W latach 2022-2024 Polska zakupiła 290 wyrzutni rakiet Homar-K. Ta bezpredesowa skala inwestycji w artylerię rakietową pokazuje, że Sztab Generalny zamierza posiadać naprawdę imponujące zdolności ofensywne. Wyrzutnie są jednak bezużyteczne bez amunicji. Dobrze by było, gdyby pociski rakietowe powstały w kraju. Jest to uzasadnione nie tylko większym bezpieczeństwem dostaw, ale także ekonomiczną kalkulacją.

Jak duże są potrzeby polskiej artylerii rakietowej? Każda z 290 zamówionych wyrzutni Homar-K przewozi dwa kontenery transportowo-startowe. Każdy taki kontener może zmieścić jeden pocisk CTM-290 (o średnicy 600 mm) lub sześć pocisków CGR-080 (o średnicy 239 mm). Pocisk CTM-290 ma zasięg 290 km, a CGR-080 może razić cele oddalone o 80 km. To właśnie rakiety o zasięgu 80 km mają stanowić główne uzbrojenie naszych Homarów-K. Co ciekawe, w tym roku dokonano przy ich użyciu rekordowego strzału w polskiej armii. Pocisk trafił cel oddalony o 79,6 km, co jest potwierdzeniem, że deklarowany przez producenta zasięg nie jest jedynie liczbą z broszury reklamowej.

Czytaj więcej

Jelcz przyspiesza i wychodzi z zakrętu. Produkcja większa o niemal połowę

W Polsce ruszy produkcja pocisków do wyrzutni HOMAR-K. Dostawy przewidziano na lata 2030-33

Pociski CGR-080 mają być produkowane w gorzowskiej fabryce. Aby taka produkcja mogła ruszyć, konieczne było stworzenie nowej spółki. 15 kwietnia 2025 r. przedstawiciele koreańskiej Hanwha Aerospace i polskiej Grupy WB podpisali list intencyjny dotyczący produkcji kierowanych pocisków rakietowych w Polsce. Porozumienie miało ustalić zasady, na jakich będzie funkcjonować nowa spółka – Hanwha WB Advanced System. Koreańska strona objęła 51 proc. udziałów. Pozostałe 49 proc. otrzymała WB Electronics, spółka zależna Grupy WB.

Pod koniec tego samego roku, 29 grudnia 2025 r. Agencja Uzbrojenia zawarła z Hanwha WB Advanced System umowę na dostawę pocisków CGR-080 z polskiej fabryki. Za kwotę 14 mld zł spółka ma dostarczyć ponad 10 tys. pocisków GR-080. Dostawy przewidziano na lata 2030-2033. Jak wiemy z zapowiedzi przedstawicieli Grupy WB, pierwsze pociski mają być gotowe w 2029 r.

W kwietniu 2026 r. prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki przekazał na ręce prezesa Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej prawomocne pozwolenie na budowę fabryki. Ma ona powstać w specjalnej strefie ekonomicznej na obrzeżach Gorzowa Wielkopolskiego. Miasto wygrało wyścig o inwestycję z Poznaniem i Wrocławiem.

Czytaj więcej

Ukraina bez licencji na rakiety do Patriotów. Polska wciąż ma szansę

Budowa fabryki rakiet pod Gorzowem Wielkopolskim zajmie kilkanaście miesięcy

3 czerwca 2026 r. Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna formalnie przeniosła prawa własności nieruchomości na rzecz spółki Hanwha WB Advanced Systems. Tym samym spełnione zostały formalności konieczne do rozpoczęcia prac. 1 lipca na teren o powierzchni 116,36 ha wjechały pierwsze maszyny budowlane. Budowa zakładu ma pochłonąć 2 mld zł. W pierwszym etapie zakład ma dać bezpośrednio 250 miejsc pracy, a wliczając w to także kooperantów, liczba ta wzrośnie do 650 etatów. Tereny inwestycyjne mają zostać w pełni uzbrojone do czerwca 2028 r.

Obecnie koparki, spychacze i wywrotki zajmują się równaniem terenu, który dotychczas był porośnięty dziko rosnącą roślinnością. Prace mają trwać całe wakacje, a we wrześniu ma zostać wmurowany został kamień węgielny pod budowę nowoczesnej fabryki rakiet. Proces samej budowy ma trwać kilkanaście miesięcy.

Zakłady powstaną 200 metrów od węzła drogi ekspresowej S3. W sąsiedztwie powstać ma także baza wojskowa dla batalionu WOT z 15. Lubuskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Projekt kompleksu wojskowego wzoruje się na tym, który zrealizowano w ostatnich latach w Limanowej, gdzie od zera powstała infrastruktura dla żołnierzy obrony terytorialnej. Koszt inwestycji oszacowano na 100 mln zł. Mają znaleźć się nie tylko budynki koszarowe czy garaże, ale także niewielkie miasteczko-poligon, które umożliwi ćwiczenie walki w terenie zurbanizowanym.

