Wśród nich jest europejskie konsorcjum Eurofighter, które ma w swojej ofercie wielozadaniowy samolot bojowy Typhoon.
Jednym ze skutków politycznych deklaracji w Polsce było zaproszenie grupy polskich dziennikarzy branżowych przez konsorcjum Eurofighter do zaprezentowania możliwości operacyjnych i rozwojowych jego sztandarowego produktu. Wizyta miała miejsce w Wielkiej Brytanii, podczas odbywającego się tam Międzynarodowego Salonu Lotniczego Farnborough Air Show 2022.
Jak wiadomo, na przestrzeni ostatnich lat Polska systematycznie rozbudowuje potencjał operacyjny Sił Powietrznych. W linii znajduje się 48 wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-16C/D Block 52+ Advanced Jastrząb, a dodatkowo zamówiono 32 samoloty piątej generacji Lockheed Martin F-35A Lightning II i podpisano ramową z firmą Korea Aerospace Industries obejmującą dostawy 48 samolotów FA-50. Pomimo tego, zdaniem ministra Błaszczaka, a także szefa partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego, zidentyfikowana została potrzeba wzmocnienia potencjału polskiego lotnictwa właśnie o myśliwce przewagi powietrznej. Ze względu na dostępność, wśród potencjalnych dostawców takich maszyn można z pewnością wymienić dwóch ‒ świętującego w bieżącym roku półwiecze od oblotu samolotu Boeing F-15 Eagle (obecnie produkowany w wersji F-15EX) i stale rozwijanego, o dwie dekady młodszego, Eurofightera Typhoona. Obydwie konstrukcje mają liczne zalety taktyczno-techniczne, jednak poza nimi pojawiają się inne czynniki, na które warto zwrócić uwagę.
W czasie prezentacji w Farnborough przedstawiciele konsorcjum Eurofighter zwrócili uwagę na kilka kluczowych atutów europejskiego samolotu. Po pierwsze, maszyna ma znaczący potencjał modernizacyjno-rozwojowy, o czym trudno mówić w przypadku amerykańskiego konkurenta, który znalazł się u końca swej drogi rozwoju. Stąd też europejska maszyna jest nadal i długo pozostanie atrakcyjnym produktem na światowym rynku. Tylko w bieżącym roku konsorcjum zawarło kontrakt na produkcję partii 20 maszyn wersji Tranche 4 dla Hiszpanii, a wkrótce zamówienie na 15 maszyn walki elektronicznej i przełamania obrony powietrznej ECR/SEAD Tranche 5 złożą Niemcy, w ramach programu następcy uderzeniowych maszyn Panavia Tornado. Dodatkowo rząd Wielkiej Brytanii wyda 2,35 mld funtów na rozwój posiadanych Typhoonów – modyfikacje obejmą m.in. montaż nowej stacji radiolokacyjnej ECRS Mk 2 z anteną AESA. Całość pozwoli na utrzymanie potencjału maszyn przynajmniej do 2040 roku, co z kolei wskazuje, że Typhoon stanie się swoistym pomostem pomiędzy rozwijanym obecnie w ramach programu FCAS wielozadaniowym samolotem bojowym nowej generacji Tempest. Jak podkreślają przedstawiciele konsorcjum, środki przeznaczane na rozwój samolotu generują nowe miejsca pracy, kompetencje i technologie w gospodarkach państw partnerskich, a także wpływy z tytułu podatków do budżetów narodowych.
Co jest ważne, także z polskiego punktu widzenia, Typhoon i Lightning II stanowią już połączony komponent operacyjny dwóch europejskich państw ‒ Włochi i Wielkiej Brytanii, a wkrótce podobna kombinacja stanie się operacyjna w Republice Federalnej Niemiec. Wydaje się także kwestią czasu, kiedy rząd Hiszpanii ogłosi decyzję o zamówieniu amerykańskich maszyn 5. generacji, choćby w charakterze następcy dla obecnie eksploatowanych w lotnictwie morskim Boeing AV-8B Harrier II. Doświadczenia związane ze wspólną eksploatacją widać po obecnych tendencjach rozwojowych programu.