Zanim to jednak nastąpi, rosyjski MSZ musi się wcześniej porozumieć z separatystami. Na razie nie wiadomo, ile będzie to kosztować.
Nieuznawana Abchazja oderwała się od Gruzji (w ramach której posiadała autonomię) w 1992 r., dzięki wsparciu rosyjskiej armii. Jej siły zbrojne powstały w tym samym roku poprzez rozbudowanie Abchaskiej Gwardii Narodowej. Uzbrojenia dostarczyła im rosyjska dywizja powietrzno-desantowa stacjonująca w Gudaucie.
Czytaj także: Rosja planuje budowę dwóch okrętów desantowych
Obecnie abchaska armia liczy 3-5 tys. żołnierzy. W przypadku mobilizacji liczba ta może być powiększona do 40-50 tys. ludzi poprzez wchłoniecie wyszkolonych rezerwistów. Według niepotwierdzonych informacji odchodzący do rezerwy mogą przechowywać broń w domu. Posiadanie nielegalnej broni – nawet dużych kalibrów – jest powszechne w całym regionie Kaukazu.
Według źródeł rosyjskich abchaskiej siły lądowe posiadają ok. 50 czołgów T-52 oraz kilkadziesiąt wozów pancernych starszych typów. Źródła anglojęzyczne dodają do tego 9 nowszych czołgów T-72. Wojsko dzieli się na 3-4 zmotoryzowane bataliony. W ich skład wchodzi: jeden batalion pancerny, batalion górski, batalion zwiadu oraz pułk artylerii. Ostatni z wymienionych posiada na stanie siedem wyrzutni rakietowych typu „Grad”, około 80 dział i 40 moździerzy przestarzałych, radzieckich typów.
Czytaj także: Rosja: sześć nowych okrętów podwodnych
W 2006 r. informowano, że 35 proc. abchaskiego budżetu przeznaczone jest na utrzymanie wojska oraz policji.
Ponieważ Abchazja ma dość długą linię brzegową sformowano tam marynarkę wojenną, składającą się z trzech „dywizjonów kutrów”. Wyposażenie stanowi 3-6 poradzieckich kutrów patrolowych (plus jeden na części zamienne).
Istnieje także batalion piechoty morskiej liczący ok. 350 ludzi.
W strukturze lokalnego ministerstwa spraw wewnętrznych sformowano elitarne, 200-osobowe „centrum antyterrorystyczne”.
Czytaj także: Rosja próbuje dozbrajać Serbię
Największą tajemnicą okutane jest abchaskie lotnictwo. Nie wiadomo jakie maszyny posiada. Według źródeł abchaskich, nie dających się zweryfikować, na uzbrojeniu ma nawet sześć samolotów Su-27, 3-5 Su-35 oraz kilka radzieckich helikopterów szturmowych. Jednak eksperci anglojęzyczni wskazują, że być może na najnowszych Su latają wyłącznie rosyjscy piloci.