Analiza: F-35A Lightning II w walce elektronicznej

F-35A 33. Skrzydła Myśliwskiego z bazy Eglin na Florydzie. Fot./USAF.

„Wielu uważa, że skryte użycie samolotów jest niemożliwe do uzyskania”.

Powyższe zdanie nie zdziwi nikogo, kto zna się na problematyce wykorzystania odrzutowych samolotów bojowych w walce. Z tego powodu potrzebna jest jeszcze większa intensywność prac, mających na celu wzmocnienie możliwości zakłócania obrony powietrznej przeciwnika.

W ostatnim czasie Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zrealizowały pierwsze ćwiczenie sprawdzające możliwości tego typu. Miało ono na celu doskonalenie umiejętności współpracy załogowych i bezzałogowych statków powietrznych prowadzących działania bojowe w środowisku wysoce nasyconym zaawansowanymi środkami przeciwlotniczymi.

Czytaj także: F-35 wkrótce będzie przenosił bomby jądrowe

Plan połączonej operacji powietrznej zakładał obecność we wspólnym ugrupowaniu bojowym samolotów wielozadaniowych Lockheed Martin F-35A Lightning II. Miały zapewnić osłonę przed oddziaływaniem zintegrowanej obrony powietrznej przeciwnika, szczególnie na starsze generacyjnie statki powietrzne. Wśród nich były m.in. bombowce Northrop Grumman B-2A Spirit, czy bezzałogowe samoloty rozpoznawcze Lockheed Martin RQ-170 Sentinel.

Bezzałogowy samolot rozpoznawczy Lockheed Martin RQ-170 Sentinel. Fot./UAS Vision.

Trzydniowe ćwiczenie przeprowadzono w dniach 4-6 sierpnia 2020 r. Objęło również wykorzystanie samolotów myśliwskich Lockheed Martin F-22A Raptor, myśliwsko-bombowych Boeing F-15E Strike Eagle i walki elektronicznej Boeing E/A-18G Growler. Ćwiczenie miało na celu sprawdzenie możliwości współpracy samolotów bojowych 4. i 5. generacji w ataku elektronicznym na przeciwnika.

F-35 Lightning II, a walka elektroniczna

Większość ludzi nie myśli o F-35 jako o samolocie zdolnym do wykonywania zadań związanych z walką elektroniczną. Tymczasem F-35 ma zaawansowany system, który może wykrywać emisje elektromagnetyczne pochodzące ze stacji radiolokacyjnych przeciwnika, klasyfikować je i lokalizować. Potrafi następnie przekazać tego typu dane do innych statków powietrznych lecących we wspólnym ugrupowaniu (znajdujących się we wspólnej przestrzeni walki).

Czytaj także: Świdwin bazą polskich F-35A?

F-35 mogą również przeprowadzać aktywne ataki elektroniczne, takie jak zakłócanie w powietrzu i zakłócanie środków przeciwnika na ziemi czy wodzie. Ich wielofunkcyjne stacje radiolokacyjne z anteną z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA) mogą również być wykorzystane do ataku elektronicznego.

Samolot walki elektronicznej i przełamania obrony przeciwlotniczej Boeing EA-18G Growler. Fot./Boeing.

Ćwiczenie nazwane LFTE (Large Force Test Event), zorganizowano w celu znalezienia optymalnego rozwiązania potrzebnego siłom powietrznym na najbliższą przyszłość. Priorytetem są:

  • poprawa zdolności i doskonalenie taktyki zakłócania obrony powietrznej przeciwnika,
  • wnikanie statków powietrznych o cechach utrudnionej wykrywalności w strefy antydostępowe
  • elektroniczna interoperacyjność podczas przeprowadzania wspólnego ataku załogowych i bezzałogowych samolotów 4. i 5. generacji.

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych dzięki LFTE miały okazję zbadania możliwości zastosowania unikatowej taktyki specjalnie zintegrowanej na potrzebę wykonywania misji bojowych w tego typu, niebezpiecznym dla statków powietrznych, środowisku i zastosowania procedur, które nigdy dotąd nie zostały wspólnie praktycznie sprawdzone.

Amerykańskie ćwiczenia LFTE

Podczas ćwiczenia koncentrowano się przede wszystkim na demonstrowaniu skuteczności trudnowykrywalnych statków powietrznych. Wszystko tak, by chronić je przed oddziaływaniem ze strony zaawansowanych zagrożeń stosowanych przez potencjalnego przeciwnika. Korzystano ze środków o wysokim poziomie zaawansowania technicznego. Tego typu przedsięwzięcia są realizowane poprzez wykorzystanie nowych osiągnięć naukowo-technicznych i dostosowanie taktyki do możliwości nowych statków powietrznych. Tak by zminimalizować słabsze strony własnego sprzętu i w maksymalnym stopniu wykorzystać wspólne możliwości oferowane przez różne statki powietrzne.

