Polska Grupa Zbrojeniowa pod nową komendą

PGZ. Fot./Roman Bosiacki

Tylko tydzień, do 7 kwietnia, potrwa przyjmowanie zgłoszeń w konkursie kandydatów na nowego prezesa i pozostałych członków zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Wśród wymagań, jakie postawiła Rada Nadzorcza PGZ, potencjalnym uczestnikom postępowania kwalifikacyjnego wymieniono doświadczenie w zarządzaniu, „wiedzę na temat branży obronnej” i sytuacji firmy oraz poświadczenie bezpieczeństwa uprawniające kandydata do dostępu do informacji oznaczonych klauzulą „tajne”.

RN PGZ poinformowała, że otwarcie zgłoszeń nastąpi 7 kwietnia. To oznacza, że rozmowy kwalifikacyjne rozpoczną się dzień później, czyli 8 kwietnia.

Czy MON zachowa wpływy w fabrykach broni

Choć formalnie o obsadzie nowego zarządu zdecyduje Rada Nadzorcza, to według ustaleń „Radaru” spore szanse na zajęcie fotela prezesa ma Sebastian Chwałek, obecny wiceszef MON. Ten już wcześniej, za rządów obecnej koalicji, zdobywał doświadczenie biznesowe w zarządzie Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Do ministerstwa wrócił z chwilą przejęcia sterów w zbrojeniówce przez resort Aktywów Państwowych i wicepremiera Jacka Sasina.

Czytaj także: Polska Grupa Zbrojeniowa z gigantyczną stratą. Będą zmiany

Powrót Sebastiana Chwałka do zarządu PGZ, jak wynika z naszych informacji, to skutek uzgodnień w ścisłym kierownictwie PiS.

Narodowej zbrojowni pilnie potrzebna naprawa

Przypomnijmy, iż trwające od 24 marca kadrowe tasowanie zarządu PGZ rozpoczęła rezygnacja dotychczasowego prezesa Andrzeja Kensboka. 15 kwietnia spółka poinformowała, że były już prezes przechodzi do KGHM, by zająć się finansami miedziowego giganta. Potem Rada Nadzorcza PGZ odwołała również pozostałych członków zarządu firmy.

W okresie przejściowym do pełnienia obowiązków prezesa Rada Nadzorcza oddelegowała Bogdana Borkowskiego. Funkcję wiceprezesa PGZ – do czasu wyboru nowych władz – pełnił będzie Paweł Olejnik.

Czytaj także: Rezygnacja prezesa i zmiany w zarządzie PGZ

Andrzej Kensbok, który szefował zbrojeniowemu holdingowi niewiele ponad rok, pozostawia PGZ z licznymi problemami organizacyjnymi. Spółka nadal nie zakończyła konsolidacji grupy. Nie najlepiej wyglądają także finanse. Odziedziczone po poprzednikach zadłużenie firmy sięga setek mln złotych.

Kolejny kadrowy wstrząs w PGZ to jednak nic nowego dla firmy, która skupia kluczowe państwowe spółki przemysłowego potencjału obronnego. Za obecnej władzy wymiana składów zarządów odbywała się w zbrojeniowym przedsiębiorstwie średnio co rok. Ostatnia roszada będzie już siódmą z rzędu.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Rosyjski satelita atakuje

Francuska minister obrony twierdzi, że rosyjski aparat „pozostawił swoją wizytówkę na ośmiu nowych sputnikach ...

Wynalazki przydatne również na Ziemi

Odżywki w proszku, pompki do serca, czujniki gazu i dymu, urządzenia bezprzewodowe czy skanery ...

Mustang znów bez rozstrzygnięcia

Wysłużonych UAZ-y i Honkery nie doczekały się następcy. Po raz kolejny unieważniono postępowanie przetargowe ...