Kolejne automaty „Łucznika” rozchodzą się w USA

Po lutowym handlowym sukcesie Mini Beryl M1-FB AK Pistol na amerykańskim cywilnym rynku radomska Fabryka Broni idzie za ciosem. Tym razem furorę w USA robi większy Beryl S 762 M1 kal. 7.62×39 mm.

Publikacja: 17.03.2021 19:50

Kolejne automaty „Łucznika” rozchodzą się w USA

Foto: Beryl S 762 M1 kal. 7.62×39 mm. Fot./Fabryka Broni „Łucznik” Radom

– Pierwsza partia naszych samopowtarzalnych karabinków sportowych, zmodyfikowanych i dostosowanych do prowadzenia ognia pojedynczego, została sprzedana w ciągu kilku minut od momentu udostępnienia jej w sklepach – wskazuje się Aleksandra Odziemkowska, szef działu marketingu i komunikacji radomskiego „Łucznika”.

Przypomina, że w lutym wystarczyło kilka godzin, by nowych właścicieli znalazły oferowane przez renomowanych pośredników, Arms of America i Atlantic Firearms, miniberyle Pistol.

Czytaj także: Beryle z „Łucznika” wstrzeliły się w rynek USA

Podobnie jak było w przypadku Pistoli i tym razem sportowe beryle musiały zaliczyć w Stanach  skrupulatny proces certyfikacji w ATF (Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives). Agencji rządowej odpowiadająca za rejestrację na rynku w USA nowych wzorów broni.

Niezawodna platforma AK

Beryl S 762 M1 to samopowtarzalny karabinek sportowy oparty o sprawdzoną i niezawodną platformę wywodzącą się z rodziny automatów AK. W konstrukcji wprowadzono modyfikacje umożliwiające prowadzenie wyłącznie ognia pojedynczego.

Jak informuje Fabryka Broni Radom model wyposażony jest w lufę odkuwaną na zimno i wewnątrz chromowaną. Technologia ta pozwala uzyskać bardzo wysoką trwałość tego elementu.

– Karabinek produkowany jest z zachowaniem tych samych standardów co modele produkowane dla wojska. Zapewnia w ten sposób wszystkim odbiorcom broń najwyższej jakości – zachwalają przedstawiciele „Łucznika”.

Czytaj także: Zakup części do Beryli

– Sportowa seria Beryli to efekt 25 lat zbierania wspólnie z Wojskiem Polskim doświadczeń, które zostały uwzględnione przy konstruowaniu karabinków przeznaczonych na rynek cywilny – podkreśla Seweryn Figurski, dyrektor handlowy Fabryki Broni.

– Broń strzelecka polskiej konstrukcji budzi bardzo duże zainteresowanie wśród amerykańskich kolekcjonerów i miłośników broni palnej – mówi Cory Fleck, przedstawiciel Arms of America, dystrybutor karabinków „Łucznika” w USA. –  Popyt na mini beryle Pistol przerósł nasze oczekiwania i taka sama sytuacja miała miejsce teraz, w marcu, z wersją sportową broni kal. 7.62×39 mm, która rozeszła się w ciągu kilku minut od premiery – dodaje.

Kolejne karabiny w drodze

Przedstawiciele FBR nie kryją satysfakcji z kolejnego udanego kontraktu. Twierdzą że to początek realizacji długofalowego planu ekspansji „Łucznika” i rodzimych wyrobów strzeleckich na największym na świecie, niezwykle chłonnym amerykańskim rynku.

– Szczegółów transakcji nie ujawniamy, chroni je umowa handlowa. Już natomiast planujemy kolejne dostawy broni. Np. mini beryli Pistol. Zaplanowano je na przełomie kwietnia i maja – informuje Aleksandra Odziemkowska.

Czytaj także: Macierewicz: do żołnierzy trafiły wyłącznie sprawdzone groty

Próby przebicia się radomskiej Fabryki Broni i uszczknięcia choćby niewielkiej części ogromnych sum wydawanych co roku na broń przez Amerykanów miały miejsce już wcześniej. Niewielkie partie uzbrojenia udawało się sprzedać, ale spektakularnego powodzenia biznesowego, porównywalnego choćby z Czeską Zbrojovką nigdy nie udało się nam w USA osiągnąć.

Tym razem może być inaczej. Grunt pod eksport mini beryli do Ameryki został starannie przygotowany. Do nawiązania pierwszych marketingowych kontaktów i sondowania potrzeb  entuzjastów broni zza Atlantyku wykorzystano słynne targi strzeleckie SHOT Show w Las Vegas. Cztery ostatnie lata zajęło certyfikowanie i dopuszczenie do sprzedaży w Ameryce radomskich karabinów przez federalne biuro ATF.

– Kluczowe znaczenie dla realizacji ambitnych planów Łucznika miało znalezienie na rynku USA kompetentnych i skutecznych pośredników – mówi Aleksandra Odziemkowska. Rzecznik FBR  przyznaje, że na sukces sprzedażowy duży wpływ miała także akcja promocyjna video blogerów. To oni przeprowadzili niezależne testy polskiej broni publikując ich wyniki w mediach społecznościowych.

– Pierwsza partia naszych samopowtarzalnych karabinków sportowych, zmodyfikowanych i dostosowanych do prowadzenia ognia pojedynczego, została sprzedana w ciągu kilku minut od momentu udostępnienia jej w sklepach – wskazuje się Aleksandra Odziemkowska, szef działu marketingu i komunikacji radomskiego „Łucznika”.

Przypomina, że w lutym wystarczyło kilka godzin, by nowych właścicieli znalazły oferowane przez renomowanych pośredników, Arms of America i Atlantic Firearms, miniberyle Pistol.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego