Fabryka Broni „Łucznik” Radom szuka nowego prezesa

MSBS Grot. Fot./Roman Bosiacki
MSBS Grot. Fot./Roman Bosiacki
Modułowy karabinek MSBS Grot prezentowany podczas MSPO w Kielcach. Fot./Roman Bosiacki

Adam Suliga, który w radomskiej Fabryce Broni wdrażał wielkoseryjną produkcję karabinków Grot, od 19 marca nie jest już prezesem. Rada nadzorcza FBR niespodziewanie odwołała go ze stanowiska.

Fabryka nie wyjaśnia powodów takiej decyzji. Wiadomo jedynie, iż obowiązki prezesa pełni Maciej Borecki, członek zarządu FBR.

Czytaj także: MSBS Grot pod ostrzałem. Wady i zalety polskiego karabinka

– Rada Nadzorcza spółki dziś ogłosi konkurs na to stanowisko – zapewniła Radar.rp.pl Beata Perkowska, kierownik działu komunikacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Wdrożył seryjną produkcję MSBS

Suliga szefem radomskiej Fabryki Broni został latem 2016 r., kiedy państwową zbrojeniówkę nadzorował minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz. To on w 2017 r. podjął decyzję o seryjnej produkcji karabinu MSBS Grot. Zamówienie było imponujące. Armia wzięła od razu 53 tys. automatów.

Czytaj także: Zamieszania wokół Grota ciąg dalszy. Posłowie pytają MON

Przestawienie „Łucznika”  na wielkoskalową produkcję nowej broni spoczęło wówczas na barkach Suligi. Prezes FBR, który wcześniej nie miał doświadczeń z pracy w przemyśle zbrojeniowym, poradził sobie z tym trudnym zadaniem.

Na celowniku mediów

Kiedy w użytkowanych przez armię, przede wszystkim w Wojskach Obrony Terytorialnej automatach  MSBS Grot, zaczęły się ujawniać „choroby wieku dziecięcego”, czyli kolejne niedomagania i usterki, prezes Suliga znalazł się na muszce mediów.

– To pośpiech w wdrażaniu nowego systemu modułowej broni sprawił, że najnowszy, pierwszy w nowożytnych czasach polski karabin, dziś zawodzi i wymaga poprawek. Gdyby w 2017 r., przed podpisaniem kontraktu, dokończono próby państwowe karabinków, nie byłoby teraz kłopotów z wadliwymi grotami – ocenili w lutym opozycyjni posłowie Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Czytaj także: Macierewicz: do żołnierzy trafiły wyłącznie sprawdzone groty

Antoni Macierewicz, były szef MON, odpierał w Sejmie zarzuty oponentów. Przekonywał, że ani jeden seryjny karabinek nie trafił do wojska przed zakończeniem badań kwalifikacyjnych. A pozytywna ocena konstrukcji podczas państwowych testów była warunkiem realizacji umowy na dostawy grotów.

Wątpliwe nominacje

Na zarzuty o niedopracowanie konstrukcji Suliga odpowiadał, że w porozumieniu z wojskiem fabryka uruchomiła system sygnalizowania przez żołnierzy usterek broni. To na ich podstawie dokonywane są, zgodnie z procedurami MON, niezbędne poprawki karabinka.

W ostatnim czasie o byłym już prezesie FBR zrobiło się głośno także z innego powodu. Dziennikarze m.in. portalu Onet.pl w tekście pt. „Fabryka Broni w Radomiu: PiS i rodzina na swoim” napisali, że po zwycięstwie PiS w wyborach w radzie nadzorczej, zarządzie oraz innych stanowiskach w Fabryce Broni zostało zatrudnionych wiele osób związanych z obecnym obozem władzy.

Czytaj także: Kolejne automaty „Łucznika” rozchodzą się w USA jak świeże bułeczki

Przejęcie w ostatnich tygodniach bezpośredniego nadzoru nad zbrojeniówką przez wicepremiera i szefa resortu Aktywów Państwowych Jacka Sasina przyspieszyło ruch kadrowej karuzeli – mówią informatorzy Radaru blisko związani z przemysłem obronnym.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Policja kupuje nowe granaty

Komenda Główna Policji podpisała umowę na dostawę partii uniwersalnych granatów łzawiących (UGŁ). Dostawcą będzie ...

Pierwsze radary AN/APG-83 zamontowane w amerykańskich F-16

Northrop Grumman zakończył instalację pierwszej partii stacji radiolokacyjnych AN/APG-83 SABR. System zamontowano na poddawanych ...

Elektronika do Wisły powstanie pod Warszawą

Należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej zakłady Elektroniczne z Zielonki zyskają nowe kompetencje. Koncern Raytheon ...