Nowe maszyny, od 2028 r., mają zastąpić samoloty Boeing T-45 Goshawk, eksploatowane pd 1991 r.

W ramach programu Undergraduate Jet Training System US Navy planuje zakup gotowej konstrukcji z półki. Co ważne, pomimo morskiej specyfiki eksploatacji maszyny, ograniczono niezbędne wymagania do minimum.

Czytaj także: Setny Poseidon dostarczony US Navy

Nowy samolot ma być dwumiejscowy, możliwą do pilotowania z obu stanowisk. Samolot ma posiadać system precyzyjnego lądowania Precision Landing Modes (PLM), który wykorzystywany jest przez wielozadaniowe maszyny bojowe Boeing F/A-18E/F Super Hornet w operacjach na lotniskowcach. Nowa konstrukcja ma dysponować resursem pozwalającym na wylatanie przynajmniej 14 400 godzin lub wytrzymanie do 43 200 lądowań. Prędkość maksymalna ma wynosić nie mniej niż 1111 km/h, a pułap operacyjny około 12 500 metrów.

Najważniejszym elementem wymagań jest brak potrzeby dostosowania konstrukcji do specyfiki operacji lotniczych na lotniskowcach. US Navy planuje, że piloci latający na samolotach szkolno-treningowych będą ćwiczyć jedynie operację podejścia do okrętu i procedurę „touch and go”. Z tego też względu następca T-45 nie musi być wyposażony w hak do lądowania i wyposażenie pozwalające na start z wykorzystaniem katapulty. Ten zapis może ułatwić producentom zaoferowanie dostępnych na rynku konstrukcji.

Czytaj także: GAO potwierdza wybór AW119 dla US Navy

Według wstępnych analiz, wśród potencjalnych dostawców następcy T-45 Goshawk (który wywodzi się z samolotu BAE Systems Hawk) mogą znaleźć się: Boeing T-7A Red Hawk, KAI/Lockheed Martin T-50 Golden Eagle i Leonardo M-346 Master.