Holenderska rozgrywka o podwodny kontrakt

W 2022 r. Ministerstwo Obrony Królestwa Holandii planuje podpisać kontrakt na budowę nowych okrętów podwodnych. Zastąpią jednostki typu Walrus (na zdjęciu). Fot./Koninklijke Marine.

Trzech oferentów powalczy o kontrakt na dostawę czterech nowych konwencjonalnych okrętów podwodnych dla Holandii.

Do kolejnej fazy postępowania zakwalifikowały trzy oferty złożone przez: francuski holding Naval Group, szwedzka grupa Saab i niemiecki thyssenkrupp Marine Systems. Oznacza to, że z dalszej gry odpadła hiszpańska Navantia, która również zamierzała powalczyć o ten lukratywny kontrakt.

Czytaj także: Analiza Radaru: Czy Program Orka zakończy się na używanych okrętach podwodnych?

Ministerstwo Obrony Królestwa Holandii ogłosiło także, że wybór zwycięskiej oferty nastąpi w 2021 r. Orientacyjną datę podpisania zamówienia wskazano na rok 2022. Przy okazji Haga potwierdziła, że chodzi o budowę czterech nowych okrętów podwodnych dla Królewskiej Marynarki Wojennej Holandii.

Następcy okrętów typu Walrus

Nowe jednostki mają zastąpić okręty typu Walrus, zbudowane przez holenderską stocznię Rotterdamsche Droogdok Maatschappij w ostatniej dekadzie XX wieku. Obecnie Koninklijke Marine eksploatuje cztery takie okręty. Najstarszy z nich – HNLMS Walrus – rozpoczął służbę w marcu 1992 ., a najmłodszy – HNMLS Bruinvis – w lipcu dwa lata później.

W 2013 r. uruchomiono program modernizacji tych okrętów. Pozwoli on na utrzymanie jednostek w służbie przez kolejną dekadę, przy zachowaniu stopnia nowoczesności adekwatnego do realiów drugiej dekady XXI wieku.

Jeden z okrętów podwodnych typu Walrus podczas ćwiczeń Koninklijke Marine w grudniu bieżącego roku. Fot./Koninklijke Marine.

Zarysowany przez holenderski resort obrony harmonogram programu wymiany okrętów podwodnych zakłada, że pierwsza jednostka nowego typu rozpocznie służbę w 2027 r. Jeśli wszystko przebiegnie po myśli holenderskich planistów, to ostatni, czwarty okręt podwodny zostanie dostarczony w roku 2031.

Czytaj także: Szwedzkie okręty w służbie Marynarki Wojennej?

Plany modernizacji sił podwodnych Koninklijke Marine resort obrony ogłosił pod koniec 2014 r. W zasadzie już wówczas rozpoczął się wyścig światowych koncernów stoczniowych, starających się o pozyskanie dużego kontraktu. A jest się o co bić. Szacuje się, że umowa na produkcję czterech okrętów podwodnych dla Holendrów będzie warta od 2,5 do 3,5 mld euro.

Do udziału w pierwszej fazie postępowania początkowo przystąpiło czterech oferentów. Pod koniec ubiegłego tygodnia Haga ogłosiła jednak, że w dalszym postępowaniu weźmie udział trzech z nich. Za burtą został hiszpański koncern stoczniowy Navantia, który oferował Holendrom eksportową wersję okrętu S-80A. To jednostka nowego typu, zaprojektowana przez Hiszpanów. Problem w tym, że jeszcze nie zakończyła się budowa prototypu, choć hiszpański resort obrony zamówił cztery takie okręty dla swojej Armada Española.

Czytaj także: Kontrakt na belgijskie i holenderskie okręty przeciwminowe

W grze o podwodny kontrakt pozostało trzech mocnych europejskich graczy. Każdy z nich stara się przeciągnąć holenderskich decydentów na swoją stronę. Wiadomo jednak, że jednym z kluczowych kryteriów branych pod uwagę przez zamawiającego – oprócz parametrów taktyczno-technicznych samych okrętów oraz zasad zapewnienia wsparcia eksploatacji jednostek – będzie korzyść dla holenderskiego przemysłu stoczniowego. Jak podkreśla sekretarz stanu w tamtejszym resorcie obrony Barbara Visser, krajowy sektor stoczniowy musi uzyskać jak największy możliwy udział w produkcji nowych okrętów podwodnych dla Koninklijke Marine.

