Zapowiedział to dowódca Wojsk (RWSN), generał-pułkownik Siergiej Karakajew w wywiadzie dla „Krasnoj Zwiezdy”.

– Do 2024 roku planujemy osiągnąć 100-proc. poziom współczesnych kompleksów rakietowych – oświadczył.

Czytaj także: Rosja: Bankrutujący przemysł obronny

Według informacji generała obecnie dowodzone przez niego wojska mają siedem rodzajów naziemnych rakiet. Wystrzeliwane ze stałych wyrzutni („Wojewoda”, „Stilet”, „Topol M” i „Jars”) oraz mobilne („Topol” „Topol M” oraz „Jars”). Za cztery lata pozostaną tylko trzy już wyłącznie rosyjskiej produkcji. Będzie to „Jars”, „Awangard” oraz „Sarmat”.

Karakajew poinformował, że z końcem obecnego roku rosyjskie wojska strategiczne osiągnęły 76-proc. wyposażenie w nowe kompleksy rakietowe.

Generał przyznał jednocześnie, że co prawda nowe rakiety są znacznie lepsze od radzieckich, ale mają gwarancje producenta tylko na 15 lat.

Czytaj także: Rosja nie zdąży z nową bronią jądrową

– Biorąc pod uwagę niezawodność rosyjskich rakiet tak niewielki okres czasu nie jest w żaden sposób usprawiedliwiony i może doprowadzić do niepotrzebnych wydatków budżetowych – wyjaśnił. Zapewnił, że należy „maksymalnie wydłużać okres eksploatacji”. Warunkiem jest jednak „przestrzeganie zasad bezpieczeństwa atomowego i ekologicznego”.