Reklama

26 min. 54 sek.

„Radar Bezpieczeństwa”: SAFE to szansa dla polskiej nauki

Polscy naukowcy efektywnie realizują projekty na rzecz obronności za ułamek tego, co przeznaczają na B+R inne kraje – mówi prof. Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego w podcaście „Radar Bezpieczeństwa”.

W rozmowie z Markiem Kutarbą i Marcinem Piaseckim prof. Gzik mówił o efektach współpracy polskiej nauki z przemysłem obronnym. – Borsuk Piorun, karabinek Grot i szereg innych rozwiązań to efekt współpracy przemysłu polskiego z nauką. Efekty tej współpracy są jednoznacznie pozytywne, co potwierdza bardzo pozytywna opinia w trakcie użytkowania polskiej technologii podczas wojny w Ukrainie – zauważył wiceminister.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sondaż: tak ewentualne weto ws. SAFE wpłynie na notowania Karola Nawrockiego

Jak wygląda ta współpraca w wymiarze praktycznym? Jaki model jest stosowany najczęściej? – Klasyczny model zaczyna się od potrzeby zgłaszanej przez armię, ewentualnie służby czy MSWiA – mówi prof. Gzik. – Ta potrzeba jest zamieniana tak naprawdę na pewien wniosek, program, który ogłaszany jest w NCBR, na realizację konkretnego projektu. W konkursie na realizację tego projektu mogą wystartować różne instytucje naukowe. Bardzo często dzieje się to w konsorcjach. Kilka instytucji naukowych łączy swój potencjał kadrowy, swój potencjał badawczy i aplikuje o realizację takiego wniosku. Środki na realizację płyną z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ale także z Ministerstwa Obrony Narodowej. Konsorcjum, które wygrywa taki konkurs, podpisuje umowę i następnie przystępuje do realizacji prac badawczych. Natomiast NCBR nadzoruje cały ten proces w takim cyklu corocznym. Jeżeli projekt jest pozytywnie zakończony, następuje przekazanie know-how do polskich zakładów – mówi minister.

– Natomiast są jeszcze projekty, które pojawiają się w pewnym obszarze kreatywności polskich naukowców. Ludzie nauki polskiej sami mogą zgłaszać pewne tematy. Mogą z tematami przyjść na przykład do jakiejś firmy zbrojeniowej w naszym kraju, zainspirować takim czy innym pomysłem. I wówczas firma wspólnie z konsorcjantem reprezentującym polską naukę może ubiegać się w programach np. NCBR o dofinansowanie na wspólny projekt – dodaje.

Czytaj więcej

Marek Kutarba: Dlaczego PiS i Karol Nawrocki tak bardzo boją się SAFE
Reklama
Reklama

Minister podkreślił, że polscy naukowcy są bardzo efektywni. – Przy projekcie Borsuka były zaangażowane środki na poziomie 500 mln zł, a jest to bardzo zaawansowany technologicznie wóz bojowy. To jest warte podkreślenia, że my jako kraj przeznaczamy na badania i rozwój z budżetu państwa nieco ponad 1 proc. w relacji do PKB. Tymczasem Stany Zjednoczone ponad 3 proc., a Korea Południowa prawie 5 proc. w relacji do PKB.

Jaką rolę w działaniach polskiej nauki na rzecz obronności może odegrać program SAFE? – Szereg umów, które były zawierane za czasów PiS, w ogóle nie brał pod uwagę offsetu. Teraz mamy dużą szansę na to, żeby włączyć nasze ośrodki badawcze, by wkroczyły w sferę odtwórczą technologii. Tak się działo w Korei Południowej, gdzie najpierw coś odtwarzano, a dzisiaj mają własną technologię, która rozwinęła się do bardzo zaawansowanych urządzeń – zauważa minister Gzik.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama