Maszyna, nosząca numer fabryczny AF-234, reprezentuje wersję klasycznego startu i lądowania F-35A i trafiła do US Air Force. Jej użytkownikiem jest 158. Skrzydło Myśliwskie Lotnictwa Gwardii Narodowej stanu Wermont. Wydarzenie stało się okazją do podsumowania dotychczasowych osiągnięć programu.

Czytaj także: Czy polski przemysł ma szanse na udział w produkcji F-35?

Do marca 2020 r. przeszkolono blisko 1000 pilotów i niemal 9000 techników obsługi naziemnej. Samoloty stacjonują w 23 bazach lotniczych w dziewięciu państwach świata. Osiem formacji ogłosiło już wstępną gotowość operacyjną na nowym sprzęcie.

Z trzech linii montażu finalnego – w Stanach Zjednoczonych, Włoszech i Japonii – zeszły dotąd 354 egzemplarze w wersji F-35A, 108 F-35B oraz 38 F-35C. Łącznie wylatały ponad 250 tys. godzin, część podczas misji bojowych. Dotychczas utracono w wypadkach trzy maszyny (dwie amerykańskie i jedną japońską).

Czytaj także: Prawie dwa miliardy złotych za F-35 w 2020 roku

W bieżącym roku program F-35 odniósł już pierwsze sukcesy. Można wśród nich z pewnością wymienić podpisanie umowy na 32 samoloty F-35A z Polską (dostawy rozpoczną się w 2024 r.), a także rozpoczęcie montażu pierwszego egzemplarza dla Danii i wydanie zgody na sprzedaż pierwszej partii F-35B do Singapuru.