Nowy prezes przejmuje stery w sytuacji, gdy trwa realizacja wielkich zamówień na szturmowe karabinki Grot. Armia zakontraktowała już 71 tys. sztuk broni za ponad 680 mln zł. Trzeba tutaj pamiętać, że reputacja modułowego systemu broni strzeleckiej (MSBS) została w tym roku, po serii krytycznych publikacji, poważnie nadwątlona.
Czytaj także: Macierewicz: do żołnierzy trafiły wyłącznie sprawdzone groty
Zamieszanie medialne wokół słynnych grotów oraz także błędy w polityce kadrowej w „Łuczniku” stały się powodem dymisji 19 marca br. Adama Suligi, poprzedniego szefa FBR. To Suliga, już po decyzji w 2017 r. ówczesnego ministra ON Antoniego Macierewicza o zakupie pierwszej partii 53 tys. Grotów za ponad 0,5 mld zł, wdrażał w radomskich zakładach wielkoseryjną produkcję nowoczesnych karabinków.
Zarząd „Łucznika” w komplecie
Po ubiegłotygodniowych decyzjach Rady Nadzorczej FBR o zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego i nominacji dla Piotra Szczepańskiego, „Łucznik” poinformował, że skompletowany został także nowy zarząd największej w kraju fabryki broni strzeleckiej. Wiceprezesem FBR został Seweryn Figurski, z wieloletnim doświadczeniem pracy w zbrojeniówce. Od 2013 r. w pionie marketingu w „Łuczniku”, a od 2020 r. – dyrektor handlowy firmy.
W składzie zarządu znalazł się także prawnik, Maciej Borecki, który doskonale zna Fabrykę Broni. Od 2016 r. był wiceprezesem zakładów, a w okresie obecnego wiosennego przesilenia kadrowego pełnił obowiązki szefa radomskiej firmy.
Czytaj także: Instytut Staszica: trzeba bronić karabinka Grot i inwestować w zbrojeniówkę
Niewątpliwie pierwszoplanowym zadaniem nowego zarządu „Łucznika” jest dziś dokończenie realizacji gigantycznych kontraktów polskiej armii na Groty. Kolejnym będzie odbudowanie nadszarpniętego zaufania do karabinków systemu MSBS. Ostatnie sukcesy w eksporcie na amerykański cywilny rynek kilku modeli automatów beryl, wywodzących się z rodziny AK, powinny pomóc w reperowaniu reputacji „Łucznika”.