Zeszły rok producent i operator międzynarodowego programu dostaw najnowocześniejszych dziś samolotów bojowych z USA zamknął kontraktami na produkcję 398 odrzutowców wartości ok. 30 mld dol.

Mike Schmidt, dyrektor programowy w F-35 Joint Program Office, przy okazji publikacji wyników bezprecedensowego technologiczno – finansowego przedsięwzięcia zapewnił, że F-35 pozostaje liderem bojowych odrzutowców oferowanych i sprzedawanych na świecie, a dzięki modernizacji do standardu Block 4, nowe samoloty „wzniosą się na kolejny poziom, wzmacniając nie tylko możliwości, ale także interoperacyjność z naszymi sojusznikami i partnerami na lądzie, morzu, w powietrzu oraz w domenie cybernetycznej".

Przybywa chętnych na „niewidzialne" samoloty

Pentagon i Lockheed Martin informują, że w tegorocznej partii dostaw maszyn serii sygnowanej jako Lot 17, znajda się zlecenia na budowę pierwszych samolotów F-35 dla Belgii, Finlandii i Polski.

Odrzutowce serii Lot 15-17 są pierwszymi, które będą zawierać system Technical Refresh-3 (TR-3), zmodernizowany sprzęt potrzebny do zasilania zaawansowanych funkcji Block 4. Komputerowy system operacyjny TR-3 zawiera nowy zintegrowany procesor rdzeniowy o większej mocy obliczeniowej, panoramiczny wyświetlacz w kokpicie i ulepszoną jednostkę pamięci.

Departament Obrony USA

z- Ciągłe pozyskiwanie nowych krajów - potencjalnych użytkowników naszej globalnej floty F-35 dodatkowo potwierdza niekwestionowane możliwości tych odrzutowców w zapewnianiu sojusznikom bezpieczeństwa na miarę XXI wieku - mówi Bridget Lauderdale, wiceprezes Lockheed Martin.

Dyrektor generalny programu F-35 dodaje, że nie ma dziś na rynku innego myśliwca, który może osiągnąć taki efekt odstraszania jak F-35 - zdolnego neutralizować nawet najbardziej wymagające obecne i przyszłe zagrożenia. To właśnie możliwości bojowe supermyśliwców przyciągnęły do programu kolejnych klientów. Do końca zeszłego roku na zamówienie F-35 zdecydowały się m in. Finlandia, Niemcy i Szwajcaria. Na razie rządy tych krajów skierowały do władz USA LOA (Letter of Offer and Acceptance) ale ważny krok w stronę zakupu przez te państwa nowych maszyn F-35.

Broń do łamania antydostępowych barier

Polska w ramach programu modernizacyjnego „Harpia" zamówiła na początku 2020 r. w USA 32 supermyśliwce F-35A (w wersji podstawowej) z pakietem wsparcia technicznego i szkoleniowego za kwotę prawie 5 mld dol. Tuż przed transakcją gen. Rajmund Andrzejczak, szef Sztabu Generalnego WP przekonywał, że inwestycja w nowoczesne samoloty jest koniecznością bo to one będą w przyszłości głównym elementem bojowego odstraszania. Tylko bowiem nowa generacja maszyn jest w stanie pokonywać tworzone obecnie na Wschodzie przeciwlotnicze cytadele osłaniające przed atakami z powietrza wybrane, silnie bronione regiony Rosji, takie jak np. Okręg Kaliningradzki.

Czytaj więcej

Wszystkie Bieliki już w dęblińskim gnieździe

Zdaniem szefa Sztabu, chroniony technologiami stealth F-35 mało widoczny dla wrogich radarów, ma wyjątkowe cechy pozwalające na forsowanie antydostępowych barier.

Niezależni eksperci dodają, że F-35 to prawdziwy latający komputer, który dzięki radarowym i elektrooptycznym czujnikom a także zdolności do bezpiecznego kodowanego komunikowania się ze źródłami sojuszniczego rozpoznania jest w stanie zapewnić pilotowi pełne spektrum informacji w czasie rzeczywistym czyli wyjątkową tzw. świadomość sytuacyjną na polu walki. Ta wiedza poddawana jest cyfrowej analizie a wyselekcjonowane komunikaty pozwalają uruchamiać zautomatyzowane procedury obrony samolotu czy są podstawą do decyzji o ataku.

Przewaga informacyjna

Ogromna przewaga informacyjna, którą daje załogom Lightning II pozwala utworzyć z F-35 wysunięte centra dowodzenia i kierowania np. rojami uzbrojonych bezpilotowców czy samolotami starszej generacji zamienionymi w platformy dostarczające na pierwszą linię precyzyjną amunicję.

Specyficzne misje „ Błyskawic", polegające na operowaniu na zwiadowczej szpicy rodzi konieczność przygotowania pilotów o zupełnie innych nawykach niż te, które utrwalano latami w klasycznym bojowym lotnictwie. Wymóg operowania z dala od baz w warunkach szczególnego ryzyka wymusza także stworzenie warunków do perfekcyjnej obsługi. Zamiast mechaników przyda się kadra doskonale przygotowanych informatyków czy specjalistów od naprawiania systemu stealth.