Pierwsze z serii, „Bolko”, „Gniewko” i „Mieszko”, wkrótce trafią do służby. Jednostki już zaliczyły testy albo właśnie przechodzą próby zdawczo-odbiorcze.

Czytaj także: Nowe holowniki dla Marynarki Wojennej

Holowniki typu B860, o wyporności 490 ton, to pierwsza od ćwierćwiecza znacząca inwestycja MON w ten rodzaj jednostek przeznaczonych do wsparcia logistycznego Marynarki. Sześć holowników, z których ostatni, „Przemko” powinien dołączyć do floty w listopadzie przyszłego roku, ma kosztować 283,5 mln zł. Jednostki mają 30 m długości i ponad 10 m szerokości. Napęd stanowią dwa silniki wysokoprężne każdy o mocy 1200 kW, pracujące na dwa pędniki azymutalne.

Biuro Projektowe NED Project z Gdańska otrzymało zadanie, by stworzyć jednostki zdolne do działania w każdych warunkach. Kadłuby holowników wzmocniono tak, aby radzić sobie zimą we współpracy z lodołamaczami.

Czytaj także: Holownik Bolko rozpoczął próby morskie

Jednostki, które zabierają na pokład 10 osobową załogę, będą wykonywać obok podstawowych zadań holowniczych także inne specjalistyczne misje. Mowa np. o działaniach związane z ewakuacją techniczną, wsparciem akcji ratowniczych, czy transportem osób i zaopatrzenia. Holowniki będą pełnić również funkcje związane z neutralizacją zanieczyszczeń czy podejmowania z wody materiałów niebezpiecznych m.in. torped.

Jednostki posiadają także możliwość transportu na pokładzie otwartym ładunków drobnicowych o łącznej masie do 4 ton.

""

Holownik Bolko. Fot./Remontowa Shipbuilding

Foto: radar.rp.pl