Samolot będzie wspierać lotnictwo koalicji uczestniczące w działaniach przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Jest to pierwsza misja A400M w roli maszyny tankowania powietrznego.
Samolot dysponuje dwoma podskrzydłowymi zasobnikami z giętkimi przewodami tankującymi. To oznacza, że będzie mógł wspierać samoloty bojowe i śmigłowce dysponujące właśnie taką opcją. Mowa przede wszystkim o maszynach europejskich oraz należących do lotnictwa morskiego oraz piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych. Instalację do takiego tankowania posiadają także wszystkie typy śmigłowców z instalacją do uzupełniania paliwa w locie.
Czytaj także: Kłopot Airbusa. A400M wymaga programu naprawczego
A400M ma jednak, głównie, współpracować z maszynami Tornado należącymi do Luftwaffe, które z jordańskiej bazy Al-Azrak wykonują loty rozpoznawcze na rzecz sił koalicji. Według komunikatu, misja ma potrwać kilka tygodni i przynieść cenne doświadczenia na przyszłość. Dotychczas Luftwaffe realizowała próby i ćwiczenia w uzupełnianiu paliwa w powietrzu z A400M z wykorzystaniem samolotów Panavia Tornado i Eurofighter Typhoon.
Samolot transportowy Airbus A400M niemieckiego lotnictwa wojskowego podczas prób uzupełniania paliwa w powietrzu samolotów bojowych Typhoon i Tornado. Fot./Luftwaffe.
Luftwaffe są największym użytkownikiem samolotów Airbus A400M Atlas. W czerwcu Niemcy odebrali 30. seryjny egzemplarz, a zarazem piąty w tym roku. Łącznie zamówili ich 53, ale ich uzupełnieniem będzie kilka maszyn Lockheed Martin C-130J Super Hercules, które będą służyć do wsparcia działań jednostek specjalnych.
Czytaj także: Samoloty Airbusa coraz bliżej Kanady
Od początku programu A400M Airbus zakładał, że obok zadań transportowych, drugim najważniejszym będzie uzupełnianie paliwa w powietrzu.