Polska kupiła w Waszyngtonie najnowszy obecnie na świecie bojowy samolot 5. generacji w ramach rządowej procedury Foreign Military Sales praktycznie bez offsetu. Zakupu dokonano, kiedy produkcja superbroni była już rozkooperowana. Głównie między głównego wykonawcę Lockheed Martin i zakłady zlokalizowane w różnych krajach sojuszniczych Ameryki.
Pandemia osłabia Dolinę Lotniczą
„Radar” ustalił, że głównym dostawcą najważniejszych komponentów do podwozi F-35, odpowiedzialnych za wytrzymałość i amortyzację, są firmy z Podkarpacia. Wśród nich jest dawna fabryka WSK PZL z Krosna znana z powojennych lotniczych tradycji. Sprywatyzowana przed Goodrich w 1998 r.
F-35A Lightning II. Fot./Andrzej Kiński
Przed kryzysem w lotnictwie, spowodowanym m.in. następstwami gospodarczymi obecnej pandemii koronawirusa, zlokalizowane w Dolinie Lotniczej zakłady Goodrich zatrudniały prawie 1300 pracowników. Teraz po wymuszonych redukcjach ok.1000.
Czytaj także: Kontrakt na F-35 podpisany. „Wzmocni nasze bezpieczeństwo”
Amerykański inwestor, który wyposaża w podwozia większość cywilnych samolotów – Boeinga i Airbusa – dostarcza też swoje produkty do wytwórni bojowych maszyn. Z tego powodu zakłady w Krośnie, a także niedawno wybudowana pod Rzeszowem fabryka Goodrich Aerospace Poland w Tajęcinie, zaopatruje w podwozia m.in wielozadaniowe maszyny F-16 czy samoloty F-18. Na podwoziach z podkarpackich zakładów lądują też nowe zakupione kilka lat temu rządowe, powietrzne limuzyny Gulfstream.
Polskie fabryki w elitarnej grupie
Zdaniem ekspertów lotnicze zakłady z Krosna i Tajęcina należą do ścisłej czołówki światowej elitarnej grupy producentów samolotowych podwozi.
Polskie firmy należące do amerykańskiej korporacji lotniczej Goodrich Aerospace, włączonej do grupy Collins Aerospace i zintegrowanej obecnie w ramach potężnego koncernu Raytheon Technologies, są też jednym z liderów polskiego eksportu zbrojeniowego. W zeszłym roku, a więc przed atakiem pandemii Covid-19, przychody ze sprzedaży wyniosły blisko 613 mln zł. 99 proc. z tej sumy uzyskano realizując zagraniczne zamówienia.
Czytaj także: Analiza: F-35A Lightning II w walce elektronicznej
Według oficjalnych statystyk w minionym roku podkarpackie spółki zainkasowały m.in. 16,9 mln zł za wyeksportowane podwozia do wielozadaniowych samolotów F-16. 11 mln zł przyniosły dostawy komponentów do F-18. 48 mln zł Goodrich Aerospace zarobił na eksporcie podwozi do podstawowego modelu supermyśliwca F35.