Reklama

Syryjski sprawdzian bojowych bezpilotowców

W ostatnich dniach w uderzeniach sił powietrznych Baszara al Asada na terenach północno-zachodniej Syrii w rejonie miasta Idlib zginęło kilkudziesięciu tureckich żołnierzy.

Publikacja: 02.03.2020 10:44

Ankara  poinformowała  o zestrzeleniu w odwecie kilku bojowych samolotów Su-24 i „unieszkodliwieniu” kilkuset  żołnierzy i bojowników służących władzom z Damaszku. Na zdjęciach ilustrujących eskalację konfliktu, które pojawiły się w ostatnich dniach w sieci, widać wielką aktywność sił specjalnych Ankary wyposażonych w drony bojowe najnowszej generacji.

Turcja w ostatnim okresie uczyniła wielki postęp  w wyposażeniu swoich arsenałów w  rozpoznawcze i uderzeniowe bezpilotowce – komentują  militarni eksperci. Analitycy  podkreślają, że wysoki poziom bezzałogowych środków zwiadu powietrznego  naszego sojusznika z NATO  wyjątkowo  wyraźnie ilustruje polskie  opóźnienia w wyposażaniu Sił Zbrojnych RP w systemy bezzałogowe.

Polskie dronowe plany wyłącznie na papierze

Poza  kilkoma typami mini bezpilotowców bliskiego rozpoznania, które trafiły do polskiej armii w ostatnich dekadach – zagranicznej ( izraelskiej) i polskiej produkcji  MON nie uczyniło żadnego postępu w wyposażaniu  wojska  w zwiadowczo – uderzeniowe  drony bojowe klasy MALE ( średniej wielkości), zdolne do użycia operacyjnego. Programy  pozyskania bezzałogowej, taktycznej broni  w programach  modernizacyjnych o kryptonimach „Zefir” czy „Gryf”  utknęły bez dalszego biegu pozostając wyłącznie w resortowych, niespełnionych  deklaracjach.

Turcja  nie tylko w ostatnim syryjskim starciu wykorzystuje  dojrzały technologicznie system TAI Anka skonstruowany przez Turkish Aerospace Industries  wyposażony w naprowadzane na cel bomby i mikropociski kierowane rodzimej produkcji  MAM –L Roketsan.

Turecko – ukraiński Reaper w drodze

To jednak nie wszystko. Niedawno media  donosiły o zaawansowanym projekcie budowy nowego sperdrona dalekiego zasięgu  HALE  (High Altitude  Long Endurance) Akinci – powstającego we współpracy turecko – ukraińskiej. Bezzałogowy, dwusilnikowy statek powietrzny o rozpiętości skrzydeł  20m, masie całkowitej 4,5 tony i udźwigu 1350 kg ładunku użytecznego w postaci  pokładowych systemów rozpoznania i precyzyjnego uzbrojenia, będzie mógł operować na pułapie 12 tys. m  przez ok. 24 godziny.

Reklama
Reklama

Według nieoficjalnych zapowiedzi  bezzałogowa i w znacznym stopniu autonomiczna maszyna wykorzystująca  doświadczenie ukraińskich  producentów silników lotniczych i  konstruktorów  kompozytowych płatowców ( z grupy Ukroboronprom)  a także dorobek technologiczny tureckich inżynierów i konstruktorów firmy Baykar Defence Technologies  powinna wzbić się w powietrze już w przyszłym roku.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama