– (Kupno rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej S-400) jest ważnym z powodu CAATSA (ustawy przewidującej sankcje m.in. za zakup rosyjskiej broni-red.). Będzie też tworzył przeszkody we współpracy Indii z USA w sferze wysokich technologii – powiedział anonimowo wyższy rangą urzędnik amerykańskiego Departamentu Stanu gazecie „Times of India”.

– Administracja Trumpa wysyła jasny sygnał. Kupowanie zaawansowanej technologicznie rosyjskiej broni to przesyłanie złego sygnału Rosji. Wszystko w czasie, gdy ta kontynuuje swoją agresję – dodał Amerykanin.

Kontrakt na dostawy rosyjskich systemów został podpisany 5 października ubiegłego roku. Wtedy też prezydent Donald Trump obiecał „odpowiedzieć na ten zakup”.

Według nieoficjalnych informacji Indie kupują w Rosji za 5,43 mld dol. szesnaście wyrzutni oraz punkt dowodzenia pułkiem przeciwlotniczym. Całość miała być dostarczona w ciągu pięciu lat.

– Możecie zobaczyć, jak poważna rozmowa odbywa się z naszym partnerem z NATO Turcją – powiedział Amerykanin „Times of India”.

S-400 w Turcji

Wiosną 2017 r. Ankara poinformowała, żekraj kupi rosyjskie systemy przeciwlotnicze. Według Siergieja Czemezowa, szefa rosyjskiego koncernu „Rostech” i producenta S-400, kontrakt wart jest dwa miliardy dolarów. Z innych źródeł wiadomo, ze chodzi o cztery S-400 za około 2,5 mld dol. Jesienią 2017 r. Turcja informowała, że „dokonała pierwszej wpłaty, a teraz oczekuje na rosyjski kredyt”. Najwyraźniej większa część należnej sumy będzie pochodziła z rosyjskiego kredytu. Rosja za wszelką cenę chce sfinalizować ten kontrakt, gdyż „jest zgodny z interesami geopolitycznymi”.

Reakcja Amerykanów jest bardzo ostra. Waszyngton zagroził m.in. wstrzymaniem kontraktu i dostaw najnowszych myśliwców F-35.

– S-400 to rosyjska broń stworzona do tego, by zestrzeliwać takie samoloty jak F-35. Nie można sobie wyobrazić, by Rosja nie skorzystała z okazji i nie zbierała danych wywiadowczych – powiedziała przedstawicielka Pentagonu Katrin Wilberger.

Ankara chyba również zorientowała się w niebezpieczeństwie. Turcja zapewnia obecnie, że ewentualnie zakupione amerykańskie samoloty znajdą się poza zasięgiem radarów S-400.

Indie zaś – według wydania moneycontrol.com – chcą kupić rosyjskie systemy przeciwlotnicze, gdyż wcześniej kupiły je Chiny, główny indyjski konkurent na kontynencie azjatyckim.

– Głównym zadaniem (kupowanych przez Delhi systemów-red.) będzie testowanie możliwości przenikania indyjskich myśliwców czwartego pokolenia Rafale w przestrzeń powietrzną Chin, chronioną przez system S-400 – uważa wydanie.