Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz potwierdził w podcaście „Radar Bezpieczeństwa”, że negocjacje z Agencją Uzbrojenia na kolejną partię bojowych wozów piechoty Borsuk są mocno zaawansowane. Nowa umowa wykonawcza ma zostać podpisana do końca maja i będzie większa niż poprzedni kontrakt na 111 sztuk Borsuków. – Liczymy na to, że ona się pojawi do końca maja bieżącego roku – mówi prezes Leszkiewicz. – To będzie większa skala niż te 111.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Jaką broń sprzedamy w ramach SAFE? Ofensywa promocyjna rządu za granicą

PGZ jest na to gotowe. W 2025 r. zakład dostarczył ponad dwadzieścia kilka sztuk, a moce produkcyjne wciąż rosną. Przy Borsuku współpracuje około 250 firm poddostawców – nowy kontrakt to więc impuls dla znacznie szerszego polskiego ekosystemu przemysłowego.

Ale kontrakt na Borsuka to nie jedyna nowość związana z tym pojazdem. PGZ pracuje równolegle nad eksportową wersją Borsuka – a właściwie nad całkowicie nową platformą inspirowaną tym wozem. Aktualny wariant jest skrojony pod wymagania Wojska Polskiego i nie nadaje się bezpośrednio do sprzedaży zagranicznej. Trwają prace koncepcyjne nad pojazdem o zmodyfikowanych parametrach, najpewniej z inną wieżą, choć z zachowaną pływalnością, którą zagraniczni partnerzy oceniają wyjątkowo wysoko. Nie jest wykluczone, że nowy pojazd nie będzie już nosił nazwy Borsuk.

Czytaj więcej

Największy koncern zbrojeniowy Europy z rekordem przychodów

Jeszcze ambitniejszym projektem jest ciężki bojowy wóz piechoty. Wojsko Polskie wyraziło nim zainteresowanie, a PGZ chce pokazać prototyp lub model w skali 1:1 już we wrześniu bieżącego roku. Docelowy termin uruchomienia produkcji to 2029 r. Pojazd ma powstawać na liniach technologicznych Huty Stalowa Wola – tych samych, na których produkowane są Kraby.

Z kolei w segmencie rakiet PGZ stawia na Pioruna 2. Następca cenionego w Polsce i na Ukrainie przenośnego zestawu przeciwlotniczego ma trafić do produkcji w 2029 r.. Trwają prace badawczo-rozwojowe prowadzone przez Mesko wspólnie ze spółką Telesystem. Kluczowym warunkiem jest jednak rozbudowa zakładu w Skarżysku-Kamiennej. Docelowo PGZ chce produkować 2500 sztuk rocznie, wobec 1300 wytworzonych poprzednio i planowanych 1500 w roku bieżącym.

Czytaj więcej

Setki milionów kar dla zbrojeniówki. Nie wszystkie trafiają do budżetu

Wszystkie te projekty wpisują się w szerszy kontekst europejskiego programu SAFE. Dla Polski to około 180 miliardów złotych, z czego 90 proc. ma trafić do krajowego przemysłu. PGZ jako lider sektora spodziewa się przejąć ponad połowę tej kwoty. Prezes Leszkiewicz podkreśla, że SAFE to nie tylko zastrzyk finansowy, lecz przede wszystkim impuls do zdobywania nowych kompetencji oraz szansa na wejście na rynki eksportowe, na których polskie produkty zbrojeniowe były dotąd słabo obecne.