Czy PGZ przybędzie do kieleckiego salonu bez broni

Fot./Roman Bosiacki

Targi Kielce zdecydowały. Tegoroczna XXVII edycja słynnej zbrojeniowej wystawy odbędzie się 8-10 września w skróconej do trzech dni i skromniejszej wersji. Symboliczny będzie też udział w imprezie strategicznego partnera – Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Jak dowiedział się „Radar” Polska Grupa Zbrojeniowa nie rezygnuje z udziału w Międzynarodowym  Salonie Przemysłu Obronnego. Zakres obecności na tegorocznych targach uzależnia jednak od zagrożeń i sytuacji spowodowanej pandemią, czyli warunków sanitarnych

– Forma naszego zaangażowania uzależniona będzie od sytuacji zdrowotnej panującej w kraju. Podstawowym kryterium niezmiennie pozostaje troska o bezpieczeństwo odwiedzających i pracowników PGZ, a także rachunek ekonomiczny – stwierdza zarząd spółki w specjalnym komunikacie.

– Uwzględniając te czynniki, Polska Grupa Zbrojeniowa przewiduje możliwy udział w Targach, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami tj. w ograniczonej formule, rezygnując tym samym z części wystawienniczej. Obecnie trwa rynkowa analiza, która ostatecznie potwierdzi ewentualny zakres zaangażowania grupy kapitałowej PGZ – czytamy.

Jest ryzyko ale i szansa

Nie wszystko w PGZ jest zatem już rozstrzygnięte. Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce, rozumie zastrzeżenia i obawy strategicznych partnerów MSPO. Nie bardzo jest jednak sobie w stanie wyobrazić, że narodowy czempion mógłby nie przybyć do rezerwowanych od lat dla niego pawilonów „C” w kompleksie targowym bez najlepszych swoich produktów. Np. ciężkiego uzbrojenia i sprzętu. Krabów, rosomaków i raków – oferowanych na eksport.

– Wbrew pesymistom, którzy wróżyli brak zainteresowania w świecie czy wręcz kapitulację i odwołanie MSPO, mamy sporo próśb o zaproszenia na tegoroczną wystawę nawet z tak odległych krajów jak Nigeria czy Australia – mówi prezes Targów Kielce.

Andrzej Mochoń przyznaje że, najbliższy salon obronny na pewno będzie zdecydowanie mniejszy, dostosowany raczej do regionalnej, europejskiej skali. Po odwołaniu konkurencyjnych wystaw zbrojeniowych na kontynencie, na pewno skupi na sobie uwagę i otworzy przed najbardziej przedsiębiorczymi producentami broni niepowtarzalne szanse na biznes.

Pandemia grzebie targowy biznes

Nie jest tajemnicą, że wiosną tego roku, w szczycie ataku pandemii w naszym kraju, nowy zarząd PGZ rozważał wycofanie się z najbliższej edycji zbrojeniowej wystawy. Argumentem było wciąż wysokie zagrożenie koronawirusem oraz obawy czy w okresie spowolnienia gospodarczego znajdą się pieniądze na przygotowanie spektakularnych akcji promocyjnych i pokazów.

Wydaje się, że determinacja organizatorów MSPO – imprezy która jest jedną z głównych lokomotyw biznesu w kalendarzu Targów Kielce – przyniosła rezultaty.

Prezes Andrzej Mochoń konsekwentnie stawia na pozytywny scenariusz. Szef TK przyznaje, że  konieczność zachowania maksymalnego bezpieczeństwa sanitarnego w okresie odblokowywania gospodarki, w tym branży targowej, jest rzeczą oczywistą. Zresztą są już wytyczne sanitarne i dotyczące bezpieczeństwa wystaw. Przygotowało je Ministerstwo Rozwoju wraz z Głównym Inspektoratem Sanitarnym przy ścisłej współpracy z Polską Izbą Przemysłu Targowego. Zasady te mają precyzować, co wolno, a czego nie wolno podczas organizacji wielkich imprez w trakcie epidemii koronawirusa.

– Odmrożenie to dla branży nadzieja na odzyskanie przychodów, które od lutego 2020 r. spadły do zera. Potrzebne jest też dodatkowe wsparcie z wykorzystaniem rządowych tarcz aż do całkowitego odblokowania imprez targowych – uważa Beata Kozyra – prezes PIPT.

Ograniczenia sanitarne

Zapewne utrzymujące się ograniczenia w przekraczaniu niektórych granic, czy zawieszenie na części tras międzynarodowej komunikacji lotniczej, będzie miało wpływ na kształt tegorocznego MSPO.

W tym roku zgodnie z planem i targową tradycją narodową ekspozycję swojego najlepszego sprzętu szykuje w Kielcach zaproszona już dawno Wielka Brytania.

– Mamy potwierdzenie, że z Wysp przybędzie ograniczona reprezentacja 6 wystawców. Okazuje się   bowiem, że względu na zagrożenie koronawirusem władze sanitarne Zjednoczonego Królestwa  muszą udzielić formalnej zgody na każdy zorganizowany biznesowy wyjazd za granicę –  mówi prezes Mochoń.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać