W program zaangażowane są Francja i Niemcy.

Czytaj także: Analiza Radaru: K2PL – czy naprawdę umowa już wkrótce?

Powyższa deklaracja to jeden z efektów rozmów, które były prowadzone w Warszawie na szczeblu prezydentów i rządów obydwu państw. Wśród innych tematów dyskutowano o współpracy w sferze energetyki i obronności.

""

Francuski czołg podstawowy Leclerc. Fot./wikimedia

radar.rp.pl

""

Fot./Rheinmetall press picture

radar.rp.pl

Jak powiedział prezydent Duda: Będziemy rozmawiali o naszym uczestnictwie w projekcie europejskiego czołgu, jeżeli chodzi o współpracę przemysłu militarnego. Chcielibyśmy w tym projekcie i przedsięwzięciu wziąć udział i – krótko mówiąc – chcielibyśmy także w przyszłości, gdyby taki czołg z naszym udziałem powstał, w niego się zaopatrywać, budując zarazem gospodarkę europejską.

Polska, w ramach programu Wilk, planuje po 2030 r. zakup dla Wojska Polskiego czołgów nowej generacji, które zastąpią wozy rodziny T-72/PT-91. W dalszej perspektywie sygnalizowana jest także potrzeba wymiany Leopardów 2PL i A5. Udział Polski w projekcie znacząco zwiększyłby liczbę wozów MGCS planowanych do wyprodukowania – tylko wymiana T-72/PT-91 może wygenerować zamówienie na ok. 500 pojazdów.

Czytaj także: Analiza Radaru: Leopard 2PL (wkrótce) gotowy do służby

Deklaracja prezydenta Dudy to także sygnał zamiaru otwarcia Polski na współpracę z przemysłami obronnymi państw Unii Europejskiej. W ostatnich latach większość (pod względem wartości) zamówień za granicą związanych z modernizacją techniczną Sił Zbrojnych RP trafiała do Stanów Zjednoczonych.

""

Jedna z ubiegłorocznych wstępnych wizji czołgu MGCS. Rys./Rheinmetall.

radar.rp.pl