Reklama

To reakcja Donalda Trumpa na SAFE? Dla Polski może to być dobra wiadomość

Prezydent Donald Trump zmienia zasady sprzedaży amerykańskiej broni za granicę, wprowadzając m.in. uprzywilejowane traktowanie najwierniejszych sojuszników USA. Dla Polski może to być korzystna zmiana.

Publikacja: 21.02.2026 15:00

Czy nowa strategia sprzedaży broni USA przyspieszy dostawy śmigłowców Apache do Polski?

Czy nowa strategia sprzedaży broni USA przyspieszy dostawy śmigłowców Apache do Polski?

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego nowa strategia sprzedaży amerykańskiej broni może być korzystna dla Polski?
  • Jakie główne cele przyświecają wprowadzeniu America First Arms Transfer Strategy?
  • Jakie kryteria będą decydować o priorytetowej obsłudze zamówień na amerykańską broń?

America First Arms Transfer Strategy (pol. Strategia Transferów Broni Przede wszystkim Ameryka) to nowa polityka USA dotycząca eksportu broni, zatwierdzona przez prezydenta Donalda Trumpa na początku lutego 2026 r. w formie rozporządzenia wykonawczego (executive order). Fakt ten, niesłusznie, nie spotkał się z większym zainteresowaniem. 

Dlaczego nowa strategia sprzedaży amerykańskiej broni może służyć interesom Polski?

Czy nowa strategia jest amerykańską reakcją na europejski SAFE (Security Action for Europe – Akcja Bezpieczeństwa dla Europy), instrument finansowy, który faworyzuje producentów europejskich, a tym samym w jakiejś mierze uderza w interesy amerykańskiego przemysłu obronnego w chwili, gdy Europa w sposób bezprecedensowy zwiększyła swoje wydatki na obronę. Część ekspertów amerykańskich wprost stwierdziła, że America First Arms Transfer Strategy to odpowiedź na europejski SAFE, na co dowodem miałyby być krytyczne wobec europejskich planów wypowiedzi takich przedstawicieli administracji Trumpa, jak sekretarz stanu Marco Rubio i sekretarz obrony Pete Hegseth.

Czytaj więcej

Program SAFE i mechanizm warunkowości? Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed „bronią atomową”

To jednak nie do końca prawda. Nie jest bowiem tak, że Amerykanie na wydatkach z SAFE nic nie zyskają, na co słusznie zwróciła uwagę część polskich polityków i ekspertów. Główny cel tych zmian wydaje się inny. To próba wprowadzenia kolejnego narzędzia do „zarządzania” sojusznikami. Strategia pozwoli bowiem na priorytetowe potraktowanie najwierniejszych sojuszników USA w Europie i poza nią. Amerykańska administracja liczy w tym przypadku na to, że uda jej się w ten sposób powstrzymać utratę wpływu na ważnych, z punktu widzenia amerykańskich interesów, sojuszników regionalnych. A do takich należy Polska.

Reklama
Reklama

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Co więcej, jak można przeczytać w omawianym dokumencie, „Stany Zjednoczone będą priorytetowo traktować sprzedaż i transfery broni do partnerów, którzy zainwestowali we własną samoobronę i zdolności, mają krytyczną rolę lub położenie geograficzne w planach i operacjach Stanów Zjednoczonych albo przyczyniają się do naszego bezpieczeństwa ekonomicznego”. I tu też Polska idealnie spełnia te warunki, co sam Donald Trump już kilka razy podkreślał.

Sprzedaż amerykańskiej broni po nowemu: Interesy USA na pierwszym miejscu

Oczywiście nowa strategia priorytetowo traktuje przede wszystkim interesy amerykańskie, wykorzystując sprzedaż uzbrojenia do wzmocnienia bazy przemysłowej USA i przerzucenia znacznie większej niż dotychczas części obciążeń na sojuszników (burden-sharing).

Strategia opiera się na czterech kluczowych celach: budowaniu zdolności produkcyjnych dla broni kluczowej z punktu widzenia Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (NSS – National Security Strategy), wsparciu reindustrializacji USA przez kapitał zagraniczny, wzmacnianiu łańcuchów dostaw oraz priorytetyzacji sprzedaży krajom inwestującym we własną obronę, o kluczowym znaczeniu geograficznym lub przyczyniającym się do bezpieczeństwa ekonomicznego USA.

