Rakietowe Homary z solidnym wsparciem zbrojeniówki

Dalekosiężne pociski ATACMS systemu HIMARS w tajemnicy dostarczone przez USA Ukrainie, wtorkowej nocy spustoszyły rosyjskie bazy śmigłowcowe w Berdiańsku i pod Ługańskiem.

Publikacja: 20.10.2023 16:32

Homar-A

Homar-A

Foto: Leszek Chemperek/CO MON

Przypomnijmy: Polska też buduje warta 10 mld dol. rakietową pięść opartą na systemie firmowanym przez Lockheed Martin. Do 486 wyrzutni M142 zamówionych we wrześniu dołączą polskie komponenty.

Rakietowe salwy Ukraińców dosięgły lotniczych baz rosyjskiego agresora daleko za linią frontu, dzięki pociskom ATACMS o zasięgu 165 km.

W naszej armii po wcześniejszym zamówieniu (2019 r) 20 zestawów HIMARS w amerykańskim ukompletowaniu właśnie startuje realizacja umowy ramowej na prawie 500 wyrzutni.

Czytaj więcej

Janusz Zemke, były wiceszef MON: Finansowanie polskich zbrojeń tonie w gęstej mgle

To drugi, zasadniczy etap realizacji programu Homar – pozyskania dla Wojsk Lądowych RP wyposażenia dla 27 dywizjonów rakietowych uzbrojonych w nowoczesną dalekosiężną broń rakietową klasy ziemia - ziemia. System ma zapewnić zupełnie nowe zdolności bojowe naszej armii. Przede wszystkim do wykonywania głębokich (ok. 300 km) i bardzo precyzyjnych uderzeń.

W oparciu o zawartą na początku września umową ramową Polska i Stany Zjednoczone będą podpisywać kolejne kontrakty wykonawcze w ramach FMS już z poszczególnymi dostawcami sprzętu (Lockheed Martin) ale także krajowymi spółkami PGZ co umożliwi integrację rakietowego z amerykańskich i rodzimych komponentów. W pakiecie wsparcia który towarzyszy podpisanej umowie przewidziano dostawy zapasu ok. 9 tys. sztuk standardowej, rakietowej amunicji. Zgodnie z przyjętym harmonogramem pierwsze wyrzutnie z najnowszego kontraktu zaczęłyby docierać do polskich jednostek w 2026 roku.

Amerykańska broń z polskim wkładem

Program modernizacyjny Homar zakłada udział polskich produktów i firm w wieloetapowym przedsięwzięciu. Spółki przede wszystkim z Polskiej Grupy Zbrojeniowej dostarczą wozy dowodzenia, zabezpieczenia technicznego, amunicyjne i m.in. ewakuacji technicznej. Zdecydowano przede wszystkim, że amerykańskie moduły wyrzutni M142 HIMARS dostarczone przez Lockheed Martin zostaną zainstalowane na ciężkich podwoziach kołowych Jelcz oraz będą wyposażone w rodzime zaprojektowane przed laty i sprawdzone w wojennych warunkach zintegrowane systemy zarządzania walką Topaz ożarowskiej Grupy WB.

Zestaw HIMARS

Zestaw HIMARS

US DoD

Planowane jest także pozyskanie w przyszłości od producenta broni - amerykańskiego giganta zbrojeniowego Lockheed Martin - technologii wybranego standardowego pocisku rakietowego z rodziny GMLS (o mniejszym zasięgu) i uruchomienia w kraju – zapewne w skarżyskim MESKO produkcji co najmniej kilkudziesięciu tys. rakiet.

Zestawy High Mobility Artillery Rocket System Lockheed Martin trafiły w 2005 r. do służby jako ofensywny oręż dostosowany do potrzeb amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej. Potem oprócz Marines systemy HIMARS zamawiali także sojusznicy z NATO. Oryginalne wyrzutnie HIMARS umieszczone są na sześciokołowych pojazdach wysokiej mobilności i można je transportować samolotami C-130 hercules.

Potęga ATACMS

Zdaniem ekspertów atutem HIMARS jest przede wszystkim potężny, prawie czterometrowej długości pocisk M-57 ATACMS kal. 607 mm. To dalekosiężny oręż o przeznaczeniu operacyjnym. Balistyczna rakieta z głowicą bojową zawierającą ok. 250 kg materiału wybuchowego naprowadzana jest na cel inercyjnie (bezwładnościowo) a także satelitarnie przy wykorzystaniu zabezpieczonego przed zakłóceniami systemu GPS. Jej zasięg przekracza 300 km. Polska zdecydowała o zamówieniu ok. 45 tych pocisków.

Czytaj więcej

Homar-A zamówiony. Startuje dalekosiężna rakietowa pięść

Zestaw HIMARS ma jednak charakter uniwersalny - wyrzutnie w wersji sześcioprowadnicowej można załadować różnymi wersjami kierowanych rakiet GMLRS mniejszego kalibru z głowicami odłamkowo - burzącymi a nawet kasetowymi. Można nimi zwalczać punktowe cele na dystansie 85 –150 – 200 km.

O niezwykłej skuteczności wyrzutni HIMARS świadczy wykorzystanie tej rakietowej i bardzo precyzyjnej broni w ciężkich walkach w Ukrainie. W zeszłym roku zestawy Himars torowały drogę jesiennej ofensywie na południu kraju

Nieuchwytne pociski

Zdaniem ekspertów układ naprowadzania potężnych pocisków ATACMS trudno sparaliżować, bo odpalony pocisk leci błyskawicznie i nie ma czasu na skuteczne użycie środków walki radioelektronicznej. Dzięki dużej mobilności zestawu broń niełatwo też zniszczyć na polu walki - to oręż typu „shoot and scoott" (strzelaj i zwiewaj) – mówią fachowcy.

W terenie manewrujące wyrzutnie potrzebują ok. 60 sekund, aby na rozkaz zająć pozycję ogniową i oddać salwę. Przy pomocy pocisków ATACMS można likwidować ważne strategicznie obiekty na tyłach wroga: posterunki radiolokacji, stanowiska wrogich wyrzutni, ośrodki dowodzenia bazy paliwowe czy centra logistyczne.

Przypomnijmy: Polska też buduje warta 10 mld dol. rakietową pięść opartą na systemie firmowanym przez Lockheed Martin. Do 486 wyrzutni M142 zamówionych we wrześniu dołączą polskie komponenty.

Rakietowe salwy Ukraińców dosięgły lotniczych baz rosyjskiego agresora daleko za linią frontu, dzięki pociskom ATACMS o zasięgu 165 km.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego