PLP: w czas niepewności trzeba przejrzeć i naoliwić broń

Fot./PGZ

Polskie Lobby Przemysłowe, skupiające przedstawicieli przemysłu zbrojeniowego, w specjalnym wystąpieniu do władz RP wzywa do podjęcia nadzwyczajnych kroków.

M.in. zorganizowania „okrągłego stołu” decydentów, ekspertów militarnych i przedsiębiorców. Ma on dostosować politykę bezpieczeństwa i obrony państwa do nowych wyzwań wywołanych pandemią koronawirusa.

Kryzys spowodowany konsekwencjami obecnej zarazy uderzy we wszystkie dziedziny gospodarki. W tym związane z systemami bezpieczeństwa i obrony – ostrzega PLP.

Czytaj także: Siły morskie RP szorują po dnie

– W obecnej sytuacji możliwe są w związku z tym zaburzenia porządku międzynarodowego, a nawet  przyspieszenie procesów zmierzających do ustanowienia nowego ładu gospodarczego obejmującego także sektor obronny. Może to spowodować napięcia i konflikty – twierdzą autorzy apelu.

To dlatego zdaniem Polskiego Lobby Przemysłowego na szczeblu państwowym należy pilnie wypracować niezbędne kompromisy i wspólne stanowisko w sprawie zamówień oraz wiążących prac naukowo-badawczych w przemysłowej bazie obronnej kraju.

Weryfikacja strategicznych rezerw

W pilnym trybie należy także dokonać przeglądu asortymentu, ilości i rozlokowania rezerw strategicznych. Wszystko pod kątem obecnych oraz przyszłych zagrożeń bezpieczeństwa państwa i obywateli. Tam gdzie to konieczne należałoby zlecić realizację określonych wyrobów w rodzimym przemyśle.

Eksperci PLP zwracają uwagę, że niezwłocznie trzeba poprawić model ochrony infrastruktury krytycznej. zwłaszcza w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Należałoby także udoskonalić w terenie cały system wsparcia sojuszniczych sił wzmocnienia NATO i włączyć w ten proces organy samorządu terytorialnego odpowiedzialne za utrzymanie sieci drogowej, lokalnej logistyki i komunikacji.

Czytaj także: Lotniczy przemysł spróbuje rozwinąć skrzydła

Sprawą pierwszorzędnej wagi jest także konsekwentne zwiększanie bezpieczeństwa energetycznego. Lobby postuluje o inwestycje gwarantujące zapewnienie ciągłości dostaw, rozbudowę i modernizację mocy wytwórczych oraz sieci przesyłowych energii elektrycznej. Należałoby także utrzymać priorytet dla budowy gazociągu Baltic Pipe czy terminalu LNG w Zatoce Gdańskiej. Po kryzysie należałoby dokonać aktualizacji programu mobilizacji gospodarki zwracając uwagę na możliwość realizacji określonych przedsięwzięć przez przypisane do nich firmy.

Kryzys zwykle pustoszy arsenały

Polskie Lobby Przemysłowe przypomina niezbyt optymistyczne doświadczenia przy okazji  wcześniejszych kryzysów i turbulencji ekonomicznych. Mowa o decyzjach związanych z cieciami wydatków obronnych

– Z reguły przyjmowano zasadę, że jedną z pierwszych ofiar kryzysu ekonomicznego w demokratycznych państwach jest bezpieczeństwo i obronność – podkreśla PLP.  Eksperci Lobby twierdzą, że podobnie może być i tym razem. – Cięcia zapewne dotyczyć będą przede wszystkim zakupów nowego sprzętu i uzbrojenia oraz inwestycji w modernizację starszego  wyposażenia.

Czytaj także: Dobry offset nie mniej cenny od supermyśliwców

Taki rozwój wydarzeń stwarza realne zagrożenie dla polskich firm z sektora bezpieczeństwa i obrony oraz ich podwykonawców. Jednocześnie należy zauważyć, że cięcia zamówień nie będą rozłożone równomiernie. Nie będą także skorelowane z hierarchią potrzeb Sił Zbrojnych. Należy mieć bowiem na uwadze, że duża część zamówień związanych z realizacją Planu Modernizacji Technicznej dokonywanych jest poza granicami państwa. Zwłaszcza u najważniejszego sojusznika Polski – jakim są USA.

Amerykańskie rachunki

Zamówienia te traktowane są de facto jako umowy o znaczeniu politycznym, które w dużej części przesądzają o wielkości amerykańskiego, wojskowego zaangażowania w Polsce i głębokości współpracy bilateralnej. Również z uwagi na ich międzyrządowy charakter są one trudne do odłożenia w czasie. To przesądza o konieczności ich wykonania nawet w bardzo trudnych realiach finansowych.

W ramach Planu Modernizacji Technicznej, stan na 2019 r., wykonawcy krajowi realizują 105 umów na kwotę 13,9 mld zł. Zagraniczni 131 umów na kwotę 18,6 mld zł. 106 kontraktów, o wartości 16,6 mld zł, przypada na firmy z USA.

Czytaj także: Na Radarze TV: Czego możemy się spodziewać po najnowszym PMT?

Mając na uwadze obcą walutę rozliczeniową kontraktów realizowanych przez zagraniczne firmy oraz wysoce prawdopodobne osłabienie złotówki w dobie kryzysu, proporcja wydatków modernizacyjnych na niekorzyść krajowych wykonawców ulegnie najprawdopodobniej pogłębieniu. Perspektywa ta jest szczególnie niepokojąca jeśli uwzględni się słabą kondycję finansową dużej części firm tworzących polski przemysł obronny, zwłaszcza tych których właścicielem jest Skarb Państwa.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Kolejna udana próba pocisku PAC-3MSE

Lockheed Martin przeprowadził kolejny test kierowanego pocisku przeciwrakietowego i przeciwlotniczego PAC-3MSE. Podobnie jak większość ...

Holenderska rozgrywka o podwodny kontrakt

Trzech oferentów powalczy o kontrakt na dostawę czterech nowych konwencjonalnych okrętów podwodnych dla Holandii. Do ...

Sikorsky prezentuje śmigłowiec przyszłości

Firma Sikorsky Aircraft zaprezentowała wizualizację prototypu śmigłowca z napędem mieszanym Raider X. Śmigłowiec jest ...