Czytaj więcej

Polska armia „odchudza” bataliony. Mniej czołgów, więcej dronów

W Polsce produkcja i testy pocisków rakietowych

Same zakłady mają mieć zdolność do produkcji przynajmniej kilku tysięcy pocisków rakietowych rocznie. CGR-080 ma być głównym, ale nie jedynym produktem nowej fabryki. Polskie wyrzutnie Homar-K mają otrzymać kontener transportowo-startowy, który umożliwi wystrzelenie 20 pocisków kal. 122 mm (używanych dzisiaj przez wyrzutnie WR-40 Langusta). Możliwe więc, że także mniejsze pociski rakietowe będą powstawać w Gorzowie Wielkopolskim.

Remigiusz Wilk, dyrektor ds. komunikacji Grupy WB zapowiedział, że celem nowych zakładów nie będzie jedynie odtwarzanie w Polsce pewnych rozwiązań koreańskich, ale także współpraca i tworzenie nowych rozwiązań z udziałem polskich oraz koreańskich konstruktorów. Wiemy także, że w Korei Południowej prowadzone są obecnie prace badawczo-rozwojowe nad nowym pociskiem rakietowym o zasięgu 160 km o nazwie CTM-160. Wcześniejsze zapowiedzi sugerowały, że pocisk ma wejść do produkcji w 2027 r. Nie można zatem wykluczyć, że w przyszłości także takie pociski mogłyby powstawać w stolicy województwa lubuskiego. O stan prac nad koreańskim pociskiem zapytaliśmy producenta.

Jak czytamy w odpowiedzi, CTM-MR obecnie pomyślnie przechodzi testy rozwojowe, a pierwsze dostawy do wybranych państw planowane są na drugą połowę 2028 roku. Pocisk ten, pozycjonowany pomiędzy CGR-080 a CTM-290, uzupełnia ofertę systemu Chunmoo jako rozwiązanie klasy średniego zasięgu.

Czytaj więcej

Kolejne wyrzutnie dla polskiej armii. Zestrzelą rosyjskiego drona z 25 kilometrów

Docelowo w Polsce powstawać ma ponad 100 z 150 podzespołów pocisków CGR-080. Oznacza to duży wzrost krajowych kompetencji, choć nadal część kluczowych części będziemy sprowadzać z Korei Południowej.

„Polonizacja obejmuje zarówno produkcję i testowanie rakiet CGR-080, produkcję kontenerów startowych oraz instalowanie w nich uzbrojenia w Polsce oraz stworzenie lokalnego, krajowego łańcucha dostaw komponentów niezbędnych do ich produkcji. Projekt zakłada także pozyskiwanie pewnych komponentów z Korei” – czytamy w odpowiedzi spółki na nasze pytania.

Doświadczenia zdobyte przy produkcji mogłyby jednak stanowić solidną podstawę do opracowania w przyszłości własnych rozwiązań, więc projekt ten należy oceniać pozytywnie. Jednocześnie przygotowania rozpoczęły miejscowe placówki oświatowe. Aby zapewnić kadrę do obsługi nowoczesnych technologii, lokalne szkoły, w tym Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu, utworzą specjalne klasy patronackie.

Czytaj więcej

Polska będzie produkować rakiety, które zmienią naszą obronę powietrzną

W 2026 r. Wojsko Polskie powinno mieć 198 systemów Homar-K

Homar-K to polska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet, której integratorem jest Huta Stalowa Wola. System osadzono na sprawdzonym, ciężarowym podwoziu Jelcz P882.57 z napędem 8x8 i opancerzoną kabiną. Moduł uzbrojenia to z kolei zmodyfikowany wariant południowokoreańskiego systemu K239 Chunmoo. Obecnie w szeregach Wojska Polskiego znajduje się ponad 100 takich wyrzutni z 290 dotychczas zamówionych. Zgodnie z założeniami Wojsko Polskie powinno do końca roku dysponować 198 systemami Homar-K.

Sercem systemu, wpinającym go w krajowy ekosystem pola walki, jest elektronika dostarczana przez polską Grupę WB. Wyrzutnie wyposażono w Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem (ZZKO) TOPAZ oraz cyfrowy system komunikacji Fonet. Zapewnia to pełną interoperacyjność z innymi jednostkami rodzimej artylerii, takimi jak armatohaubice Krab czy moździerze Rak, tworząc spójną i błyskawicznie reagującą na zagrożenia sieć dowodzenia.

Wyrzutnia charakteryzuje się budową modułową i przenosi dwa zasobniki startowe. Podstawowe uzbrojenie to rakiety CGR-080. Pojedynczy pocisk ma blisko 4 metry długości, waży około 340 kg i przenosi głowicę bojową o masie ok. 90 kg (dostępne są wersje odłamkowo-burzące, penetrujące i kasetowe). Dzięki podwójnemu systemowi naprowadzania (INS/GPS) broń cechuje się wybitną celnością – błąd trafienia (CEP) wynosi poniżej 15 metrów.

Czytaj więcej

Polski przemysł obronny ma pieniądze, ale brakuje mu fachowych kadr

Do uderzeń operacyjnych na głębokich tyłach wroga służą natomiast potężne pociski taktyczne CTM-290 (kal. 600 mm) o zasięgu aż 290 km. Potencjał systemu Homar-K będzie w najbliższych latach rozbudowywany. Planowana jest integracja wyrzutni z polskimi niekierowanymi pociskami kalibru 122 mm, umieszczonymi w specjalnych kontenerach z WZL-2, które pozwolą na rażenie celów na dystansie do 40 km.