Materiał powstał we współpracy z L3HARRIS TECHNOLOGIES
Proponujecie polskim siłom zbrojnym system AERIS-X. Co to za platforma?
AERIS-X to powietrzna platforma wczesnego ostrzegania i dowodzenia. Najbardziej znanym rozwiązaniem tego typu jest system AWACS, produkowany przez firmę Boeing. Z tym, że my proponujemy platformę nowej generacji. Główna różnica między tą generacją a poprzednią polega na tym, że nowy model został zbudowany na bazie mniejszego odrzutowca biznesowego Bombardier Global 6500.
Czy mniejsza maszyna jest w stanie zapewnić odpowiednie możliwości?
Ma wręcz większe możliwości. Dzięki zaawansowanym technologiom – zwłaszcza w zakresie systemów obliczeniowych i oprogramowania do zadań operacyjnych możemy osiągnąć więcej przy mniejszym nakładzie sił. Największą zaletą jest łatwiejsza konserwacja, niższe koszty utrzymania oraz znacznie większa dostępność. W krajach, które obecnie korzystają z tego typu platform, odnotowano dostępność przekraczającą 95 proc.
Czy taka platforma jest w stanie spełnić wymagania polskich sił zbrojnych?
Oczywiście nie mnie decydować o polskich potrzebach. To zadanie polskiego rządu. Jednak naszym zdaniem Polska potrzebuje lepszych zdolności wykrywania z powietrza, lepszego pokładowego systemu wczesnego ostrzegania. AERIS-X posiada supernowoczesny system radarowy zbudowany przez firmę ELTA, to jeden z najlepszych radarów wczesnego ostrzegania na świecie.
Ale to nie wszystko. Ta platforma to coś więcej niż tylko radar pokładowy. To pokładowy system dowodzenia i kontroli podczas działań bojowych.
Co to znaczy?
Przez 26 lat służyłem w Siłach Powietrznych USA i pełniłem funkcję dowódcy odpowiedzialnego za walkę powietrzną na pokładach samolotów AWACS i JSTARS, a także w systemach naziemnych. Takie osoby jak ja latają w tylnej kabinie i zajmują się zarządzaniem sytuacją w powietrzu oraz kierowaniem i dowodzeniem na polu walki. Analizujemy obraz sytuacji, a następnie wykorzystujemy dostępne środki łączności, aby przekazać te informacje innym maszynom pod naszą kontrolą – za pośrednictwem łączności głosowej lub transmisji danych. Dostarczamy informacje o celach oraz kontrolujemy ich namierzanie, co pozwala nam zwalczać zagrożenia pojawiające się na obszarze, za który odpowiadamy.
Czyli najważniejsze jest wykrywanie i śledzenie. Możemy pomóc Polsce właśnie dzięki temu, że zapewniamy obserwację w zakresie 360 stopni. Nie ma znaczenia, w którym kierunku skierowany jest nasz samolot – i tak zachowujemy świadomość sytuacyjną. Poza tym zapewniamy sprawne dowodzenie i kontrolę działań bojowych. Mamy więc taktyczne zarządzanie walką na pierwszej linii frontu, bezpośrednio koordynujące działania na przykład z myśliwcami F-35 czy F-16. W przypadku F-35 dysponujemy zaawansowanym taktycznym łączem danych. Dostarczamy te informacje niemal w czasie rzeczywistym bezpośrednio do jednostek bojowych, które mogą przechwycić i zneutralizować zagrożenia.
Jak może wyglądać integracja AERIS-X z systemami wykorzystywanymi przez polskie siły zbrojne?
Najważniejsze jest to, że korzystając z powietrznej platformy wczesnego ostrzegania i kierowania, należy ją zintegrować z architekturą dowodzenia i kierowania klienta. Jeśli tego nie zrobimy, nie zrealizujemy naszej misji.
Doskonale wiemy, czego potrzebuje każde państwo, jeśli chodzi o integrację z jego architekturą dowodzenia i kontroli. Wszystko sprowadza się do łączności. Czy dysponujemy odpowiednimi urządzeniami radiowymi? Czy mamy zasięg w linii wzroku? Czy dysponujemy łącznością satelitarną poza zasięgiem wzroku? Czy dysponujemy odpowiednimi łączami? Czy mamy czat oparty na protokole internetowym, który pozwala użytkownikom w samolocie wymieniać wiadomości tekstowe z innymi węzłami dowodzenia i kontroli?
Wszystko sprowadza się do podsystemu łączności. AERIS-X posiada niezawodny podsystem łączności, który pozwala na integrację zarówno z polskim systemem dowodzenia i kontroli, jak i z systemem NATO.
Ostatnio kilka krajów wybrało konkurencyjne rozwiązania, a nie AERIS-X. Dlaczego Polska miałaby nie pójść ich śladem?
Uzasadnione pytanie. Przez wiele lat pracowałem w NATO. Bardzo dobrze znam sposób działania Sojuszu oraz programy międzynarodowe. Tutaj są wymagania operacyjne czy ekonomiczne, a każde państwo lub każdy program międzynarodowy ma własne priorytety, które decydują o tym, jaka decyzja zostanie ostatecznie podjęta.
Mogę jedynie powiedzieć, że jestem przekonany, iż pod względem zdolności operacyjnych oraz współpracy przemysłowej nasza oferta przewyższa pozostałe. AERIS X lata wyżej, widzi więcej, zapewnia maksymalna interoperacyjność m.in. z F-16 i F-35 i bazuje na dostępnej platformie Bombardier Global 6500. To sprawdzone rozwiązanie dla sojuszniczych zdolności w domenie powietrznej.
Materiał powstał we współpracy z L3HARRIS TECHNOLOGIES