Rosja ujawnia dane nowej rakiety balistycznej „Sarmata”

Rakieta SS-18, czyli "Wojewoda", którą ma zostać zastąpiona przez "Sarmatę". Fot./Wikipedia

Na forum „Armia 2019” pojawiła się charakterystyka termonuklearnego, międzykontynentalnego pocisku.

Nie publikowane dotąd podstawowe dane znalazły się na stendzie Akademii Rakietowych Wojsk Strategicznych. „Sarmata” będzie miał zasięg 18 tys. kilometrów. Masa pocisku wynosi – 208 ton przy 178 tonach ciekłego paliwa i ładunku do 10 ton. Wysokość – 35,5 metra, średnica – 3 metry.

Czytaj także: Amerykanie podejrzewają, że Rosja prowadzi tajne testy nuklearne

Gazeta „Izwiestia” przypomina, że „Sarmata” ma zastąpić – jeszcze radziecką – rakietę „Wojewoda”. Ta najczęściej uzbrojona jest w 10 samodzielnych pocisków o mocy 800 kiloton każdy. Istnieją też warianty z pojedynczą głowicą: lekki – o mocy 8 megaton i ciężki – do 20 megaton.

Nieoficjalnie mówi się w Rosji, że nowa rakieta będzie miała do 15 głowic bojowych.

Nowe rosyjskie rakiety

„Sarmata” jest jednym sześciu nowych rodzajów rosyjskiej broni, których przyjęcie na uzbrojenie zapowiadał prezydent Putin w marcu 2018 r. Prezydent zapewniał, że „Sarmata” będzie miał „prawie nieograniczony zasięg”.

Przedstawione dane dalekie są jednak od wyobrażeń prezydenta. Problematyczne są dziś także obietnicy o prędkości rakiety osiągającej 17 Machów. Zachodni eksperci sądzą, że „Sarmata” jest po prostu modyfikacją „Wojewody”.

Czytaj także: Analiza Radaru: Czy Rosja łamie traktaty? Jak jest naprawdę

Ale rosyjscy eksperci wskazują, że będzie miała ona dwie bardzo ważne cechy. Pierwszą jest bardzo krótki start (przy dość znacznej masie). To znacznie zmniejsza możliwości wykrycia jej przez środki obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Drugą jest sposób zastosowania. Pocisk, przeznaczony do atakowania terytorium USA, ma przelatywać nad biegunem południowym i atakować cele niebronione przez amerykańską obroną przeciwrakietową.

Broń także konwencjonalna

„Sarmata” będzie podobno uzbrojony w głowice samonaprowadzające „Awangard”. Mogą mieć zarówno ładunki nuklearne jak i konwencjonalne. Rosyjscy wojskowi uważają, że dzięki temu będzie można używać nowej rakiet również w konfliktach lokalnych, atakując przeciwnika ładunkami konwencjonalnymi. Ale na razie to „średnioterminowa perspektywa”, mówią w Moskwie gdyż nowe głowice jeszcze nie są gotowe i nie wiadomo kiedy będą.

Czytaj także: 20 najnowszych rosyjskich rakiet na poligonie

Wycofywane z użytku „Wojewody” (najmłodszy z których został przyjęty na uzbrojenie w 1992 roku) mają zostać użyte w dość egzotycznym celu.

Dyrektor Centrum Ochrony Planetarnej Anatolij Zajcew zaproponował, by tworzyły one obronę Ziemi przed kosmicznymi meteorytami – czyli System Obrony Planetarnej „Cytadela”. Część rosyjskich ekspertów zaczęła mówić o konieczności utworzenia takiej obrony po upadku na Syberii „czelabińskiego asteroidu” 15 lutego 2013 roku, która doprowadziła do częściowej ewakuacji milionowego miasta.

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Siły powietrzne szukają nowych samolotów transportowych

Pięciu oferentów zgłosiło się do dialogu technicznego w Programie Drop, który wyłoni dostawcę nowych ...

Pierwsze Guardiany dotarły do Indii

Do bazy lotniczej Hindon w pobliżu Nowego Delhi dostarczono pierwszą partię czterech śmigłowców bojowych ...

Egipt kupił rosyjskie myśliwce

Kair otrzyma „ponad dwie dziesiątki” ciężkich myśliwców Su-35. Dostawy będą realizowane w latach 2020-21. ...