Oznacza ona, że jedynym wykonawcą kontynuującym prace nad pociskiem LRSO została firma Raytheon Technologies.
Program budowy pocisku samosterującego dalekiego zasięgu uzbrojonego w ładunek jądrowy wystartował w lipcu 2016 r. Siły powietrzne opublikowały wówczas skierowaną do producentów oficjalną prośbę o oferty (RFP).
Czytaj także: Przyspieszenie integracji bomb AGM-154C-1 NEW z myśliwcami F-35
Pociski LRSO mają zastąpić starzejące się jądrowe pociski samosterujące typu AGM-86B ALCM (Air-Launched Cruise Missile). Po wycofaniu w 2012 r. pocisków o małej skutecznej powierzchni radiolokacyjnego odbicia AGM-129 ACM (Advanced Cruise Missile), ALCM są obecnie jedynymi pociskami samosterującymi z ładunkami jądrowymi w amerykańskim arsenale.
Dwa kontrakty na nowe pociski LRSO
W sierpniu 2017 r. USAF przyznały dwa kontrakty o wartości 900 mln dol. firmom Raytheon oraz Lockheed Martin. Rozpoczęła się wówczas faza tzw. dopracowywania technologii oraz redukcji ryzyka (TMRR – Technology, Maturation, and Risk Reduction) programu LRSO. Zgodnie z planem miała trwać 54 miesiące – aż do początku 2022 r. Wtedy to siły powietrzne miały wybrać projekt jednej z firm i rozpocząć fazę rozwoju i budowy konstrukcji (EMD – Engineering and Manufacturing Development).
Decyzję o wcześniejszym wyborze finalnego wykonawcy USAF tłumaczą dogłębną analizą obydwu projektów.
Trudnowykrywalny pocisk samosterujący AGM-129 ACM w locie. Fot./USAF
Wybór Raytheona nie oznacza całkowitego zerwania współpracy z Lockheedem, z której zresztą USAF są w pełni zadowolone. Lockheed kontynuuje jeszcze badania sfinansowane w ramach etapu TMMR. Zdobyte w ten sposób doświadczenia mają być wykorzystane w kolejnych etapach programu LRSO. W latach 2017–2022 siły powietrzne planują wydać na program LRSO ok. 2,7 miliarda dolarów. W roku fiskalnym 2020 USAF przeznaczyły na program 713 milionów dolarów, natomiast na rok fiskalny 2021 wnioskowały o kwotę 474 milionów. Całkowity koszt programu ma wynieść ok. 4,5 miliarda dolarów. Według obecnych szacunków pojedynczy pocisk ma kosztować ok. 10 milionów dolarów. Siły powietrzne planują zakup ok. tysiąca egzemplarzy.
Tajny program LRSO
Szczegółowe dane na temat programu LRSO pozostają utajnione. Siły powietrzne zarezerwowały dla projektów Lockheeda i Raytheona oznaczenia AGM-180 oraz AGM-181, ale nie wiadomo które oznaczenie przypisano któremu projektowi.
Czytaj także: Lockheed będzie mógł dostarczyć więcej pocisków JAGM
Pociski mają charakteryzować się małą lub bardzo małą skuteczną powierzchnią radiolokacyjnego odbicia. Będą przenoszone przez bombowce strategiczne B-52H Stratofortress, B-2A Spirit oraz budowane obecnie, nowe bombowce B-21A Raider.
Jak sama nazwa wskazuje LRSO ma charakteryzować się dalekim zasięgiem, chociaż nie wiadomo jakim. Na początku kwietnia br. gen. Timothy Ray, dowódca sił uderzenia globalnego USAF (AFGSC – Air Force Global Strike Command) stwierdził, że konwencjonalna wersja pocisku LRSO mogłaby być użyteczna w sytuacji, gdy potrzebne byłoby uzbrojenie o większym zasięgu od pocisków samosterujących AGM-158B JASSM-ER. Biorąc pod uwagę fakt, że pocisk JASSM-ER ma zasięg ok. 920 km, oraz to, że budowana obecnie jego wersja o „ekstremalnym zasięgu” AGM-158D JASSM-XR będzie miała zasięg ok. 1900 km, można by wnioskować, że zasięg pocisków LRSO będzie przekraczać 2000 km. Jak na razie kwestia ta wciąż pozostaje w sferze spekulacji.