– Hipersoniczna praca trwa razem z Rosją. Zajmie maksimum pięć lat – powiedział przedstawiciel spółki BrahMos Aerospace Pravin Pathak na wystawie Aero India.

Pierwsze testowe starty mogą odbyć się już na przełomie 2023/24 r.

Spółka został utworzona w 1998 roku przez indyjską Defence Research and Development Organisation oraz rosyjski koncern „Maszinostrojenije” (Hindusi mają w niej większość). Nazwa pochodzi od rzeki Brahmaputry i rosyjskiej stolicy Moskwy. Do tej pory skonstruowano w niej i wyprodukowano ponaddźwiękowy pocisk manewrujący (PJ-10 – na bazie rosyjskiego „Jachonta”).

Obecnie firma zapowiada stworzenie pocisku hipersonicznego, czyli poruszającego się z prędkością ponad 5 Machów (pięciu prędkości dźwięku). BrahMos-2 będzie miał zasięg do 450 kilometrów i prędkość 7 Machów. Ograniczenia narzucone przez traktaty międzynarodowe powodują jednak, że rakieta nie może mieć zasięgu większego niż 300 kilometrów, choć Indie starają się o prawną zgodę na jej zwiększenie.

Jednak wcześniej zapowiadano testy tego pocisku na 2012 rok, nie wiadomo co spowodowało opóźnienie. Według niepotwierdzonych informacji, rosyjska strona miała wyprodukować specjalne paliwo dla rakiety, być może powstały problemy z jego stworzeniem.

Obecnie Pathak zapowiedział też wspólną produkcję kolejnej rakiety BrahMos-ng, w którą będą uzbrajać samoloty Mig-29 i Su-30. Pocisk, którego prędkość ma wynosić 3,5 Macha będzie również instalowany na okrętach podwodnych.

Czytaj także: Indie planują zakup rosyjskich myśliwców