Pociski, które trafiają rakietę w locie

Odpalenie pocisków PAC-3 MSE z wyrzutni M903 systemu Patriot. Fot./US ArmyJason Cutshaw.

Polska armia zamówiła w USA dla powietrznej tarczy Wisła ponad 200 superpocisków PAC-3 MSE o wręcz niewiarygodnej precyzji.

Teraz MON powinien zdecydować, czy wyrzutnie patriotów dodatkowo uzbroić w tańsze rakiety SkyCeptor, które są w stanie strącić pocisk wroga bezpośrednim celnym trafieniem.

Kierowane rakiety PAC-3 MSE produkcji Lockheed Martin to antybalistyczna broń z najwyższej technologicznej półki, topowy pocisk przeciwlotniczy i przeciwrakietowy nie tylko w USA, ale także na Zachodzie.

Czytaj także: Patrioty nadal przed strategicznym rozstrzygnięciem

– Prawdopodobnie jest w stanie zwalczać rosyjskie iskandery – mówi Jerzy Gruszczyński, ekspert militarny i redaktor naczelny fachowego pisma „Lotnictwo Aviation International”.

Pocisk PAC-3 MSE. Fot./Lockheed Martin

Superpocisk PAC-3 MSE niszczy cel metodą bezpośredniego kinetycznego trafienia (hit to kill), a kierunek lotu koryguje za pomocą ponad stu sterowanych elektronicznie mikrosilników odrzutowych rozlokowanych w korpusie rakiety.

Broń pod specjalnym nadzorem

Amerykanie skrupulatnie strzegą tajemnic swego precyzyjnego pocisku (wartego 5–7 mln dol. za sztukę) i nikomu dotąd nie udostępnili jego technologii. Polska nie będzie tu żadnym wyjątkiem. – Nawet testowe odpalenia PAC-3 MSE mogą mieć miejsce wyłącznie na obszarze USA – twierdzą eksperci.

Czytaj także: Rakietowa Narew wzmocni tarczę powietrzną RP

Płk Michał Marciniak, pełnomocnik ministra obrony narodowej do pozyskania i wdrożenia do Sił Zbrojnych systemu Wisła, niedługo po ubiegłorocznym sfinalizowaniu transakcji na I fazę pozyskania patriotów ujawnił, że kontrakt z Lockheed Martin przewiduje, iż przeglądy połączone z przedłużeniem certyfikacji dostarczonych Polsce efektorów PAC-3 MSE będą się odbywać w przyszłości co dziesięć lat w amerykańskich zakładach producenta. – Kluczową sprawą będzie w przypadku tego typu pocisków sprawdzenie sprawności tzw. seekera, urządzenia umieszczonego w głowicy bojowej odpowiedzialnego za naprowadzanie rakiety na cel – mówił szef polskiej grupy negocjacyjnej.

SkyCeptor: niskokosztowy i szybki

Od samego początku negocjacji zmówienia na Patrioty polskie MON nie ukrywało, że w ramach przemysłowych kompensat oczekuje od USA przede wszystkim pomocy w rozwijaniu w rodzimej zbrojeniówce technologii rakietowych. Koncern Raytheon, wychodząc tym oczekiwaniom naprzeciw, proponuje uzupełnienie uzbrojenia polskich wyrzutni przeznaczonych dla systemu Wisła o tzw. niskokosztowe pociski SkyCeptor.

SkyCeptor. Fot./Raytheon

To zupełnie nowe, zaawansowane rakiety przechwytujące z głowicą kinetyczną (hit-to-kill), opracowane z myślą o zwalczaniu rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu, rakiet manewrujących i innych wysokomanewrowych obiektów oraz nowych zaawansowanych zagrożeń powietrznych. Producent zachwala, że atutem SkyCeptora jest „najwyższej klasy aerodynamika, wieloimpulsowy silnik rakietowy oraz innowacyjna konstrukcja systemu samonaprowadzania”.

Wiele prób i testów potwierdziło gotowość bojową rakiety i przydatność kierowanego pocisku jako efektora w izraelskim systemie obrony powietrznej Proca Dawida.Seryjne wytwarzanie SkyCeptora ruszyło pełną parą, odkąd w 2016 r. zdecydowano o wprowadzaniu tych pocisków do służby w Siłach Zbrojnych Izraela.

Szansa na technologie

Ralph Acaba, wiceprezes Raytheon Company, prezes Raytheon Integrated Defense Systems, twierdzi, że nowa, tańsza broń stanowiąca rozwinięcie bojowej rakiety Stunner izraelskiego Rafaela spełni wymagania Polski w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Powinna też zapewnić polskim dowódcom większą elastyczność operacyjną.

– Raytheon wciąż rekomenduje SkyCeptora, gdyż to jedyna z dostępnych na rynku rakiet w umiarkowanej cenie, która jest w stanie niszczyć w locie pociski balistyczne. Zapewniam, że SkyCeptor, którego istotne komponenty będzie mogła produkować polska zbrojeniówka, gwarantuje w odniesieniu do Wisły najkorzystniejsze relacje w rachunku koszt–efekt –przekonuje prezes Acaba.

Czytaj także: Ralph Acaba: Pierwsze patrioty dla Polski już w produkcji

SkyCeptor – promowany obecnie jako niskokosztowa rakieta przechwytująca sprawdzona w powietrznej walce – jako produkt izraelski nie jest objęty amerykańskimi ograniczeniami eksportowymi, więc możliwe jest wynegocjowanie korzystnego transferu technologii. Ma być w tej sprawie zielone światło: bo jeszcze w 2016 roku rząd Stanów Zjednoczonych wyraził zgodę na wykorzystanie zmodyfikowanej wersji pocisku Stunner w polskim systemie Patriot.

– Przejęcie produkcji tańszych rakiet w drugiej fazie realizacji programu „Wisła” byłoby sensownym posunięciem m.in. dlatego, że to znacznie tańsza alternatywa dla kosmicznie drogich rakiet PAC-3 MSE jako oręża Patriotów. To ma oczywiście znaczenie, jeśli chcemy zamówić w przyszłości SkyCeptory liczone w setkach i tysiącach sztuk. Ale poza tym izraelski pocisk dostosowany do potrzeb i standardów NATO mógłby być w przyszłości kluczowym orężem budowanej polskimi siłami tarczy powietrznej krótkiego zasięgu (do 20 km) Narew – mówi Mariusz Cielma, redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej”.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Części zamienne do wież Hitfist-30P

4.Regionalna Baza Logistyczna z Wrocławia podpisała umowę z konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i spółki ...

Niemiecki okręt wrócił do domu

Do portu w Kilonii wszedł okręt podwodny U 36, najnowsza i zarazem ostatnia z ...