Wirus włącza hamulec w śmigłowcowym “Świdniku”

Leonardo na MSPO 2019. Fot./Roman Bosiacki
Leonardo na MSPO 2019. Fot./Roman Bosiacki
Leonardo Fot./Roman Bosiacki

Zawieszenie pracy od 27 do 30 kwietnia w należących do Leonardo PZL-Świdnik, tymczasowe wstrzymanie rekrutacji, rozwiązanie części umów z pracownikami zatrudnionymi krótkoterminowo oraz przejście na emeryturę personelu, który już nabył takie uprawnienia.

To najważniejsze uzgodnienia zarządu PZL-Świdnik i związków zawodowych w sprawie organizacji pracy w ramach tymczasowego, nadzwyczajnego modelu funkcjonowania zakładu produkcyjnego w warunkach pandemii koronawirusa.

Mniej pracy, mniejsze gaże

Na przejściowy okres od maja do lipca tego roku zdecydowano w PZL także   o zawieszeniu pracy w nadgodzinach, skierowaniu pracowników na zaległe urlopy, oraz zmniejszeniu o 20 proc. liczby godzin pracy, a tym samym również zarobków  – poinformował zarząd największej polskiej śmigłowcowej firmy wchodzącxejm w skład koncernu Leonardo.

Jak utrzymać zatrudnienie

W oficjalnym komunikacie  zarząd helikopterowych zakładów zatrudniających ostatnio 3 tys. pracowników  podkreśla, że podjęte działania organizacyjne i kadrowe  pozwolą stawić czoła obecnej sytuacji i niepewności, a przy tym pomogą utrzymać odpowiednią zdolność operacyjną umożliwiającą wykonanie zobowiazań kooperacyjnych a także zleceń klientów. Leonardo  podkreśla, że stara się jednocześnie “w nieprzewidywalnych warunkach pandemii” utrzymać najwyższy możliwy poziom zatrudnienia w swoim polskim zakładzie.

Pandemia podyktuje kolejne kroki

Zarząd informuje, że obecne kroki nie zamykają  przedsięwzięć dostosowujacych śmigłowcową spółkę do nowej nadzwyczajnej sytuacji. ”Na tym etapie jest jeszcze za wcześnie na ocenę całkowitego ostatecznego wpływu koronawirusa na biznes, ale rozważane są dodatkowe działania dla zapewnienia ciągłości pracy firmy, które zostaną podjęte zależnie od tego, jak sytuacja kryzysowa spowodowana pandemią będzie się dalej rozwijała “.

Włoski właściciel podkreśla, że PZL-Świdnik osiągnął znaczny wzrost “w ciągu ostatnich dziesięciu lat przy pełnym wsparciu ze strony Grupy Leonardo.

Jednakże aby móc stawić czoła obecnej bezprecedensowej i trudnej sytuacji, niezbędne jest podjęcie dodatkowych kroków w PZL, które umożliwią powrót do normalnego poziomu produkcji w przyszłości”.

Śmigła dla armii i floty

Ponieważ bezpieczeństwo pracowników pozostaje w PZL  sprawą priorytetową Grupa Leonardo wprowadziła w ramach walki z pandemią SARS CoV2. obejmujacy  wszystkich pracowników “Świdnika” specjalny pakiet ubezpieczenia zdrowotnego. Leonardo zapewnia, że zamierza kontynuować  rozmowy z polskim MON aby omówić kwestię usług i innych zobowiązań wobec Sił Zbrojnych które wciąż eksploatują dużą flotę maszyn  wyprodukowanych w “Świdniku”. Leonardo realizuje również kontrakt   na dostawy 4 ciężkich śmigłowców AW101 dla morskich formacji zwalczania okrętów podowodnych i bojowego ratownictwa.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Postępy prób Eurofightera w konfiguracji dla Kuwejtu

Koncern Leonardo poinformował o postępach prac związanych z próbami i certyfikacją konfiguracji wielozadaniowych samolotów ...

Niemiecko-francuski czołg przyszłości. Szansa czy miraż?

Po wizycie prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce jedną z najczęściej komentowanych kwestii były ...

Wodowanie USS Cooperstown

W stoczni Marinette Marine odbyła się uroczystość wodowania wielozadaniowego okrętu wojennego USS Cooperstown (LCS ...