Pocisk powietrze-powietrze AIM-120D3

Pocisk powietrze-powietrze AIM-120D3

Foto: PAP

W ramach wdrożenia tej strategii sekretarze Departamentu Obrony Pete Hegseth, Stanu Marco Rubio i Handlu Howard Lutnick mają w ciągu 120 dni stworzyć katalog priorytetowych platform (systemów), plan angażowania przemysłu (Industry Engagement Plan – na to dostali 60 dni) oraz usprawnić procesy sprzedaży wojskowej rządom zagranicznym (Foreign Military Sales – FMS) i bezpośredniej sprzedaży komercyjnej (Direct Commercial Sales  – DCS) oraz procedury administracyjne, w tym także te związane z powiadamianiem Kongresu.

Reklama
Reklama

Koniec z opóźnieniami dostaw amerykańskiej broni dla wiernych sojuszników USA?

Strategia zawiera jednak także „marchewkę” dla najwierniejszych sojuszników Ameryki. Jedna z ważniejszych zmian zawartych w America First Arms Transfer Strategy polega bowiem na odejściu od tradycyjnego modelu first-come, first-served (pierwszy zgłoszony, pierwszy obsłużony), w którym zakupy broni poprzez FMS czy DCS realizowano chronologicznie według kolejności wniosków. Powodowało to wieloletnie opóźnienia w dostawach nawet dla kluczowych sojuszników.

Nowy system wprowadza priorytetyzację opartą na kryteriach strategicznych: wysokich wydatkach obronnych (minimum powyżej 2 proc. PKB, z preferowanym poziomem 5 proc.), znaczeniu geograficznym (np. wschodnia flanka NATO) oraz wkładzie w amerykański przemysł. Ma to przyspieszyć alokację produkcji i skrócić biurokrację, przekształcając sprzedaż broni w narzędzie zarządzania sojuszami (czy raczej sojusznikami) i reindustrializacji USA.

Dla państw takich jak Polska, która spełnia nowe amerykańskie kryteria, zmiana ta może oznaczać konkretne przyspieszenie dostaw kluczowych systemów. Dotychczas nasze zamówienia trafiały bowiem do kolejki opartej na kolejności składania zamówień. Teraz USA będą mogły zdecydować o przyznaniu nam slotów produkcyjnych zarezerwowanych dla zamówień złożonych przed naszym i tym samym dostarczyć nam potrzebne uzbrojenie szybciej niż miało to miejsce dotychczas. A przypomnijmy, że np. w przypadku samolotów F-35, z uwagi na długą listę zamówień, czas od podpisania umowy do uruchomienia produkcji wynosi nawet pięć lat. Podobnie jest z innymi (choć nie wszystkimi) amerykańskimi systemami uzbrojenia.

Myśliwiec wielozadaniowy F-35

Myśliwiec wielozadaniowy F-35

Foto: PAP

Jedyny kłopot, jaki Polska może mieć z wykorzystaniem nowych mechanizmów, to pieniądze. Można bowiem mieć obawy, że po zaangażowaniu się w nowe projekty finansowane w ramach projektów opartych na europejski SAFE, a także z uwagi na liczne, kosztowne programy, które już realizujemy (także zamówienia w przemyśle amerykańskim), na nowe zamówienia może zwyczajnie zabraknąć nam środków.

To natomiast, czy America First Arms Transfer Strategy wpłynie w jakiś znaczący sposób na przyspieszenie realizacji już podpisanych kontraktów, takich jak pozyskanie śmigłowców AH-64E Apache (dostawy w latach 2026–2028)  lub pocisków AMRAAM (dostawy w latach 2030–2031), pozostaje na razie niejasne.

Reklama
Reklama
Śmigłowiec Apache

Śmigłowiec Apache

Foto: PAP

Wpływ nowej strategii na podpisane już kontrakty zależeć będzie od efektu prac nad wspomnianymi wcześniej: planem zaangażowania amerykańskiego przemysłu oraz katalogiem priorytetów w zakresie produkcji określonych typów uzbrojenia. Można ostrożnie zakładać, że po ukończeniu tych prac szansa na przyspieszenie dostaw jednak się pojawi. A jedynym problemem pozostanie tempo absorpcji nowego sprzętu przez Wojsko Polskie.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama