Cytując ppłk. Płatka ‒ „przesłanką nie jest tylko kwestia [wdrożenia] cięższego, bardziej opancerzonego BWP, ale też pozyskanie obok BWP Borsuk zdolności pomostowej, ponieważ nawet deklarowane przez przemysł 100 egzemplarzy rocznie, to 10 lat wymiany generacyjnej sprzętu".

Oznacza to, że deklarowana skala produkcji NBPWP Borsuk, oceniana na 100÷120 szt. rocznie (zapewne nie od pierwszego roku produkcji seryjnej, która ma rozpocząć się w latach 2024-2025), nie zadowala wojskowych i kierownictwa resortu obrony. Tym samym uznano za celowy zakup pewnej liczby bojowych wozów piechoty „z półki", a więc wyprodukowanych za granicą i z zapewne nieznacznym poziomem polonizacji (z np. polskimi systemami łączności).

Czy terminy dostaw będą faktycznie atrakcyjne ‒ trudno powiedzieć, ale sądząc po obecnie prowadzonych postępowaniach i realizowanych dostawach, jest bardzo wątpliwe, aby dostawa np. czterech batalionów bwp innego typu (232 wozy plus ewentualnie kilkanaście kolejnych do szkolenia) zdecydowanie przyspieszyła nasycenie polskich batalionów zmechanizowanych nowym uzbrojeniem. Ponadto brak jest informacji, nawet nieoficjalnych, na temat pozyskania pojazdów specjalistycznych na podwoziu ewentualnego „pomostowego" bwp, więc zapewniane przezeń zdolności i tak będą same w sobie ograniczone i trzeba je będzie uzupełnić innymi pojazdami, być może produkcji krajowej.

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie toruje drogę „Borsukowi"

O jakie bojowe wozy piechoty może chodzić? Na razie można tylko spekulować. Z jednej strony gen. dyw. Jarosław Gromadziński, dowódca 18. Dywizji Zmechanizowanej, powiedział niedawno, że „z jednej strony potrzebny jest ciężki pojazd gąsienicowy do ataku", lecz z drugiej strony dodał, że potrzebne są także „lekkie systemy do oskrzydlania przeciwnika". Czy z pierwszej wypowiedzi można wnioskować, że pojazd, który mógłby wejść do służby obok polskiego Borsuka, będzie ciężkim bwp? Jeśli tak, w praktyce wybór ogranicza się do zaledwie kilku konstrukcji: BAE Systems CV90 MkIV, Rheinmetall Lynx KF41, Hanwha Techwin AS21 Redback i GDELS ASCOD 2 czy ASELSAN Tulpar.

Drugi człon wypowiedzi gen. Gromadzińskiego, jak również różne nieoficjalne doniesienia, sugeruje jednak, że może chodzić o bwp o funkcjonalnościach zbliżonych do Borsuka, tj. o pojazd pływający. Wówczas krąg zawężony jest tak naprawdę do dwóch konstrukcji: Hanwha Techwin K21 i FNSS Kaplan. Wydaje się, że szczególnie opcja południowokoreańska może być preferowana ze względu na bardzo ożywione w ostatnim czasie kontakty wojskowo-przemysłowe na linii Warszawa-Seul, jak również ze względu na przetarty szlak współpracy przemysłowej w postaci licencji na podwozie do armatohaubicy Krab, będące zmodyfikowaną wersją podwozia 155 mm armatohaubicy samobieżnej Hanwha Techwin K9.

Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa zakup drugiego typu nowych bwp ‒ jedną z możliwych opcji jest

Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa zakup drugiego typu nowych bwp ‒ jedną z możliwych opcji jest wybór wozu bojowego południowokoreańskiego koncernu Hanwha Techwin K21.

Hanwha

Ewentualny zakup drugiego, pomostowego bwp, miałby jakoby nie zaszkodzić programowi NBPWP Borsuk. Czy tak będzie w istocie ‒ zobaczymy, podobnie jak okaże się, czy zakup „z półki" rzeczywiście przyspieszy wymianę przestarzałych BWP-1. Można spekulować, że najbardziej prawdopodobnym odbiorcą „drugiego" bwp nowego typu może być 18. Dywizja Zmechanizowana, która obecnie wydaje się mieć absolutne pierwszeństwo podczas wdrażania nowych typów uzbrojenia i sprzętu.