Wydarzenie stanowi kolejny etap budowy jednostki, którą oficjalnie zaprezentowano 12 lipca. Próby stoczniowe rozpoczną się jeszcze w bieżącym roku. Dostawa przewidziana jest na koniec 2020 r.
Macierzystym portem dla FS Suffren będzie Tulon nad Morzem Śródziemnym, jednak infrastruktura portowa będzie przygotowana także w bazie w Breście. Barracudy zastąpią w linii jednostki typu Rubis. W lipcu koncern Naval Group informował, że prowadzi prace przy pięciu z sześciu zamówionych okrętach.
Czytaj także: Nowa era sił podwodnych Francji
Okręty podwodne typu Suffren mają 99,5 metrów długości i 9 metrów szerokości. Pod wodą wypierają 5300 ton. Napęd składa się z pojedynczego reaktora jądrowego o mocy 150 MW. Żywotność prętów paliwowych wynosi 10 lat, co ma zwiększyć gotowość operacyjną okrętów i ograniczyć czas pobytu w stoczni w celu ich wymiany (szacuje się, że roczna gotowość jednostek typu Suffren będzie oscylować w granicach 270 dni). Awaryjnie jednostki dysponują także dwoma silnikami elektrycznymi.
Wielozadaniowy atomowy okręt podwodny Suffren już na wodzie. Fot./DGA.
Według oficjalnych danych, podwodna prędkość maksymalna oscyluje w granicach 25 węzłów, zanurzenie maksymalne wynosi około 350 metrów, a autonomiczność 70 dni i jest ograniczona zapasami żywności. Załoga składa się z 65 osób, w tym 12 oficerów. Dodatkowo przewidziano przestrzeń do zabrania do 12 żołnierzy sił specjalnych, których wyposażenie może być przewożone w zasobniku mocowanym do kadłuba.
Czytaj także: Francuzi pilnie potrzebują śmigłowców. Kupią amerykańskie?
Uzbrojenie obejmuje ciężkie torpedy F21, miny FG29, pociski przeciwokrętowe MBDA Exocet SM39 Block 2 oraz pociski manewrujące MBDA MdCN – wszystkie mogą być odpalane z czterech 533 mm wyrzutni zainstalowanych w dziobowej części kadłuba. Co ważne, będą to pierwsze francuskie okręty podwodne zdolne do przenoszenia i odpalania pocisków manewrujących. W celu ograniczenia poziomu generowanego hałasu zastosowano pędnik strugowodny, a także rufowe stery w układzie X.