Zwrot w stronę amerykańskich śmigłowców spowodowały potrzeby operacyjne, wynikające z prowadzenia misji ekspedycyjnych.

Czytaj także: Chinook podbija nowe rynki

Głównym zadaniem wiropłatów ma być wsparcie działań sił specjalnych, m.in. operujących w Afryce. Francuzi liczą, że początkowo uda się wyleasingować dwa śmigłowce w celu przeprowadzenia prób i oceny przydatności. Jeśli ten etap zakończy się pozytywnie, wówczas uruchomią proces zakupu poprzez federalną procedurę FMS.

Biorąc pod uwagę ile czasu to zajmie, Paryż będzie mógł zakupić śmigłowce w zmodernizowanej wersji Block II.

Obecnie Siły Zbrojne Republiki Francuskiej korzystają z wiropłatów kategorii średniej – NH90TTH i H225M Caracal. W Europie Zachodniej nie produkuje się śmigłowców kategorii ciężkiej, który mógłby stanowić ekwiwalent CH-47.

Czytaj także: Dziewiczy lot nowego Chinooka

Niedobory sprzętowe, wynikające z analizy przebiegi misji ekspedycyjnych ostatnich lat, sprawiły że już wcześniej dokonano interwencyjne zakupy sprzętu w Stanach Zjednoczonych, które objęły samoloty transportowe Lockheed Martin C-130J Super Hercules i bezzałogowe aparaty latające General Atomics MQ-9 Reaper. Dodatkowo Francuzi proszą o wsparcie sojuszników. Z tego też względu w Mali trafiły Chinooki należące do brytyjskich RAF.