Konsekwentne inwestycje w ostatniej dekadzie pozwoliły HSW uruchomić najnowocześniejszą na świecie wytwórnię luf średnich i dużych kalibrów do armat od 30 do 155 mm. W tym o długości powyżej 4,5 m.
Czytaj także: Supermoździerze z HSW nabierają zasięgu
W Europie, oprócz Rosjan, tak zaawansowane technologicznie produkty, pozwalające uzbrajać czołgi, dalekosiężne działa, moździerze i całe spektrum systemów broni przeciwlotniczej czy morskiej oferują tylko największe koncerny w krajach NATO. Drancuski Nexter i niemiecki Rheinmetall.
Licencja na uzbrajanie
To właśnie współpraca licencyjna z Rheinmetall Waffe Munition pozwoliła HSW tak szybko dogonić liderów unikalnej lufowej specjalizacji. Wieloletnią współpracę Huty z Rheinmetallem przypieczętowało podpisanie umowy o licencyjnej produkcji luf kal. 120 mm do wyznaczających światowe standardy pancerne czołgów Leopard. Polska jest jednym z największych w świecie użytkowników czołgów z rodziny Leo i modernizuje ich starszą wersję. Dyrektor zarządzający RWM, Roman Koehne, przekazując zbrojowni z Podkarpacia lufową licencję na 20 lat nie wykluczył zamówień i biznesowej współpracy.
Czytaj także: HSW coraz głębiej wchodzi do „Wisły”
Jerzy Reszczyński, znawca broni artyleryjskiej tłumaczy, że choć HSW, w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych produkowała tysiące licencyjnych luf czołgowych dla armii układu warszawskiego i na eksport, m. in. do Iraku Saddama Husajna, a potem robiła lufy do moździerzy i dział użytkowanych przez polską armię, to po raz pierwszy chodzi o produkcję luf najnowszej generacji o długości do 9 m.
Inwestycje i nowe kompetencje
– Dokonanie w HSW lufowej rewolucji umożliwiły wieloletnie inwestycje warte ponad 50 mln zł. Aby dokonać w Hucie technologicznego skoku trzeba było wydać także co najmniej 3 mln zł na przejmowanie unikalnych kompetencji od licencjodawców, ale też uczenie się rzadkiego fachu od najlepszych – zaznacza Monika Koniecko, rzecznik HSW.
Czytaj także: Coraz bliżej współpracy HSW i Raytheon
Zdaniem ekspertów wyprzedziliśmy zachodnią konkurencję, bo zastosowane w Hucie linie technologiczne to absolutny top w artyleryjskiej branży.
Autofretaż i inne technologie
– Specjalistyczny zakład z HSW dysponuje unikalnymi technikami obróbki i utwardzania stali, które pozwalają przedłużyć żywotność luf – mówi Jerzy Reszczyński.
To tzw technologia autofretażu. Pozwala zwiększyć wytrzymałość otworu lufy poprzez poddanie – w kontrolowanych warunkach – jej wnętrza ciśnieniu 10 tys. barów przy pomocy urządzeń hydraulicznych.
Czytaj także: Rakietowe wyrzutnie Patriotów zrobi HSW
W nowej lufowni już pracują jedyne w polskim przemyśle obrabiarki najnowszej generacji. Pozwalają na wiercenie precyzyjnych otworów o długości przekraczającej 10 m, bruzdowanie oraz honowanie (wygładzanie) elementów o średnicy wewnętrznej aż do 800 mm. HSW wyposażono także w wielofunkcyjne centrum tokarsko-frezarskie. Pozwala wykonywać z jednego materiału o ciężarze paru ton kilka operacji, bez potrzeby przenoszenia go z maszyny na maszynę.