Propozycje dla Holandii

Niemiecki holding thyssenkrupp Marine Systems zaproponował dołączenie do programu budowy okrętów podwodnych typu 212 CD (Common Design), który Niemcy realizują wspólnie z Norwegami. tkMS zaoferował realizację budowy czterech takich okrętów w stoczni, należącej do holenderskiego koncernu stoczniowego Damen Group.

Niemiecki tkMS oferuje Holendrom dołączenie do międzynarodowego programu budowy jednostek typu 212CD, które powstaną na bazie okrętów typu 212A (na zdjęciu). Fot./Deutsche Marine.

Jak już pisaliśmy na radar.rp.pl, Niemcy i Norwegowie wspólnie zbudują sześć takich okrętów (dwa dla Deutsche Marine, cztery dla Sjøforsvaret). Będą one kosztować ok. 4,4 mld euro.  Produkcja pierwszego okrętu ma ruszyć w 2026 r. Jeszcze niedawno możliwe było podpisanie kontraktu na nie przed końcem tego roku, teraz jednak wskazuje się pierwszą połowę roku 2020.

Czytaj także: tkMS zainwestuje 250 mln euro w rozbudowę stoczni w Kilonii

O holenderski kontrakt stara się także francuski gigant morski Naval Group. Z myślą o tym projekcie w ubiegłym roku firma otworzyła biuro w Holandii. Francuzi zawiązali także konsorcjum z lokalną spółką Royal IHC, która ma stocznię w Kinderdijk.

Naval Group oferuje Holendrom zmodyfikowaną wersję okrętu typu Barracuda, transfer technologii i szerokie zaangażowanie krajowego przemysłu stoczniowego. Rys./Naval Group.

Naval Group zaoferował Holendrom okręty podwodne bazujące na projekcie jednostki typu Barracuda. To okręty z napędem jądrowym powstające dla francuskiej Marine nationale. W wersji dla Koninklijke Marine, podobnie jak wcześniej dla Royal Australian Navy, zaoferowano napęd konwencjonalny. Francuski holding przekonuje, że w produkcję okrętów włączy ponad 30 niderlandzkich firm, co przełoży się na stworzenie dwóch tysięcy miejsc pracy Holandii.

Czytaj także: Najnowszy francuski okręt podwodny zwodowany

Silną pozycję w rozgrywce o zamówienie na budowę okrętów zajął szwedzki koncern Saab, który zawiązał konsorcjum z holenderską grupą stoczniową Damen. Właśnie ten aspekt – istotne zaangażowanie krajowego przemysłu – może być istotne w oczach decydentów z Hagi. Szwedzi oferują zmodyfikowaną wersję okrętu podwodnego A26, opracowaną wspólnie z Damenem. Prototyp okrętu typu A26 jednak jeszcze nie powstał.

Saab zawiązał konsorcjum z holenderskim Damenem i oferuje Koninklijke Marine zmodyfikowaną wersję okrętu podwodnego typu A26. Rys./Saab.

W 2015 r. Saab otrzymał zamówienie na produkcję dwóch takich jednostek dla Svenska marinen. W tym samym roku ruszyła budowa pierwszego okrętu, przyszłego HSwMS Blekinge. Początkowo zakładano, że jednostka wejdzie do służby w 2022 r. Dziś już jednak wiadomo, że terminu tego nie da się utrzymać, a prototypowy okręt nie został jeszcze zwodowany.

Czytaj także: Analiza Radaru: Marynarka Wojenna powoli rdzewieje

Tak naprawdę jednak żaden z okrętów zaoferowanych holenderskiej marynarce wojennej nie został sprawdzony operacyjnie. Jeżeli chodzi o jednostkę zaproponowaną przez Saaba, to nie powstał jeszcze prototyp w wersji dla szwedzkiej floty. W przypadku Naval Group jest tak, że latem tego roku została zwodowana pierwsza jednostka typu Barracuda – Suffren, o której także pisaliśmy, ale w wersji dla francuskiej Marine nationale, czyli z napędem jądrowym. Dostawy niemiecko-norweskich okrętów typu 212 CD mają z kolei rozpocząć się za kilka lat.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Udany kwartał myśliwców F-35

Korporacja Lockheed Martin podsumowała na początku kwietnia tegoroczny pierwszy kwartał programu wielozadaniowych samolotów bojowych ...

W nowym roku zbrojeniówkę czeka trzęsienie ziemi

Radykalne odchudzenie i uproszczenie struktur centrali Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz przeniesienie większych kompetencji do ...

Otwarcie nowej linii montażowej F-16

W Greenville w stanie Karolina Południowa odbyła się uroczystość otwarcia nowej linii montażowej wielozadaniowych ...