Dlaczego Amerykanom tak nie idzie w wojnie z Iranem – zastanawiali się twórcy podcastu Radar Bezpieczeństwa. – Zaskoczyło mnie to, że Amerykanie wydają się do tego konfliktu zupełnie nieprzygotowani – mówi Marek Kutarba. – Jakby w ogóle nie rozumieli sytuacji, jaka panuje w Iranie. Jakie jest nastawienie społeczeństwa irańskiego? Jakie ma to społeczeństwo tradycje związane z patriotyzmem? A także tego, że dziś państwo, które potrafi przygotować się do działań asymetrycznych, jest w stanie długo stawiać opór nawet największemu mocarstwu. Mieliśmy tego przykład w przypadku Ukrainy, teraz mamy w przypadku Iranu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

USA wysyłają nad Iran bombowce B-52, których najbardziej boją się Chiny

Marcin Piasecki zwrócił uwagę, że Iran nie robi niczego nowego. Strategia obrony była już znana ekspertom od lat. – Amerykanów trochę zgubiła zbytnia pewność siebie – mówi Marek Kutarba. – Po ostatnich akcjach, takich jak w Wenezueli, wydawało im się, że są w stanie cięciami chirurgicznymi wywracać świat do góry nogami. W przypadku Iranu to nie zadziałało. Pomimo dekapitacji właściwie całego przywództwa Republiki Islamskiej nie udało się zdezorganizować Iranu.

W dodatku Amerykanie nie wyciągnęli wniosków z wojny w Ukrainie, przede wszystkim tych dotyczących dronów. – Potrafili strzelać drogimi rakietami Patriot do dronów, które kosztują kilkaset tysięcy dol. Okazało się zresztą, że zapasy tych rakiet są zbyt małe do tego typu obrony – mówił Kutarba. – Państwa Bliskiego Wschodu, które miały zapas gdzieś na poziomie około 2800 pocisków do Patriotów, zdążyły już użyć ich 2400. A tu musimy wiedzieć, że obecnie produkcja tych pocisków oscyluje na poziomie 700 sztuk rocznie – dodawał.

Czytaj więcej

„Radar Bezpieczeństwa”: SAFE to szansa dla polskiej nauki

Innym istotnym wydarzeniem marca był brak jakichkolwiek sukcesów Rosjan w Ukrainie. Co więcej, jak zauważył Marcin Piasecki, Rosjanom brakuje pieniędzy na wojnę do tego stopnia, że władza chce zmusić do zrzutki oligarchów. – Stan rosyjskiej gospodarki często bywa w zachodniej prasie przeceniany – dodał Marek Kutarba. – Jeśli się przegląda blogosferę rosyjską, to tam jednak widać, że ta gospodarka coraz bardziej kuleje, ale też, że następuje kompletna degradacja, jeżeli chodzi o infrastrukturę w Rosji. Na przykład jeśli chodzi o stan kolei, a przypomnę, że kolej to krwioobieg logistyki rosyjskiej armii. Dobrze działają te linie, które zostały zbudowane na nowo przy froncie przez jedyne na świecie wojska kolejowe, bo Rosja ma jako jedyna ten rodzaj sił, o tyle w głębi kraju wygląda to coraz gorzej i tak jest praktycznie w każdej dziedzinie – zauważył.

Czytaj więcej

Koniec tanich dronów? Pekin ma „laserową tarczę” o niemal zerowym koszcie strzału

A tuż obok Rosji bardzo mocno zaczęła zbroić się Japonia, co – jak zauważyli twórcy podcastu – wiąże się z kolejnym potencjalnym konfliktem – o Tajwan. Natomiast w Polsce bardzo istotnym wydarzeniem była umowa dotycząca produkcji rakiet CAMM-ER, które zostaną przeznaczone do systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej krótkiego zasięgu Narew. – To jest olbrzymi impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Polska do tej pory nie produkowała tak zaawansowanych rakiet. Co ważne, w Polsce będą produkowane zarówno silniki, jak i głowice do tych pocisków, czyli powstanie pełnoprawna linia produkcyjna – zauważył Marek Kutarba.

Nowością marca były również doniesienia o użyciu broni laserowej. Marek Kutarba i Marcin Piasecki przeanalizowali trzy takie przypadki: izraelski, ukraiński i amerykański. I zasugerowali, że być może w ten sposób otwiera się nowy rozdział w światowej obronności i konfliktach zbrojnych.