Rosyjski wojskowy dezynfekuje pensjonat we włoskiej Brescii. Fot./mil.ru

Prezydent Putin żąda od wojska, by włączyło się w zwalczanie epidemii. Ale w jego szeregach już są chorzy.

Zgodnie z wcześniejszym, marcowym, rozkazem pododdziały wojska oraz cywilni pracownicy opłacani z budżetu ministerstwa obrony budują w całej Rosji „centra medyczne dla zarażonych COVID-19”. W sumie powstaje ich 16 w 15 z 89 regionów kraju. Najnowszy oddany do użytku znajduje się w Niżnym Nowgorodzie.

Czytaj także: Rosja wzmacnia Flotę Pacyfiku

Nie jest jasne komu będą podlegały te placówki po zakończeniu epidemii.

Najnowsze polecenie prezydenta dotyczy jednak zaangażowania w zwalczanie chorób „wojsk radiologicznej, chemicznej i biologicznej ochrony sił zbrojnych Rosyjskiej Federacji”. Obecnie składają się one z pięciu brygad, 12 pułków i kilku mniejszych oddziałów. W marcu około 70 wojskowych z ich składu wraz z laboratorium zostało wysłanych do Włoch. Misja natknęła się na problemy. Wojsko zwyczajowo chciało wykonywać dezynfekcje dużych powierzchni, gdy tymczasem Włosi chcieli by leczyli chorych.

Podobna misja rosyjskich wojskowych udała się do Serbii oraz Republiki Serbskiej (w składzie Bośni i Hercegowiny).

Czytaj także: Jak Rosja przegrała bitwę z Turcją

Nie wiadomo jeszcze jakie zadania miałby ten rodzaj wojsk wykonywać w samej Rosji.

Jednocześnie armia po raz pierwszy poinformowała w niedzielę, że w jej szeregach również są chorzy. 874 żołnierzy, podoficerów i oficerów z ponad 1 mln w siłach zbrojnych. Oprócz tego wojsko wykryło też 971 przypadków koronawirusa wśród kadetów i wykładowców szkół wojskowych.

Problemy armii zaczęły się z powodu przygotowań do parady 9 maja w Moskwie. Od 20 marca na podmoskiewskim poligonie Ałabino trwały repetycje marszów paradnych. W efekcie spośród na przykład 155 kadetów petersburskiej Akademii Marynarki Wojennej im. Nachimowa, których wysłano do Ałabino, zachorowało 32 oraz 17 wykładowców. W tym rektor uczelni, kontradmirał Anatolij Minakow.

Na poligonie ćwiczyło około 15 tys. żołnierzy. Prawie do samego końca i odwołania parady nie mieli żadnych środków ochrony. Obecnie armia przyznaje się tylko do chorych kadetów-marynarzy.

Czytaj także: Rosjanie nie zbudują zbiornikowca na bazie Ił-96-400

Wcześniej, i jak się wydaje bez związku z szykowaną paradą, zachorowało 14 kadetów i jeden cywilny pracownik wyższej szkoły wojsk inżynieryjnych w Tiumeniu (na Syberii).

Już po odwołaniu parady i rozjechaniu się żołnierzy z Ałabino do garnizonów wykryto 55 chorych w petersburskiej Wojskowej Akademii Medycznej im. Kirowa. W dodatku w oddziale szkolącym lekarzy zza granicy. Z powodu „błędów popełnionych w organizacji profilaktyki” do dymisji podał się rektor uczelni, generał Aleksandr Fisun.

Jednocześnie ministerstwo obrony zapewniło, że wspomniani kadeci-medycy nie uczestniczyli w przygotowaniach w Ałabino, ani też w Petersburgu – gdzie szykowano własną paradę. W zeszłym roku odbywały się one we wszystkich ośmiu rosyjskich miastach, którym nadano honorowy tytuł „Miasto Bohater” za zasługi w okresie wojny. W tym roku prawdopodobnie również tam szykowano defilady. Ale armia nie przyznaje się obecnie do zwiększonej liczby chorych w tych miastach. A z „cywilnej” statystyki nie wynika, by epidemia zaczęła rozszerzać się szybciej w na przykład obwodzie murmańskim (Murmańsk – „Miasto Bohater” i jednocześnie kwatera główna rosyjskiej Floty Północnej).

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Komandosi z Lublińca dostaną nano bezzałogowce

Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca podpisała umowę dotyczącą dostawy bezzałogowego systemu rozpoznawczego klasy nano. ...

Fassmer dostarczy korwetę do Ekwadoru

Ekwadorska stocznia ASTINAVE EP podpisała umowę z niemiecką stocznią Fassmer związaną z programem projektowania ...

Okręt podwodny „La Minerve” odnaleziony po ponad 50 latach

Ekipy specjalistów odnalazły wrak francuskiego okrętu podwodnego „La Minerve”. Jednostka zatonęła wraz z 52-osobową ...