„Pracujemy nad zamianą generatorów, by zapewnić więcej energii” – powiedział agencji TASS dyrektor generalny holdingu „Wietoroloty Rossii” Andriej Boginskij. Jednocześnie „modernizacja” obejmie elektroniczno-optyczne systemy Ka-52 „Aligator” – związane z wykrywaniem i rozpoznawaniem celów.

Wszystko to spowodowane jest podobno wyciągnięciem wniosków z walk prowadzonych przez Rosjan w Syrii.

Ale jeszcze w grudniu ubiegłego roku władze Egiptu okazywały niezadowolenie z powodu jakości dostarczanych im z Rosji Ka-52. Podpisany w 2015 roku kontrakt przewiduje zakup 46 maszyn (dostawy zaczęły się w 2017 roku).

Egipscy wojskowi zgłaszali problemy z ich silnikami oraz awionika a także systemami nawigacyjnymi i nocnego widzenia. Z powodu gorącego klimatu maszyny traciły moc a błędy w konstrukcji awioniki i systemów nawigacji powodować niebezpieczeństwo incydentów w powietrzu.

Do końca ubiegłego roku Egipt dostał co najmniej 12 z zamówionych 46 maszyn. Mimo to zwrócił się do USA o zgodę na zakup partii szturmowych helikopterów AH-64E Apache. Pod koniec listopada 2018 roku wydał wstępną zgodę na zawarcie kontraktu wartego około miliarda dolarów na zakup 10 helikopterów, 24 silników General Electric 1700-GE-701D, części zamiennych i innego wyposażenia maszyn.

Mimo iż nie wiadomo jak będą wyglądały dalsze dostawy to jednak Kair nie zerwał kontraktu z Moskwą. Być może warunkiem ich kontynuowania jest przeprowadzenie modernizacji.

Zarówno rosyjskie, jak i amerykańskie maszyny miały by być używane na Półwyspie Synaj do zwalczania grup ekstremistów islamskich.

Czytaj także: Rosja straciła największego importera swojej broni