd postanowił ocenić propozycje okrętów podwodnych na rynku uzbrojenia. Wkrótce rozesłano zapytania ofertowe do sześciu stoczni.

Czytaj także: Holenderska rozgrywka o podwodny kontrakt

W wyniku analizy odpowiedzi ze strony przemysłowej, dokonano wstępnej selekcji projektów, ogłaszając 7 kwietnia 2016 r. „krótką listę” potencjalnych dostawców okrętów. Trafiły na nią dwie spółki. Francuska państwowa DCNS i niemiecka prywatna tkMS. Pierwsza oferowała jednostkę Scorpène 2000, druga okręt typu 212A.

"U36 typu 212A drugiej serii. Fot./Bundeswehr."

Niemiecki okręt podwodny U36 typu 212A drugiej serii. Fot./Bundeswehr.

radar.rp.pl

15 listopada Stortinget (norweski parlament) przyjął Długofalowy Plan Obronny, zawierający także propozycję wymiany floty podwodnej. W związku z tym, na początku grudnia ówczesna minister obrony Ine Eriksen Søreide ogłosiła, że rząd jest bliski podjęcia ostatecznej decyzji w sprawie dostawcy okrętów. Opublikowano ją 3 lutego 2017 r. Wówczas rząd w Oslo wyjaśnił, że w następstwie kompleksowych analiz, podjął decyzję, iż partnerami strategicznymi w procesie pozyskania nowych okrętów podwodnych będą Niemcy.

Norwesko-niemiecka współpracy przy okrętach podwodnych typu 212CD

Współpraca ma się opierać na wspólnym pozyskaniu, a potem utrzymaniu w sprawności technicznej przez cały okres służby tych jednostek.

– Siły podwodne są jednym z najważniejszych ogniw i mają duże znaczenie dla zdolności obronny interesów morskich Norwegii. To ważne, że znaleźliśmy partnera strategicznego, z którym możemy stworzyć rozległą i trwałą współpracę. […] Współpraca z Niemcami zapewnia, że Norwegia otrzyma okręty podwodne, jakich potrzebuje, a jednocześnie przyczyni się do wzmocnienia inteligentnej obrony i bardziej efektywnej współpracy technicznej państw NATO. […] Norwegia prezentuje ewolucyjne podejście w kwestii nowych jednostek, które będą bazować na istniejącym projekcie. Unikniemy w ten sposób długotrwałej fazy rozwojowej obarczonej ryzykiem i związanymi z nim kosztami ‒ podsumowała rządową decyzję minister Søreide.

Czytaj także: Norweski okręt pójdzie na złom

Wkrótce rozpoczęły się negocjacje międzyrządowe. Jako wstępną datę zawarcia umowy podawano rok 2019, zaś dostawy pierwszych okrętów połowę lat 20. Jednak rozmowy nie szły po myśli obu stron i dopiero obecne oświadczenie kończy etap negocjacji międzyrządowych.

""

Okręt podwodny typu 212A. Fot./thyssenkrupp Marine Systems

radar.rp.pl

Okręty stanowią ewolucję udanego typu 212A, eksploatowanego w Niemczech i Włoszech. Będą wyposażone w nowe sensory, unowocześniony system AIP znany z poprzedników – PEM FC (Polymer Electrolyte Membrane Fuel Cell, ogniwo paliwowe z membraną polimerową do wymiany protonów), baterie litowo-jonowe i nowy system zarządzania walką Orcca. Jest on opracowywany wspólnie przez Atlas Elektronik (spółkę zależną tkMS) i norweski koncern Kongsberg Defense & Aerospace. Spółki utworzyły w tym celu w październiku 2017 r. joint venture kta Naval Systems. Orcca umożliwi operatorowi przeprowadzenie zintegrowanej analizy danych z szerokiej gamy systemów obserwacji technicznej i łączności okrętu za pośrednictwem jednej konsoli wielofunkcyjnej.

Program zakupu okrętów podwodnych typu 212CD bez Polski

Polskę zaproszono do programu 212CD, w odpowiedzi na prowadzony wówczas program Orka, dotyczący pozyskania nowych okrętów podwodnych. Teoretycznie, oprócz uczestnictwa w projekcie rozwoju nowoczesnego typu okrętu podwodnego i – co niewykluczone – uczestnictwa w jego produkcji, mieliśmy szanse na wynegocjowanie dobrych warunków finansowych. Wynikało to z efektu skali. Oprócz Niemiec i Norwegii, okręt typu 212CD w wersji 212CD/E wciąż „walczy” o zamówienie Ministerstwa Obrony Królestwa Niderlandów.

Czytaj także: Szwedzi nie zbudują pomostu do podwodnej „Orki”

Wersję rozwojową U-Bootów 212A niedawno zakontraktowała też Republika Włoska, która kupiła dwa okręty typu 212NFS, będące piątą i szóstą jednostką tej serii w Marina Militare. Następna para stanowi opcję umowy.

"212CD Expeditionary. Rys./tkMS."

Nietypowy „diamentowy” kształt kadłuba jednostki 212CD E. Dobrze widać płaskie, pochyłe burty i załamanie w połowie ich wysokości. Rys./tkMS.

radar.rp.pl

Obecnie Orka nie jest procedowana przez Inspektorat Uzbrojenia. Ministerstwo Obony Narodowej skupiło się za to na zapewnieniu rozwiązania pomostowego poprzez zakup pary używanych jednostek typu A17 od Szwecji. Jednak, jak przyznał 22 lutego minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, „…zakup pomostowych okrętów podwodnych uzależniamy od oferty szwedzkiej. Niezbędne są korekty w kwestii ceny i czasu realizacji”.

Czytaj także: Polska flota podwodna odchodzi w zapomnienie. Kobbeny kończą służbę

Wskazuje to na eskalację kosztów zakupu, wynikających zapewne z ceny remontu i modernizacji tych 35-letnich jednostek, a także długotrwałości tych prac. W tej sytuacji, po wycofaniu zgodnie z planem w tym roku ostatniej pary Kobbenów,  Marynarka Wojenna będzie dysponowała samotnym ORP Orzeł.