Raytheon Technologies mocno osadzony w Polsce

Raytheon łączy się z United Technologies. Powstanie Raytheon Technologies. Fot./Bloomberg

Nowy zbrojeniowy gigant z USA, tworzony w wyniku fuzji rakietowego Raytheona i korporacji United Technologies, będzie miał bardzo duże aktywa nad Wisłą. UT od lat rozdaje karty w Dolinie Lotniczej.

Sam rakietowo – elektroniczny Raytheon dopiero zaczyna budować podstawy długofalowego biznesu w Polsce. Fundamentem jest podpisany w zeszłym roku kontrakt na dostawy zestawów Patriot dla powietrznej tarczy „Wisła”. Zrealizowanie wartego ok. 16 – 20 mld zł wojskowego zamówienia, wyjątkowo skomplikowanego i trudnego technologicznie, wymaga przemysłowego wsparcia i skutecznej współpracy. Głównym partnerem amerykanów przy realizacji zobowiązań offsetowych są Firmy Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Czytaj także: Fort Raytheon w nowej kwaterze w Warszawie

Do tego dochodzą zamówienia komercyjne Raytheona dla polskich podwykonawców. Dotyczą dostaw istotnych elementów wyposażenia systemu Patriot produkowanego dla międzynarodowej rodziny użytkowników broni. To w Polsce powstają m.in. urządzenia identyfikacji „swój-obcy” (PIT Radwar) i nowoczesne routery (bydgoski Teldat).

W zeszłym miesiącu Raytheon pochwalił się nowym warszawskim centrum zarządzania polskimi interesami i współpracą przemysłową. Biuro w stolicy jest bazą dla kilkudziesięciu rekrutowanych w Polsce specjalistów.

Amerykański filar Doliny Lotniczej

Drugi z współzałożycieli Raytheon Technologies – amerykański gigant United Technogies – jest już w naszym kraju mocno zakorzeniony. Trudno się zresztą dziwić. Spółki zależne, m.in. Pratt&Whitney, są na skrzydlatym polskim rynku obecne od 1992 r. Firmy należą do pionierów amerykańskiej ekspansji prywatyzacyjnej w sektorze lotniczym w Polsce.

W szczytowym okresie rozwoju awiacyjnego biznesu, jeszcze przed sprzedażą śmigłowcowych zakładów PZL Mielec/Sikorsky innemu gigantowi z USA – Lockheed Martin, grupa United Technologies dawała pracę w technologicznej branży 10 tysiącom polskich fachowców.

Czytaj także: Raytheon: czas na zamówienie kolejnych baterii Patriotów

To oczywiste, że dzięki takiemu potencjałowi, UT dominuje w podkarpackiej Dolinie Lotniczej.

W centrum skrzydlatego klastra – Rzeszowie – Amerykanie skoncentrowali produkcję istotnych komponentów. Mowa o silnikach lotniczych do samolotów wojskowych i cywilnych, a także kompletnych silników pomocniczych do statków powietrznych.

W zakładach w Krośnie i podrzeszowskim Tajęcinie powstają podwozia oraz elementy automatyki i sterowania do większości wytwarzanych na świecie samolotów. Mowa zarówno o cywilnych, jak i wojskowych maszynach. Z fabryk w południowo-wschodniej Polsce pochodzą podwozia m.in. do Boeinga 737 oraz bojowego odrzutowca F-35. Na podwoziach z Podkarpacia lądują Airbusy, w tym największy A-380. Mniejsi producenci także zapatruję się w Polsce. Mowa o takich firmach jak Gulfstream czy Bombardier.

Czytaj także: Raytheon: czas na zamówienie kolejnych baterii Patriotów

Trzy lata temu, z inspiracji amerykańskiej korporacji, w Rzeszowie powstało Centrum Badawczo Rozwojowe Napędów Lotniczych. Profesjonalny ośrodek z biurami konstrukcyjnymi i projektowymi oraz laboratoriami do badań materiałowych. Jednostka nastawiona jest na nowe technologie  wykorzystywane do tworzenia silników lotniczych nowych generacji.

Ważne, że dorobek UT w Polsce to nie tylko osiągnięcia w biznesie i bieżącej produkcji. Grupa rozwijająca na dużą skalę interesy w Polsce pozwoliła młodym kadrom czerpać z najlepszych wzorców swej kultury korporacyjnej. Znakiem firmowym UT jest od lat program wspierania samokształcenia, uzupełniania wiedzy i zdobywania kolejnych stopni naukowych. Skorzystało z niego przez te lata kilka tysięcy pracowników.

Raytheon Technologies po broń hipersoniczną

Fuzja istniejącego od 1922 r. Raytheona z założonym w 1934 r. UT oznacza powstanie lotniczo zbrojeniowego giganta o wartości rynkowej przekraczającej 120 mld dol.

Czytaj także: Patrioty na polskich kołach

W branży lotniczo – obronnej w USA, Raytheon Technologies zajmie po Boeingu drugą pozycję w rankingu największych firm związanych z awiacją. W sektorze zbrojeniowym od nowej firmy większy będzie jedynie Lockheed Martin.

Nowy dyrektor generalny Raytheon Technologies, Greg Hayes – dotychczasowy szef UT – zapowiada, że efektem połączenia będzie spektakularny skok technologiczny. Na badania i rozwój nowa grupa  zamierza przeznaczyć miliardy. W wyścigu po innowacje weźmie udział 60 tys. inżynierów z obu połączonych korporacji.

Cel? Opracowanie i budowa m.in. hipersonicznych pocisków rakietowych. Stworzenie systemu kontroli ruchu powietrznego i obserwacji elektronicznej z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Czytaj także: Repolonizacja w lotnictwie. PGZ przejmuje zakład Pratt&Whitney

Amerykańska prasa, komentując spektakularną i bezprecedensową fuzję, wskazuje bardziej bezpośrednie oczekiwania akcjonariuszy. Najważniejszy z nich to zapewnienie większej stabilizacji dotychczasowych biznesów oraz wygospodarowanie znaczących, własnych funduszy na nowe opracowania. Chodzi także o podzielenie się odpowiedzialnością za skuteczniejsze pozyskiwanie coraz droższych, specjalistycznych kadr.

Wątpliwości w sprawie skutków połączenie technologicznych potentatów zgłosił w tym tygodniu prezydent Donald Trump. Jego zdaniem tak znacząca i osłabiająca konkurencyjność fuzja w sektorze lotniczym i obronnym nie musi wcale być korzystna dla Ameryki i przyszłych klientów RT.

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Wsparcie logistyczne dla egipskiej floty

Departament Stanu Stanów Zjednoczonych wydał zgodę na potencjalną sprzedaż do Egiptu pakietu usług wsparcia ...

Amerykańska ofensywa w Indiach

20 lutego salon lotniczy Aero India stał się okazją do prezentacji ofert producentów wielozadaniowych ...

Umowa na prace serwisowe polskiego systemu S-200

Wojskowy Oddział Gospodarczy podpisał umowę z Wojskowymi Zakładami Uzbrojenia dotyczącą przeprowadzenia prac serwisowych przy ...