Czytaj także: Kontrakt na F-35 podpisany. Wzmocni nasze bezpieczeństwo

LFTE jest bardzo ważne, ponieważ nie jest to przedsięwzięcie koncentrujące się na jednym typie statku powietrznego. Ćwiczenie opierało się bardziej na współpracy i wykorzystaniu wielu narzędzi jednocześnie, jakimi dysponują amerykańskie samoloty bojowe 4. i 5. generacji. To nie tylko koncentrowanie się na możliwościach F-35 w zakresie walki elektronicznej, wykorzystywanych do przełamania naziemnej obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Zamiast tego wykorzystano szereg rożnych statków powietrznych, które są w stanie wykorzystać synergię złożoną z pojedynczych wielu przedsięwzięć powiązanych ze sobą. Daje to nową, wyższą, jakość.

Samolot myśliwski Lockheed Martin F-22A Raptor. Fot./USAF.

Ćwiczenie było dobrą okazją do zbadania zdolności samolotów wielozadaniowych F-35 do odegrania wiodącej roli w kierowaniu operacjami wielodomenowymi. Roli, którą można porównać do roli „rozgrywającego” w drużynie piłki nożnej. Przećwiczone scenariusze potwierdziły, że F-35 ma zdolność do integracji zarówno ze starszymi statkami powietrznymi, jak i innymi wysokiej klasy środkami, w tym innymi samolotami. Wszystko po to, by osiągnąć sukces misji i zwiększyć przeżywalność na polu walki, za pomocą kombinacji zdolności w zakresie utrudnionej wykrywalności, ataku elektronicznego oraz dzielenia się informacjami.

Rosnące znaczenie walki elektronicznej

Według ekspertów odpowiadających za planowanie ofensywnych działań lotnictwa, obezwładnienie elektroniczne i ogniowe naziemnej obrony przeciwlotniczej stało się w ostatnich latach jeszcze bardziej ważnym zadaniem. Po pierwsze dlatego, że potencjalni przeciwnicy, tacy jak Federacja Rosyjska oraz Chińska Republika Ludowa, zdobyli wiele cennych i niezbędnych doświadczeń oraz poświęcili temu zagadnieniu bardzo dużo czasu. Odpowiednio zadbali oni o swoje zdolności w zakresie wzmocnienia stref antydostępowych. Przyczynili się również do intensyfikacji rozprzestrzeniania się zaawansowanych systemów obrony powietrznej do krajów takich jak Iran.

Czytaj także: Departament Obrony wyjaśnia wyższą cenę F-35A dla Polski

Początkowo Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych chciały dysponować tylko samolotami 5. generacji (o cechach utrudnionej wykrywalności). Tym samym rezygnowały z wyspecjalizowanych środków do ataku elektronicznego i obezwładniania naziemnej obrony przeciwlotniczej do wsparcia ich działań. Obecnie jest to podział polegający na zastosowaniu samolotów 5. generacji do decydującego uderzenia w walce o panowanie w powietrzu. Po nim do akcji wchodzą samoloty starszych, które kontynuują zadanie, kiedy obrona powietrzna przeciwnika jest zdezorganizowana i nie dysponuje już tak silnymi systemami przeciwdziałania jak w pierwszych godzinach trwania operacji.

Samolot myśliwsko-bombowy Boeing F-15E Strike Eagle. Fot./USAF.

W przeciwieństwie do wspólnych lub wieloplatformowych ćwiczeń, które koncentrują się na szkoleniu i gotowości jednostek o zdolnościach o mniejszym znaczeniu, takich jak „Red Flag”, LFTE koncentruje się na wykorzystaniu sprzętu, oprogramowania i zastosowania nowej taktyki. Wyniki LFTE dają wiedzę o szerokim zakresie wysiłków mających na celu uwzględnienie rozwoju zdolności i opracowania najnowszych możliwych rozwiązań taktycznych. Ze szczególnym uwzględnieniem integracji wielu platform prowadzących wspólną, połączoną operację powietrzną. Dzięki ćwiczeniu LFTE, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych mają skuteczne narzędzie pracy nad poprawą wspólnej taktyki użycia samolotów bojowych 4. i 5. generacji. To zwiększa możliwości działania lotnictwa w zaawansowanym środowisku zagrożeń.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Położenie stępki pod korwetę Emden

W stoczni Peene-Weerft w Wolgaście, należącej do Lürssen Group, odbyła się uroczystość położenia stępki ...

ORP Orzeł do remontu

W drugiej połowie sierpnia udało się rozstrzygnąć dwa postępowania przetargowe związane z naprawą kolejnych ...

Embargo na import broni indyjskim sposobem na rozwój

Minister obrony Indii Rajnath Singh ogłosił zarys planu, który ma doprowadzić do większej samodzielności ...