Zapytanie dotyczyło planów modernizacji i doposażenia wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-16C/D Jastrząb Sił Powietrznych.
Czytaj także: Amerykanie pracują nad nowym myśliwcem. Zastąpi F-16
Odpowiedzi, datowanej na 10 marca, udzielił wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. Jest ona wyjątkowo enigmatyczna i obejmuje jedynie następujące stwierdzenie: „w celu zachowania i rozszerzenia zdolności operacyjnych ‒ samoloty F-16 C/D Block 52+ podlegają modyfikacji i modernizacji w procesie ciągłym. Kompleksowy program modernizacji samolotów F-16 jest przedmiotem bieżących analiz pod kątem zdolności operacyjnych, ale również zasady koszt-efekt. Potrzeby lotnictwa Sił Zbrojnych RP w zakresie asortymentu oraz liczby pozyskiwanych środków bojowych wynikają m.in. ze zidentyfikowanych wymagań operacyjnych i stanowią informacje niejawne”.
Niestety, nie jest to jedyny przypadek dotyczący ograniczenia przepływu informacji dotyczących polskich Jastrzębi. Od 12 lutego redakcja radar.rp.pl czeka na odpowiedź Wydziału Prasowego Centrum Operacyjnego MON. Pytanie dotyczyło przyczyn przebazowania do Fort Worth w stanie Teksas w Stanach Zjednoczonych samolotu F-16C o numerze 4040. Miało to miejsce pod koniec stycznia. Za sterami maszyny zasiadał pilot amerykański.
Czytaj także: Poseł pyta o modernizację samolotów F-16 Jastrząb
Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami pochodzącymi z Ministerstwa Obrony Narodowej, na przestrzeni ostatnich lat zapadły decyzje o zwiększeniu potencjału bojowego Jastrzębi. MON planuje m.in. zakup pocisków do przełamania obrony przeciwlotniczej AGM-88E AARGM i lekkich bomb korygowanych rodziny Small Diameter Bomb. Z całą pewnością modernizacja do standardu F-16V umożliwiłaby dalsze rozszerzenie możliwości operacyjnych. Ułatwiła by również współdziałanie maszyn z już zamówionymi 32 samolotami 5. generacji Lockheed Martin F-35A Lightning II. Prace mogłyby zostać zrealizowana połączonymi siłami korporacji Lockheed Martin i Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 2 z Bydgoszczy.