Kilka dni temu całe środowisko analityczne skupiało się na nowym chińskim atomowym uderzeniowym okręcie podwodnym typu 095 (Sui). Jego wodowanie analizowane było metodami białego wywiadu (OSINT, Open Source Intelligence). Równocześnie w mediach społecznościowych i niektórych portalach analitycznych pojawiła się informacja o jeszcze jednej, zupełnie nowej jednostce. Chodzi o duży, „bezwieżowy” (a zatem pozbawiony tradycyjnego kiosku) atomowy okręt podwodny. Według niektórych hipotez potencjalnie jest on zdolny do przenoszenia setek rakiet – nawet od 300 do 500 sztuk.

Nowy chiński okręt podwodny. Co pokazują zdjęcia satelitarne?

Co wiemy na pewno? Na zdjęciach satelitarnych ze stoczni Jiangnan w Szanghaju datowanych na 1 czerwca analityk H.I. Sutton z portalu Covert Shores zidentyfikował nieznaną wcześniej jednostkę. Okręt ma około 120 m długości i 10-11 m szerokości. Pozbawiony jest klasycznego kiosku, czyli nadbudówki mieszczącej peryskopy i maszty łączności. Wyposażono go w usterzenie w układzie X i prawdopodobnie (był zakryty) napęd strumieniowy (pompjet). Potwierdzają to inne wiarygodne źródła opierające się na białym wywiadzie, m.in. serwisy Naval News i The War Zone.

Równolegle być może drugi egzemplarz okrętu tej samej klasy pojawił się na zdjęciach ze stoczni Bohai w Huludao, jedynej chińskiej stoczni budującej wyłącznie okręty o napędzie jądrowym. To stworzyło pole do kolejnych spekulacji.

Nowa jednostka nie jest konstrukcją przypominającą wcześniejszego, znacznie mniejszego demonstratora bez wieży. Stocznia Jiangnan zbudowała w 2018 roku małą jednostkę bez kiosku o długości około 45 m i średnicy kadłuba 4-4,5 m. Nie ma raczej wątpliwości, że była to platforma czysto eksperymentalna, pozbawiona wyrzutni torped i sonaru.

Czytaj więcej

Chiny budują tajemnicze oktagony na pustyni. To potężny obiekt nuklearno-wojskowy?

Nowa konstrukcja jest ponad dwuipółkrotnie większa i należy do zupełnie innej kategorii. Rozmiar wyklucza możliwość traktowania jej jako dużego, autonomicznego pojazdu podwodnego (UUV, Unmanned Underwater Vehicle). To pełnowymiarowy okręt podwodny, porównywalny długością z amerykańskim atomowym okrętem uderzeniowym klasy Virginia (115 m) i dłuższy niż chińskie uderzeniowe okręty podwodne typu 093 (Shang; około 110 m).

Prawdopodobna, lecz nieudowodniona hipoteza brzmi, że nowy chiński okręt podwodny posiada napęd jądrowy. Przemawia za tym rozmiar jednostki i profil stoczni Bohai. Analitycy nie wykluczają jednak nowej chińskiej technologii łączącej reaktor jądrowy o niskiej mocy z napędem niezależnym od powietrza (AIP, Air-Independent Propulsion). Oficjalnych chińskich danych potwierdzających któregokolwiek wariantu nie ma.

Hipoteza spekulatywna jest następująca: nowa jednostka to podwodny okręt-arsenał z 300-500 rakietami umieszczonymi w pionowych wyrzutniach rakietowych (VLS, Vertical Launch System).

Przy tej ostatniej hipotezie warto zwrócić uwagę, że żaden istniejący program na świecie nie potwierdza takiej pojemności. Rozmiar kadłuba teoretycznie pozwala na instalację wielu wyrzutni VLS, ale liczby 300-500 rakiet nie mają pokrycia w żadnym oficjalnym źródle ani zachodnim materiale wywiadowczym. To ekstrapolacja bez danych wyjściowych. I spora przesada.

Chińczycy budują też nowy okręt myśliwski. Ale to niezależny projekt

Warto oddzielić tajemniczą jednostkę od programu budowy okrętów typu 095. Typ 095, znany również jako typ 09V, to nowy chiński atomowy okręt podwodny uderzeniowy (SSN, Ship Submersible Nuclear). Nie jest to nosiciel rakiet nuklearnych, ale tzw. okręt myśliwski, czyli taki, który poluje głównie na inne jednostki, w tym także podwodne. A równocześnie ma zdolność do uderzeń na cele lądowe oraz wspierania operacji sił specjalnych.

Czytaj więcej

Chińska flota wygrywa hipersoniczny wyścig z USA

Chińską jednostkę tego typu zwodowano na początku 2026 roku w stoczni Bohai w Huludao. Mierzy około 115 m długości, a jej wyporność szacuje się na 7,9-10,7 tys. ton. Pierwsza jednostka jest obecnie w fazie wyposażania i jeszcze nie weszła formalnie do służby. Poprzednik tego okrętu to okręt typu 093B. W służbie ma być co najmniej osiem lub dziewięć jednostek tego typu, budowanych od 2022 roku w tempie dwóch do trzech rocznie.

Program 095 skupia się na redukcji sygnatury akustycznej (to wielka bolączka chińskiej floty) i integracji zaawansowanych środków rażenia, w tym potencjalnie pocisków hipersonicznych. Nie ma dowodów, że nowy bezwieżowy okręt jest wariantem lub wersją rozwojową typu 095. Wszystko wskazuje na dwa odrębne programy o różnych profilach misji.

Sam fakt, że w 2026 roku Chiny zwodowały jednostki dwóch różnych klas okrętów podwodnych w trzech różnych stoczniach, jest strategicznie znaczący, niezależnie od spekulacji o „pojemności rakietowej”. To tempo nieproporcjonalnie większe od stoczniowych zdolności USA.

Nowy chiński okręt podwodny. Więcej pytań niż odpowiedzi

Co zatem możemy o nowej chińskiej jednostce powiedzieć? Wiemy, że Chiny zbudowały pełnowymiarowy, „bezwieżowy” okręt podwodny nowej klasy, prawdopodobnie o napędzie jądrowym. Wiemy, że nowy typ budują równolegle co najmniej dwie chińskie stocznie. Wiemy, że brak kiosku poprawia właściwości hydrodynamiczne, redukuje sygnaturę akustyczną i zmniejsza opór przy wysokich prędkościach. Wiemy wreszcie, że ta klasa nie ma oficjalnej nazwy ani potwierdzonej roli operacyjnej.

Kilku elementów jednak nie znamy i trudno o nich w sposób wiarygodny spekulować. Nie wiemy, jaki jest napęd jednostki. Nie wiemy, ile wyrzutni przenosi ani jakiego rodzaju. Nie wiemy, czy jej rolą jest bycie strategicznym arsenałem dalekiego zasięgu, eksperymentalnym okrętem uderzeniowym testującym nowe rozwiązania, czy platformą do operacji na dnie oceanu.

Dopiero kolejne zdjęcia satelitarne, oficjalne komunikaty chińskiego koncernu stoczniowego CSSC (China State Shipbuilding Corporation) lub Marynarki Wojennej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej oraz weryfikacja przez niezależnych analityków pozwolą rozstrzygnąć, czym naprawdę jest ta jednostka. Na dziś teza o podwodnym okręcie-arsenale z setkami rakiet pozostaje ciekawą, lecz nieudowodnioną hipotezą. Istnienie samej jednostki jest jednak faktem i powodem do poważnych, pozbawionych sensacji analiz.