Leonardo w cieniu pandemii

Leonardo Fot./Roman Bosiacki

Włoski potentat zbrojeniowy, lotniczy i kosmiczny podsumował biznesowe dokonania w 2019 roku.

Miniony rok zamknął się portfelem nowych i kontynuowanych zamówień wartości 14 mld euro. Tegoroczne prognozy, przynajmniej na początku, także były krzepiące. Zakładano utrzymanie przychodów na poziomie 14 – 14,5 mld euro. Teraz na optymistycznych przewidywaniach cieniem kładzie się jednak plaga koronawirusa.

Czytaj także: Leonardo dostarczy szkolne śmigłowce US Navy

Mimo spodziewanych zagrożeń związanych z rozprzestrzenianiem się zarazy COVID-19 lokomotywą tegorocznych dochodów nadal w ocenie zarządu koncernu pozostają kontrakty na wielozadaniowe samoloty bojowe Eurofighter Typhoon.

Niezawodny tajfun

Ciężkie myśliwce Eurofighter, nieco zepchnięte w cień przez amerykańskie F-35, używa już osiem państw. Są to Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Austria, Arabia Saudyjska, Oman i Kuwejt.

Ostatnio 24 maszyny tego typu, w najnowocześniejszej konfiguracji, zamówił rząd Kataru. Typhoon wciąż poprawia swoją wartość bojową. Jest intensywnie zbrojony w nowe pokładowe radary i dalekosiężne precyzyjnie naprowadzane europejskie rakiety. Wśród nich pociski Storm Shadow (do zwalczania ważnych, strategicznych celów naziemnych), Meteor (powietrze- powietrze) oraz Brimstone (przeciwpancerne o zwielokrotnionych możliwościach atakowania obiektów lądowych).

Czytaj także: Koncern Leonardo dostarczył tysięczny śmigłowiec AW139

Eurofighter Typhoon pozostaje wciąż największym programem wojskowy w Europie. Łączne zamówienia obejmują 623 ciężkie myśliwce.

Atutem Leonardo, zwłaszcza w eksporcie, pozostają także nowoczesne śmigłowce, elektronika wojskowa i systemy satelitarne.

Prezes Leonardo Alessandro Profumo, nie ma wątpliwości, że kontynuowana przez ostatnie lata strategia transformacji grupy, położenie nacisku na innowacje i wzmocnienie konkurencyjności, pozwoliła zbudować solidne podstawy rozwoju firmy w perspektywie długoterminowej.

COVID-19 czyli kłopoty

Tę jasną i klarowną strategię może zakłócić teraz zagrożenie katastrofalnymi skutkami rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Czytaj także: Polska i Leonardo w projekcie Ocean 2020

Szefowie Leonardo, w opublikowane w zeszłym tygodniu ocenie najnowszych zagrożeń, są zgodni. Mimo kroków podjętych dla złagodzenia wpływu epidemii na firmę, czyli przedsięwzięć służących utrzymaniu ciągłości produkcji oraz zapewnieniu bezpieczeństwa pracownikom, wirus będzie miał trudne do przewidzenia konsekwencje dla biznesu największej grupy zbrojeniowej Italii. Można przypuszczać, że pojawią się zakłócenia w prowadzeniu kampanii marketingowych. Nie da się wykluczyć również perturbacji w utrzymaniu rytmiczności dostaw komponentów w łańcuchu dostaw. Problemy mogą się także pojawić przy utrzymaniu płynności produkcji. Finalnie można się więc obawiać przypadków opóźnień w dostawach gotowych wyrobów do klientów – przewidują menadżerowie.

„Trudno przewidzieć wyniki”

W swoim stanowisku zarząd i dyrektorzy Leonardo uznali, że obecne trendy rozwojowe zagrożeń towarzyszących rozprzestrzenianiu się COVID-19 określonych przez WHO jako „pandemia”, którym towarzyszy niepewność związana z dalszym rozwojem wpływu wirusa na zdrowie publiczne, a w konsekwencji na sytuację przemysłową i gospodarkę Włoch, nie pozwalają na żadne precyzyjne prognozy wyników Grupy Leonardo w 2020 r.

– Leonardo stara się szeroko wykorzystywać zdalną pracę. W tej chwili nie może jednak wykluczyć selektywnego i tymczasowego zawieszenia działalności niektórych działów w zakładach produkcyjnych – przyznają włoscy menadżerowie.

Czytaj także: Marco Lupo: Eurofighter to propozycja Leonardo dla Polski

Na razie firma zobowiązała się, że niezwłocznie poinformuje akcjonariuszy i rynek, gdy rozwój sytuacji pozwoli na dokładniejsze określenie możliwego wpływu pandemii na biznes.

Rada Dyrektorów uważa, że to, co się dzieje „nie zmienia solidnych fundamentów Grupy w perspektywie średnio – i długoterminowej”.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Superpociski JASSM już szachują Kaliningrad

Pierwsze, dalekosiężne, manewrujące pociski AGM-158 JASSM (Joint Air-to-Surface Standoff Missiles) właśnie trafiają pod skrzydła ...

British Army wraca do Czarnych Szerszeni

W 2017 r. Wojska Lądowe Wielkiej Brytanii wycofały ze swojego wyposażenia mikrobezzałogowce ‒ bezzałogowe ...

Rosja planuje budowę dwóch okrętów desantowych

Stępki „uniwersalnych okrętów desantowych” Rosjanie położą w stoczni w Kerczu na Krymie w maju ...