Dzięki zrealizowanym w minionym roku przez koncern z główną kwaterą w Bethesda w stanie Maryland dostawom 141 wielozadaniowych odrzutowców piątej generacji flota amerykańskich supermaszyn użytkowanych na świecie osiągnęła liczbę 895 – posumował Pentagon.

Zeszły rok producent i operator międzynarodowego programu dostaw najnowocześniejszych dziś samolotów bojowych z USA zamknął kontraktami na produkcję 398 odrzutowców wartości ok. 30 mld dol.

Mike Schmidt, dyrektor programowy w F-35 Joint Program Office, przy okazji publikacji wyników bezprecedensowego technologiczno – finansowego przedsięwzięcia zapewnił, że F-35 pozostaje liderem bojowych odrzutowców oferowanych i sprzedawanych na świecie, a dzięki modernizacji do standardu Block 4, nowe samoloty „wzniosą się na kolejny poziom, wzmacniając nie tylko możliwości, ale także interoperacyjność z naszymi sojusznikami i partnerami na lądzie, morzu, w powietrzu oraz w domenie cybernetycznej".

Prawie 900 maszyn w służbie

Lockheed Martin ma świadomość wyjątkowości swojej konstrukcji, która zdominowała dziś półkę wielozadaniowych maszyn określanych jako samoloty bojowe piątej generacji. - Samoloty F-35 zapewniają stabilność i są wartością niezbędną do zawiązywania partnerstwa wojskowego z kluczowymi sojusznikami na całym świecie, zapewniając globalne odstraszanie poprzez interoperacyjność i współpracę – z satysfakcją i bez przesadnej skromności zakomunikował ostatnio zarząd Lockheed Martin informując przy okazji, że globalny program F-35 obejmuje już ponad 3 000 odrzutowców.

US Air Force

W grupie użytkowników „najlepszych na świecie" nowych odrzutowców najwięcej maszyn zakontraktowały do tej pory - co oczywiste - Stany Zjednoczone. Po USA najliczniejszą flotą F-35 będą dysponować sojusznicy Ameryki: Japonia, Wielka Brytania i Australia. Jako ostatnia do grona 15 klientów LM (wśród których jest Polska, z kontraktem na dostawy 32 samolotów w wersji podstawowej F35 A) dołączyła w tym roku Kanada. Królewskie Kanadyjskie Siły Powietrzne potwierdziły zakup 88 wielozadaniowych maszyn Lightning II także w podstawowej wersji, zaznaczając, że właśnie F-35 jest dziś samolotem „najlepiej dostosowanym do suwerennych wymagań Kanady".

Jak ujawnił Lockheed Martin do tej pory różne wersje F-35 operują z 27 baz na różnych szerokościach geograficznych, a dziewięć krajów używa F-35 na swoim terytorium. Obecnie w służbie jest ponad 890 F-35, obsługiwanych przez 1870 pilotów, a 13 500 specjalistów personelu serwisowego zostało przeszkolonych do utrzymania odrzutowców w technicznej sprawności.

Polski Lightning II z hamującym spadochronem

Na dostawy pierwszych F-35 oczekuje także Polska, która za kwotę 4,7 mld dol. zakontraktowała 32 supermyśliwce Lightning II z pełnymi pakietami logistycznego wsparcia na początku 2020 roku. W chwili zawierania międzyrządowej umowy z USA w ramach amerykańskiego programu eksportu uzbrojenia (FMS) wartość jednego samolotu dla Sił Powietrznych RP oszacowano na 87,3 mln dol. netto.

Lockheed Martin.

W myśl umowy polskie odrzutowce F-35A być m.in. wyposażone w najnowszy dostępny w dniu dostawy wariant oprogramowania dla standardu wyposażenia pokładowego Block 4. Kontrakt obejmuje też pakiet modernizacyjny zgodnie z którym, na samolotach dostarczonych Polsce powinny być zastosowane wszelkie aktualne modyfikacje wprowadzane w sprzęcie. Dodatkowo, zgodnie z wymaganiami Sił Powietrznych RP samoloty zostaną wyposażone w spadochrony hamujące. Polska umowa przewiduje także dostawę zapasowego silnika Pratt & Whitney F-135 dla swoich odrzutowców.

Przewaga za odpowiednią cenę

Zdaniem nie tylko wojskowych ekspertów wysokie koszty zakupu a potem utrzymania supersamolotów F-35 nie powinny przesłaniać zalet i przewag jakie zapewniają użyte operacyjnie trudno wykrywalne „Błyskawice". Tylko bowiem nowa generacja maszyn chronionych technologiami stealth jest w stanie pokonywać tworzone obecnie na Wschodzie antydostępowe bariery przeciwlotnicze osłaniające przed atakami z powietrza wybrane, silnie bronione regiony Rosji, takie jak np. Obwód Kaliningradzki.

Niezależni eksperci wskazują, że F-35 to prawdziwy latający komputer, który dzięki radarowym i elektrooptycznym czujnikom a także zdolności do bezpiecznego kodowanego komunikowania się ze źródłami sojuszniczego rozpoznania jest w stanie zapewnić pilotowi pełne spektrum informacji w czasie rzeczywistym, czyli wyjątkową tzw. świadomość sytuacyjną na polu walki. Dane z elektronicznego zwiadu on line poddawane są cyfrowej analizie, a wyselekcjonowane informacje pozwalają reagować załodze na zagrożenia, ale także wskazywać cele innym uczestnikom działań zbrojnych np. artylerii czy okrętom marynarki. Ogromna przewaga informacyjna, którą daje załogom Lightning II pozwala utworzyć z F-35 wysunięte centra dowodzenia i kierowania np. rojami uzbrojonych bezpilotowców czy samolotami starszej generacji dostarczającymi na pierwszą linię precyzyjną amunicję.